Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Tamara Kaliszuk: W końcu musimy się poczuć jak dobre zawodniczki

Tamara Kaliszuk: W końcu musimy się poczuć jak dobre zawodniczki

fot. orlenliga.pl

MKS w czterech setach uległ drużynie z Bielska-Białej. - Mam nadzieję, że wyciągniemy stosowne wnioski i porażka z bialankami przyczyni się do poprawy po naszej stronie - powiedziała po meczu przyjmująca teamu z Zagłębia, Tamara Kaliszuk.

Po waszej ostatniej wygranej wydawało się, że MKS jest na dobrej drodze, żeby powrócić na zwycięskie tory, jednak już na początku meczu z bialankami dałyście się podporządkować rywalkom. Co przyczyniło się do tego, że zabrakło wam potrzebnej pewności siebie?

Tamara Kaliszuk:Ciężko mi w tej chwili odpowiedzieć na to pytanie – wszystko jest jeszcze na świeżo i sama się nad tym zastanawiam. Tak naprawdę zarówno fizycznie, jak i psychicznie czułyśmy się podbudowane ostatnimi dobrymi rezultatami. Nie wiem, co nas dzisiaj najbardziej zawiodło…

Na pewno można wyciągnąć z tego meczu jakieś plusy – najważniejszym z nich zdaje się być to, że miałyście dziś jeden z najwyższych wskaźników efektywności przyjęcia w sezonie.



Na pewno jest to jeden z pozytywów tego pojedynku. Nic innego nam nie pozostało z tego meczu, jak wyciągać właśnie te plusy i starać się odebrać właściwą lekcję z naszych błędów. Musimy trzymać się tych dobrych stron gry, żeby cokolwiek się w naszych szeregach kleiło… Kolejne spotkania na pewno będą dla nas bardzo ciężkie, ponieważ wydawało nam się, że wyszłyśmy z dołka formy, a chyba jednak cały czas się w nim znajdujemy. Żeby sobie z tym poradzić, będzie potrzebna nie tylko nasza praca fizyczna, ale także ta na tle psychicznym.

Spotkania między MKS-em i BKS-em zawsze są wyrównane i trudne dla obu zespołów. Czy to wasze „sąsiedztwo" na różnych płaszczyznach wzmaga emocje towarzyszące takim bojom?

W takich meczach nie można mieć przyjacielskiego nastawienia. Wchodzisz na boisko i drużyna, która gra przeciwko tobie jest twoim rywalem, który musi przegrać, abyś ty wygrała. Muszę przyznać, że bialanki zagrały dziś bardzo dobrze, a my po prostu nie potrafiłyśmy znaleźć recepty na ich skuteczność.

Z czego wynika dysproporcja w formie MKS-u na przestrzeni tego sezonu? Potraficie wygrać z Chemikiem, a potem ulec teamowi z Bielska-Białej, który nie zagrał najlepszego spotkania i popełniał sporo błędów.

Też się nad tym zastanawiamy! Przez wygraną z policzankami zaczęłyśmy myśleć, że możemy osiągnąć każdy z możliwych szczytów. Takie spotkania jak to w stolicy Podbeskidzia pokazują, że wcale tak nie jest. Teraz cały czas jesteśmy pod zimnym prysznicem, lecz mam nadzieję, że w końcu przełamiemy naszą złą passę i wrócimy na właściwe tory, prezentując się tak, jak w meczu z mistrzyniami Polski.

Co jak co, ale takie zimne prysznice chyba pomagają się otrzeźwić przed trudnymi bojami, takimi jak ten, który czeka was z mineralnymi.

Myślę, że tak. Od kiedy gram w siatkówkę, przekonuję się o tym, że ta prawidłowość faktycznie się sprawdza. Po ciężkim i przegranym meczu jako zawodniczka czuję, że do kolejnego pojedynku muszę się przygotować nie na sto, ale na dwieście procent i po prostu walczyć o życie. W takich spotkaniach gra się na zupełnie innych emocjach, więc mam nadzieję, że wyciągniemy stosowne wnioski i porażka z bialankami przyczyni się do poprawy po naszej stronie. Jak ona przyjdzie, to wtedy będziemy się zastanawiać co dalej.

Z twojej wypowiedzi wnioskuję, że nie satysfakcjonuje was to szóste miejsce, które zajmujecie od dłuższego czasu.

Bycie sportowcem powoduje w tobie, że chcesz wygrywać każdy mecz niezależnie od okoliczności. Teraz nie skupiamy się na tym czy zajmujemy szóstą, piątą czy pierwszą lokatę, ponieważ chcemy zwyciężać w każdym spotkaniu. W obecnej sytuacji wydaje mi się, że nie powinniśmy patrzeć w ligową tabelę, ale zacząć prezentować siatkówkę na odpowiednim poziomie. W końcu musimy się poczuć jak dobre zawodniczki, bo na ten czas, jeżeli chodzi o stronę sportową, to jest różnie. Jeśli chodzi o aspekty mentalne, to sprawa ma się podobnie.

A jak ty się czujesz w związku ze zmianą pozycji? Z meczu na mecz jest lepiej?

Nie chciałabym tłumaczyć swojej postawy zmianą pozycji. Uważam, że dla mnie jako zawodniczki był to dobry ruch, ponieważ mam możliwość sportowego rozwoju. To, w jaki sposób wykorzystam tę szansę, zależy wyłącznie ode mnie – albo będę słaba, albo będę dobra. Jeżeli chodzi o takie mecze, jak ten z siatkarkami ze stolicy Podbeskidzia, to każde wejście na boisko jest dla mnie szansą na pokazanie własnej dyspozycji i pomoc drużynie. W sporcie jest tak, że raz jest w porządku, bo zaprezentujesz się z dobrej strony, a innym razem pojawisz się na parkiecie i zamiast podbudowywać koleżanki, doprowadzisz zespół do straty seta. W roli przyjmującej czuję się dobrze, choć brak mi trochę pewności siebie, ale nad wszystkim można popracować.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved