Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Bogdan Serwiński: Wstydu te porażki nie przynoszą

Bogdan Serwiński: Wstydu te porażki nie przynoszą

fot. topvolley.ch

- Jeśli był dołek, to właśnie z niego wychodzimy - twierdzi trener Polskiego Cukru Muszynianki, Bogdan Serwiński. - Trzeba brać pod uwagę, że graliśmy z zespołami, które stanowią o sile ekstraklasy. Poza tym mieliśmy problemy zdrowotne - dodaje.

Trzy przegrane z rzędu zanotowały siatkarki z Muszyny, które najpierw u siebie przegrały 0:3 z Chemikiem Police, potem na wyjeździe 1:3 z Impelem Wrocław i w ostatniej kolejce Orlen Ligi znów 1:3, ale na swoim boisku z Atomem Treflem Sopot. – Wstydu te porażki jednak nie przynoszą, bo za każdym razem graliśmy ambitnie, walecznie – mówi trener "Mineralnych" Bogdan Serwiński. Szkoleniowiec nie do końca zgadza się ze stwierdzeniem "kryzys". – Jeśli popatrzymy przez pryzmat wyników, to przyznam, że drużyna w nim rzeczywiście się znalazła, jednak trzeba brać pod uwagę, że graliśmy z zespołami, które stanowią o sile ekstraklasy. Poza tym mieliśmy problemy zdrowotne. Jeśli był dołek, to myślę, że właśnie z niego wychodzimy.

Ostatni mecz z Atomem muszynianki rozpoczęły źle, prawdziwą siłę pokazały dopiero w trzecim secie, a do tego czwartą partię przegrały w samej końcówce. – Po trzecim secie wydawało mi się, że na pomeczowej konferencji będę mógł zacytować wiersz Juliana Tuwima. Niestety był to tylko taki chwilowy zryw. Rozpędzaliśmy się, ale zabrakło trochę czasu. Wspinaliśmy się po pojedynczych szczebelkach, ale gdy już doszliśmy dość wysoko, rozbłysnęło małe światełko, które nas oślepiło – opowiada trener, który daje do zrozumienia, że na początku starcia z "Atomówkami" wpływ na postawę jego drużyny mogły mieć dwie wcześniejsze wspomniane porażki. – Mamy jakąś taką obawę i było to w piątek widać, bo zaczęliśmy grać dopiero po drugim secie. Szkoda, że nie było tak od początku meczu, ale mam nadzieję, że wyciągniemy wnioski i w następnych spotkaniach zagramy od pierwszego do ostatniego gwizdka – wyjaśnia.

Spośród muszynianek najwięcej komplementów zebrała amerykańska atakująca Katie Carter, która zdobyła aż 27 punktów. – Ma dynamiczny atak, wysoko "łapie" piłkę, trudno ją zastopować – ocenia Tomasz Wójtowicz, dziś komentator stacji Polsat Sport, a w przeszłości m.in. złoty medalista mistrzostw świata (1974) i igrzysk olimpijskich (1976). Po tej przegranej trzecie w tabeli muszynianki mają na koncie 42 punkty. – Też wiedziałyśmy, że będzie to bardzo trudne spotkanie, bardzo ważny mecz, bo można powiedzieć, że każdy punkt jest teraz na wagę złota. Było blisko do zdobycia choćby jednego… Przed nami jednak kolejne spotkania, więc trzeba dalej walczyć – przypomina kapitan "Mineralnych" Karolina Ciaszkiewicz-Lach.



Rozmawiał Łukasz Madej – więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved