Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Bieniek: Musimy być optymistami

Mateusz Bieniek: Musimy być optymistami

fot. plusliga.pl

W sobotnim spotkaniu ZAKSY z Effectorem górą okazali się kędzierzynianie, którzy na swoim parkiecie pewnie wygrali 3:0. - Myślę, że dzisiaj przede wszystkim zabrakło nam konsekwencji - komentował spotkanie Mateusz Bieniek, środkowy ekipy z Kielc.

Niestety, z Kędzierzyna-Koźla wyjeżdżacie bez punktów. Co zdecydowało o tym, że nie udało wam się dzisiaj urwać rywalowi ani jednego seta?

Mateusz Bieniek:Myślę, że w tym meczu przede wszystkim zabrakło nam konsekwencji. Wyłączając pierwszy set, można powiedzieć, że graliśmy z ZAKSĄ punkt za punkt, aż nagle przychodził moment, w którym Dick Kooy, Nimir Abdel-Aziz czy Lucas Loh ostrzeliwali nas zagrywką. Dzięki temu rywale wyrabiali sobie przewagę, której nie mogliśmy nadgonić. Trzeba przyznać, że ZAKSA ma naprawdę bardzo dobry serwis i właśnie tym elementem gospodarze sprawili nam dzisiaj najwięcej problemów.

W drugim secie pokazaliście, że potraficie walczyć, jednak w pozostałych odsłonach było widać, że brakuje wam determinacji i pewności siebie.



Nie możemy się oszukiwać, trzeba otwarcie przyznać, że ten sezon nie jest dla nas udany. Cały czas przegrywamy i nie możemy wyjść z tego dołka. Jak drugą rundę spotkań rozpoczęliśmy od kilku zwycięstw, to myśleliśmy, że ten najgorszy okres mamy już za sobą. Jednak niestety ten koszmar wraca. Następne spotkania rozegramy kolejno z drużynami z Olsztyna i Będzina, są to zespoły jak najbardziej w naszym zasięgu i mam nadzieję, że w końcu zdobędziemy potrzebne nam punkty.

Póki co zajmujecie trzynaste miejsce w tabeli i ta lokata z pewnością nie jest dla was satysfakcjonująca…

To prawda. Przyznaję, że przed sezonem mieliśmy w planach załapać się do pierwszej dziesiątki, póki co, tak jak widać, ten cel się od nas odsuwa. Jednak to, które miejsce zajmiemy w końcowej klasyfikacji, będzie jasne dopiero po fazie play-off, więc musimy być optymistami.

Dzięki zmianie przepisów mimo obecnej słabej pozycji możecie skończyć sezon nawet na piątym miejscu. Nad czym twoim zdaniem powinniście pracować, aby w końcowej klasyfikacji poprawić swoją lokatę?

Myślę, że przede wszystkim nad głową. Musimy zmienić nasze myślenie, nie możemy tak szybko odpuszczać. Nie wyjdą nam dwie, trzy akcje, a my już spuszczamy głowy i dajemy się zlać przeciwnikowi. Musimy pracować nad tym, aby umieć przezwyciężać słabsze momenty i jak najszybciej uciekać z niewygodnych ustawień.

Tak jak wspominałeś, ostatnie dwa spotkania w fazie zasadniczej rozegracie z zespołami z Olsztyna i Będzina. Jak oceniasz szanse swojego zespołu na zdobycie kompletu punktów w obu tych meczach?

Z tego co pamiętam, to w Uranii z drużyną z Olsztyna zagraliśmy chyba najgorszy mecz w sezonie. Dostaliśmy tam bardzo szybki zimny prysznic. Na to spotkanie jechaliśmy siedem godzin, a przegraliśmy w nieco ponad godzinę, więc na pewno będziemy chcieli się zrewanżować. Z kolei z zespołem z Będzina w pierwszym spotkaniu wygraliśmy 3:0, ale muszę przyznać, że był to ciężki bój. Jednak mam nadzieję, że komplet punktów z tych dwóch meczów zostanie w Kielcach, tym bardziej że oba spotkania rozgrywamy u siebie i liczę na to, że nasza hala będzie nam sprzyjać.

Gdybyś miał wskazać najmocniejszy punkt swojej drużyny, to co by to było?

Zdecydowanie młodość i zespołowość. Jesteśmy drużyną, która wyznaje zasadę „każdy za każdego”. Nie mamy takiego jednego lidera, który jest nieskazitelny i w każdym meczu gra znakomicie, tworzymy kolektyw, w którym każdy jest odpowiedzialny za każdego.

To jest już twój drugi sezon w Effectorze, więc na pewno sporo możesz powiedzieć o tej drużynie i mieście, w którym grasz. Jak się czujesz w Kielcach?

Na pewno ten sezon jest dla mnie przełomowy, ponieważ gram cały czas i praktycznie nie schodzę z boiska. Dostałem duży kredyt zaufania od trenera i bardzo się z tego cieszę. Myślę, że ta kadra, na której byłem przez wakacje, sporo mnie nauczyła. Nabrałem pewności i jestem zadowolony z tego, że dostaję tu możliwość gry, tym bardziej że te mecze nie są najgorsze w moim wykonaniu. Co będzie dalej? Zobaczymy, póki co kontrakt mam jeszcze ważny.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved