Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A K: Komplet zwycięstw biało-czerwonych

Serie A K: Komplet zwycięstw biało-czerwonych

fot. archiwum

Po tygodniu z rywalizacją w Pucharze Włoch ekipy włoskiej Serie A wróciły na ligowe parkiety. Powrót okazał się wyjątkowo szczęśliwy dla Polek grających w Italii. Katarzyna Skorupa, Milena Radecka i Berenika Tomsia swoje mecze zakończyły zwycięsko.

Cenne zwycięstwo przed własną publicznością wywalczyły siatkarki Montichiari. Zespół Bereniki Tomsi triumfując nad wyżej notowanym, występującym w roli faworyta Conegliano, dał rywalkom sygnał, że kryzys i gorsze chwile ma już za sobą. Już początki pierwszej partii mogły napawać trenera Barbieriego optymizmem. Miejscowe dotrzymywały bowiem kroku rywalkom niemal na przestrzeni całej partii. Dopiero w końcówce seta ekipa Conegliano, wykorzystując szanse w kontrach, odskoczyła rywalkom, ostatecznie triumfując. Przegrana nie podłamała Bereniki Tomsi i jej koleżanek. Gospodynie coraz lepiej radziły sobie w bloku, kolejno powstrzymując zagrania rywalek, ręce blokujących Montichiari przełamywała co prawda Emilija Nikołowa, jednak liderka ekipy Rossano Bertocco nie mogła liczyć na wsparcie swoich koleżanek. Finalnie nawet 40-procentowa efektywność i 24 oczka zdobyte przez Nikołową okazały się niewystarczające. Poszczególne partie miały dość podobny przebieg, zespół Polki w połowie seta „uciekał” rywalkom, utrzymując do końca kilkupunktową zaliczkę. Mecz 16. kolejki był kolejnym, w którym z dobrej strony pokazała się Berenika Tomsia. To właśnie Polka zakończyła mecz jako najlepiej punktująca zawodniczka swojego zespołu, Tomsia utrzymała ponad 40-procentową skuteczność, na koncie swojej drużyny zapisując 24 oczka. Na uwagę zasługuje także postawa Simony Gioli, która do 13 punktów zdobytych w ataku dodała 8 skutecznych bloków, popisując się imponującą czujnością na siatce.

Metalleghe Sanitars Montichiari – Imoco Volley Conegliano 3:1
(20:25, 25:21, 25:20, 25:23)

Kontakt z wciąż wyżej notowanymi rywalkami utrzymuje Foppapedretti Bergamo. Drużyna Mileny Radeckiej nie miała większych problemów z wypunktowaniem podopiecznych Massimo Bellano. Już początek spotkania to mocny akcent w wykonaniu gości. Podopieczne Stefano Lavariniego zdominowały rywalki na siatce, do efektywnych zagrań w pierwszej akcji dodając skuteczne kontrataki. Dwie pierwsze partie nie miały większej historii, miejscowe grały zrywami i jedynie krótkotrwale utrzymywały kontakt z przeciwniczkami. Gospodynie jedynie w trzeciej partii meczu były w stanie zasiać trochę niepewności w szeregach rywalek. Taki rozwój wypadków to efekt słabnącej skuteczności w ataku klubowych koleżanek polskiej rozgrywającej. Przy kolejnych błędach przyjezdnych szans nie marnowały siatkarki Scandicci, do roli liderki swojej ekipy szybko wyrosła Muresan. Sporą liczbę pomyłek w tej części meczu (11 punktów oddanych w ten sposób) przyjezdne nadrabiały przewagą w ataku. Milena Radecka już we wcześniejszej części meczu wykreowała sobie liderkę, a Miriam Sylla nie zawodziła. To właśnie na zdobywczyni 20 oczek w kluczowym momencie opierała się siła ataku zespołu z Bergamo. Podopieczne Stefano Lavariniego nerwową końcówkę ściągnęły na siebie nieco „na własne życzenie”, marnując trzypunktowa przewagę w końcówce seta (18:21). Obok Sylli także tym razem nie zawodziła Sara Loda, poza stabilnością w ataku gwarantując swojej drużynie pewne (72%) przyjęcie.



Savino Del Bene Scandicci – Foppapedretti Bergamo 0:3
(22:25, 16:25, 27:29)

Niezłe spotkanie rozegrała Katarzyna Skorupa i jej Pomì. Ekipa polskiej rozgrywającej po trudnym starcie zdołała wrócić do swojej gry, triumfując bez straty punktów. O ile w pierwszej partii podopieczne Davide Mazzantiego nie miały sportowych argumentów pozwalających przejąć kontrolę nad przebiegiem zmagań, o tyle później sytuacja się odwróciła. Po 25-procentowej skuteczności z odsłony premierowej po niespełna pół godziny nie było śladu. Statystyki swojego zespołu systematycznie poprawiała Lauren Gibbemeyer. Liderka gospodyń do blisko 50% efektywności dodała niezłe noty przy 6 punktowych blokach. Poniżej oczekiwań tym razem zagrała Stefanović, zdobywając zaledwie trzy oczka. Po przegranej w partii premierowej trener Mazzanti zdecydował się na zmiany w składzie i w miejsce Ortolani pojawiła się Gennari. Nie był to koniec zmian, bo w partii trzeciej plac gry opuściła Bianchini. Szkoleniowiec Pomì wykazał się znakomitym wyczuciem, bo to właśnie dwa ostatnie sety w wykonaniu jego zespołu były najlepsze. O ile w początkowej fazie meczu przyjezdne miały jeszcze swoje szanse, utrzymując kontakt punktowy z rywalkami, o tyle z każdą kolejną minutą coraz trudniej przychodziło im rozszyfrowanie gry przeciwniczek. Sytuacji Forlì nie uratowały już nawet zagrania duetu Koleva/Ceron. Pewne swego gospodynie ewentualne niedoskonałości w atakach nadrabiały skutecznymi blokami, wygrywając kolejne partie 25:13, 25:16, potwierdzając, że przegrana pierwsza partia była jedynie falstartem.

Pomì Casalmaggiore – Volley 2002 Forlì 3:1
(16:25, 25:22, 25:13, 25:16)

Do serii swoich koleżanek nie mogła dołączyć się Joanna Wołosz, której mecz został przełożony. Unendo Yamamay Busto Arsizio z polską rozgrywającą w składzie swoje spotkanie 16. kolejki Serie A przeciwko zamykającej stawkę ekipie z Urbino rozegra dopiero 25.02.2015r.

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved