Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Leszek Rus: To był mecz za sześć punktów

Leszek Rus: To był mecz za sześć punktów

fot. orlenliga.pl

Bój BKS-u i MKS-u w stolicy Podbeskidzia nie był tak zacięty, jak można się było tego spodziewać. - W rundzie zasadniczej nie ma co kalkulować, bo takie zachowanie różnie się kończy i finalnie los potrafił spłatać różne figle - mówi trener bialanek, Leszek Rus.

To na pewno ważna wygrana dla bialskiego zespołu – po trzech porażkach z rzędu udało wam się odblokować.

Leszek Rus: – Na pewno mieliśmy w głowach wszystkie trzy porażki z rzędu, ale muszę przyznać, że ostatnie dwie były szczególnie dotkliwe – z wrocławiankami i Treflem. Wtedy nie zagraliśmy na naszym nominalnym poziomie i dwie dobre drużyny dopadły nas w ciągu jednego tygodnia. W tej sytuacji dziewczyny podeszły do treningów bardzo skoncentrowane i dodatkowo zmobilizowane. Wiedziały też, jaka jest stawka pojedynku z dąbrowiankami – był to mecz „za sześć punktów”. Patrząc na niego w kontekście rozstawienia w tabeli, to MKS deptał nam po piętach i był tylko punkt za nami, co oznaczało, że w przypadku wygranej naszych rywalek w Bielsku-Białej to właśnie one przeskoczyłyby nas w rozgrywkach i my wylądowalibyśmy na szóstej pozycji. W rundzie zasadniczej nie ma co kalkulować i bawić się w wyliczanki kto z kim ma potem zagrać w fazie play-off, bo takie zachowanie różnie się kończy i finalnie los potrafił spłatać różne figle – trzeba po prostu wygrywać wszystkie spotkania. W tej sytuacji cieszy nas bardzo to zwycięstwo i gratuluję moim dziewczynom.

W jaki sposób udało się po tych porażkach „oczyścić” głowy pańskim podopiecznym tak, aby zaprezentowały się jak dzisiaj – pewne siebie i grające w mądry sposób?



Tak jak już powiedziałem – naprawdę solidnie przepracowały ten tydzień. Trenowaliśmy zarówno pod kątem fizycznym – już nawet pomijam te aspekty siatkarskie – ale także pojawiły się elementy przygotowania mentalnego. W końcowym rozrachunku to właśnie przełożyło się na wynik.

Trzeci set zapewne wam udowodnił, że nie można tracić pięciopunktowej przewagi, bo potem się go przegra…

– Niejednokrotnie pojedynki pokazują, że w siatkówce nie ma czegoś takiego jak bezpieczny wynik. W meczu przegrywaliśmy chyba 11:16, ale potem dzięki zagrywce odrobiliśmy straty i kiedy już myślałem, że ustawiliśmy sobie grę, to nasza ciężko wypracowana przewaga gdzieś uciekła i przegraliśmy. Zdarzyło się to przez takie zagrania jak nieskończony atak, niewymuszony błąd, niedociągnięcie w przyjęciu… Summa summarum, najważniejsze jest to, że nawet w tej odsłonie pojedynku się nie poddaliśmy, a sama końcówka pokazała, że można było jeszcze w tej partii zawalczyć – na przykład gdyby blok był wykonany prawidłowo. Kto wie jakby się wtedy potoczyły losy tego rozdania? To była w końcu bardzo istotna piłka, którą straciliśmy na własne życzenie… Cieszy natomiast to, że dziewczyny nie spuściły głów, następnie podjęły rękawicę i pokazały wielką waleczność na parkiecie. Myślę, że zasłużyły na zwycięstwo z dąbrowiankami.

Czyli mimo tego, że to spotkanie było proklamowane jako „mecz przyjaźni”, to tych emocji w waszych szeregach nie zabrakło?

– Nigdy nie zabraknie emocji. To nie są łatwe spotkania, bo nie ma prostych i jednoznacznych pojedynków w Orlen Lidze, a zresztą PlusLiga pokazuje dokładnie to samo. Trzeba być skoncentrowanym od samego początku do końca meczu. Niejednokrotnie będzie iskrzyło – czy to przy siatce, w polu, czy gdzieś poza boiskiem – emocje w jakiś sposób też nas pozytywnie nakręcają.

Dąbrowianki to rywalki, z którymi BKS-owi zawsze ciężko się walczy, co dobitnie pokazała końcówka zeszłego sezonu. Czy w takim razie łatwiej będzie się wam zmierzyć z rzeszowskim beniaminkiem?

Nie, w ogóle tak nie myślę. Developres niejednokrotnie pokazywał już, że potrafi postawić się najlepszym zespołom w kraju, więc pojedziemy tam nastawieni na bardzo ciężką walkę. Nie możemy w tym wypadku pozwolić sobie na jakiekolwiek lekceważenie przeciwnika. W naszych szeregach musi dać o sobie znać pełna koncentracja na każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła od samego początku do końca pojedynku – to będzie klucz do zwycięstwa.

To jaki jest cel BKS-u na tę końcówkę rundy zasadniczej? Obronić piąte miejsce?

Naszym zamierzeniem jest uzyskanie jak najlepszej pozycji w kontekście rozstawienia się do fazy play-off.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved