Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lucas Loh: W play-off wszystko zaczyna się od nowa

Lucas Loh: W play-off wszystko zaczyna się od nowa

fot. Mateusz Siwiec

- To zwycięstwo było dziełem prawdziwej drużyny z krwi i kości. Nasza forma idzie w górę w najlepszym momencie - tuż przed play-off - powiedział  Lucas Loh. Zespół z Kędzierzyna-Koźla w weekend bez kłopotów odprawił w trzech setach Effectora Kielce.

W meczu z Effectorem Kielce zapisaliście na swoim koncie pewne trzy punkty. Rywale mieli tylko krótkie przebłyski, w których byli dla was większym zagrożeniem. Przeczuwaliście, że będzie to dla was takie łatwe i przyjemne zwycięstwo?

Lucas Loh: Przede wszystkim chcę powiedzieć, że to zwycięstwo było dziełem drużyny, takiej prawdziwej drużyny z krwi i kości. Nasza forma idzie w górę w najlepszym momencie do tego – tuż przed rundą play-off. Od jakiegoś czasu naszym celem nie jest tylko wygrywanie spotkań, ale także jak najlepsze przygotowanie się do tego. co czeka nas krok dalej w kluczowych meczach sezonu. Oczywiście wciąż chcemy zwyciężać w ligowych meczach i to nie są dla nas treningi czy sparingi, ale patrzymy bardziej długofalowo. W play-off zaczynamy wszystko od zera, od nowa. Można powiedzieć, że to jakby w ogóle nowe rozgrywki.

Faktycznie w waszej grze widać progres i postęp, co na pewno cieszy m.in. fanów. ZAKSĘ stać na jeszcze więcej? Możecie zagrać jeszcze lepiej?



Oczywiście, że może być jeszcze lepiej. Nigdy nie jest tak, żeby nie mogło być lepiej. Treningi przynoszą nam coraz więcej korzyści, wypracowujemy pewne rzeczy i już widać konkretne efekty tej pracy. Miejsce w play-off mamy zagwarantowane i teraz postaramy się jeszcze poprawić naszą grę, by w play-off pokazać swoją siłę. Aktualnie nie jesteśmy jeszcze gotowi, bo zostały nam jeszcze dwa ligowe mecze, które musimy rozegrać i wygrać, by iść do przodu z naszą formą. Jestem dobrej myśli.

Zgubione punkty na początku sezonu teraz mogą przysporzyć wam dużo problemów, ponieważ już na starcie rundy play-off możecie trafić na bardzo trudnego rywala jak Skra czy Resovia. Celując w medal, będziecie musieli przejść nad wyraz wyboistą drogę.

Zgadzam się, nie będzie łatwo, ale nie możemy rozmyślać o tym, na kogo chcemy trafić, a na kogo nie chcemy. Jesteśmy w coraz lepszej formie, dobrze się czujemy na parkiecie, wyniki to wszystko potwierdzają i nie patrzymy na to, kto stoi po drugiej stronie siatki, tylko po prostu dajemy z siebie wszystko, by wygrać. Żeby zdobyć medal, trzeba wygrywać z najlepszymi.

Na starcie sezonu w polu zagrywki szalał Nimir Abdel-Aziz, który punktował tym elementem bardzo często. W meczu z Effectorem Nimir chyba użyczył ci trochę swoich umiejętności, bo posłałeś na drugą stronę kilka kapitalnych zagrywek.

(śmiech) To nie zasługa Nimira, tylko godzin spędzonych w hali na treningu. Powiem szczerze, że w ostatnim czasie bardzo dużo trenowaliśmy właśnie ten element i cieszy mnie to, że podczas meczu widać tego efekty. Ciężka praca jak widać popłaca, bo staliśmy się mocniejszą ekipą, która na parkiecie jest jednością i każdy pomaga sobie i zespołowi jak tylko umie. Dużo daje nam też Zati (Paweł Zatorski – przyp. red.), który swoją ekspresją dodaje nam ochoty do gry i powoduje, że cieszymy się z tego, co robimy.

Play-off i ligowa walka to jedna sprawa, a druga sprawa to Puchar CEV, w którym w rundzie challenge zagrać z CAI Teruel. Szukałeś już informacji o tym rywalu na własną rękę?

Oglądaliśmy jedno z ich spotkań przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi i co nieco o nich wiemy, ale na razie nie mam o nich głębszej wiedzy. Na pewno nasz statystyk, Kamil przygotuje wszystkie materiały wzorowo i będziemy wiedzieli, jak grają rywale i co zrobić, żeby z nimi wygrać. Na razie jednak nie mamy co myśleć o Hiszpanach, bo przed meczem z nimi czekają nas pojedynki w lidze. Z CAI Teruel zapoznamy się w odpowiednim czasie.

Wylosowanie zespołu z Hiszpanii było chyba dla was dobra nowiną, bo to nie rywal z tej najwyższej europejskiej półki. Na takiego traficie w półfinale – tam czekać na was będzie włoskie Trentino bądź Knack Roeselare. Ten pierwszy rywal wyzwala chyba dużo większe emocje i na pewno chciałbyś się zmierzyć z jedną z najmocniejszych ekip na świecie ostatnich lat?

Zanim z nimi zagramy, to musimy pokonać CAI Teruel, bo w przeciwnym wypadku z wyjazdu do Włoch nic nie wyjdzie. Wybiegając za daleko w przyszłość, możemy tej przyszłości nigdy nie doświadczyć w taki sposób, w jaki sobie marzyliśmy. Bez wątpienia mecz z Trentino Volley byłby wielkim wydarzeniem, zaszczytem i czymś ważnym dla mnie i klubu, ale oni też mają na swojej drodze rywala, którego muszą pokonać. Włosi są teraz w dobrej formie, zajmują jedno z czołowych miejsc w Serie A, mają mocnych zawodników i bogatą historię, więc to na pewno byłyby piękne mecze. Pierwsze jednak musimy zagrać z Teruel i z nim wygrać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved