Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Ireneusz Mazur: Liczę na awans dwóch polskich drużyn

Ireneusz Mazur: Liczę na awans dwóch polskich drużyn

fot. archiwum

- Liczę na to i wierzę w to, że w następnej rundzie będziemy mieli minimum dwie drużyny, ale jeszcze daleka droga przed nami - mówi o rozpoczynającej się fazie play-off Ligi Mistrzów i szansach polskich zespołów Ireneusz Mazur.

Rywalizacja w Champions League wkracza w decydującą fazę. 12 najlepszych europejskich zespołów rozpoczyna walkę w play-off, w tym aż trzy polskie, włoskie i rosyjskie ekipy. Kto może wkrótce świętować awans do Final Four? – Szalenie trudno na tym etapie rozgrywek cokolwiek prognozować. Po tej fazie będzie kolejna i dopiero Final Four – przyznaje były trener, a obecnie komentator Ireneusz Mazur w rozmowie z dziennikiem „Polska The Times".

Polskie zespoły rozpoczną rywalizację w środę. Asseco Resovia Rzeszów zmierzy się z niemieckim VfB Friedrichshafen, a PGE Skra Bełchatów z włoskim Lube Banca Marche Treia. Dzień później siatkarze Jastrzębskiego Węgla podejmą Sir Safety Perugia. – Najtrudniej będzie miał Jastrzębski Węgiel – uważa Mazur. – Nie tylko ze względu na siłę rywala, ale z powodu własnych problemów, głównie zdrowotnych. Zbyszek Bartman i Denis Kaliberda wciąż nie mogą grać. Michał Łasko przez pewien czas też leczył kontuzje. Wrócił, ale do pełni formy jeszcze trochę mu brakuje. Poza tym losowanie było o tyle pechowe, że polski zespół pierwszy mecz zagra u siebie. Ewentualny złoty set, decydujący o awansie, będzie więc rozgrywany w Perugii. To taki handicap dla Włochów, który może mieć wpływ na wynik rywalizacji. Szczególnie, gdy będzie wyrównana – przyznaje szkoleniowiec.

Spokojniej były selekcjoner patrzy na szanse Resovii Rzeszów i PGE Skry Bełchatów. – Niemiecki rywal jest niezły, ale niżej notowany od wicemistrza Polski. Pomijając, że kibicuję naszej drużynie, to oceniając potencjał i poszczególnych zawodników, zespół z Rzeszowa prezentuje się lepiej – mówi. – Skra i Macerata to bardzo wyrównane zespoły – dodaje, zapytany o szanse bełchatowian. – Minimalnie stawiam na mistrza Polski. Od lat gra w topowych rozgrywkach, więc doświadczenie powinno być po jego stronie. Poza tym drugi mecz będzie grał u siebie – zauważa komentator. – Liczę na to i wierzę w to, że w następnej rundzie będziemy mieli minimum dwie drużyny. A co do rundy finałowej, to jeszcze daleka droga przed nami – kończy Ireneusz Mazur.



* rozmawiał: Tomasz Biliński
* cały wywiad w serwisie polskatimes.pl

 

źródło: inf. własna, polskatimes.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved