Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marcin Waliński: Najważniejsza jest walka

Marcin Waliński: Najważniejsza jest walka

fot. Cezary Makarewicz

Już w sobotę Transfer powalczy o przełamanie złej passy. - Musimy wykorzystać to, że zespół z Jastrzębia stracił jednego ze swoich podstawowych zawodników - powiedział przed meczem z zespołem Roberto Piazzy przyjmujący bydgoszczan, Marcin Waliński.

W meczu z Resovią mieliście swoje szanse, mogliście nawet wygrać, a jednak pozostaliście bez punktów.

Marcin Waliński: – W takich meczach trudno jest grać dobrą siatkówkę. My zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. Cieszy, że ten mecz był dużym krokiem naprzód po spotkaniu ze Skrą Bełchatów. Tam zagraliśmy tragicznie, a w tym meczu była walka, determinacja, jednak w niektórych momentach zabrakło nam trochę szczęścia. Fakt jest taki, że przegraliśmy 1:3, ale wydaje mi się, że możemy być nie do końca spełnieni, ale w jakiś sposób szczęśliwi, że to spotkanie zagraliśmy dużo lepiej niż w Bełchatowie.

Czy w przekroju całego spotkania szczególnie żal jest zaciętej końcówki czwartego seta? Po wyrównanej grze rywale w ostatnich akacjach zbudowali przewagę, zapewniając sobie zwycięstwo.



– Nam przydarzył się przestój w przyjęciu, a Resovia zdołała odjechać. Później nie mogliśmy skończyć ataku na wysokiej piłce, dodatkowo rywale zrobili nam trochę szkody, jeśli chodzi o zagrywkę. Właśnie tutaj trzeba szukać powodów, dlaczego rzeszowianie nam „odskoczyli”. Wydaje mi się, że cały mecz mógł się jednak podobać. Powtórzę się – najważniejsza jest walka, a co będzie, to wyjdzie na boisku.

Trener Vital Heyen zrobił w meczu z Resovią bardzo wiele zmian, desygnował też inną niż dotychczas szóstkę. Od początku sezonu pokazujecie, że jesteście wyrównaną grupą, która w pozytywnym sensie ze sobą rywalizuje.

– Tworzymy bardzo dobrą grupę ludzi. Tutaj nie ma mowy o jakimś obrażaniu się, że ktoś wychodzi w szóstce, ktoś odpuszcza, komuś się nie chce. Czegoś takiego nie ma. Wszyscy pracują na wynik. Sześciu zawodników gra na boisku, ale to nie znaczy, że ci, którzy stoją w kwadracie, nie pracują na ten wynik. Razem trenujemy, skupimy się na taktyce. Wszyscy nam dzisiaj pomagali z kwadratu, bo widzą to lepiej spoza boiska niż my. Dla nas najważniejsze jest to, że tworzymy bardzo fajną grupę ludzi, razem się dogadujemy. Nie ma negatywnych emocji, ale jak trzeba sobie coś powiedzieć, wtedy to robimy, żeby się zmotywować do pracy. To na pewno jest naszą siłą i cały czas powinniśmy to utrzymywać.

Już w sobotę zmierzycie się z Jastrzębskim Węglem, z którym sąsiadujecie w tabeli. Wydaje się, że podobnie jak ten mecz będzie to bardzo wyrównane spotkanie.

– Teraz musimy wykorzystać to, że Jastrzębie straciło jednego ze swoich podstawowych zawodników. Gra teraz kompletnie inną szóstką, więc powinniśmy skupić się na pewnych aspektach gry. Będziemy mieć oczywiście wideo, przygotowujemy się do tego meczu, ale wydaje mi się, że jest to dla nas szansa. Oczywiście nie znaczy to, że rywale zagrają słabo, bo my musimy wyjść na boisko i grać. Na pewno jest to jakaś okazja i to naprawdę duża, więc mam nadzieję, że w Jastrzębiu na boisku będzie walka, taka sama, jaką było widać w spotkaniu z Resovią i to będzie cieszyło.

Z Marcinem Walińskim rozmawiała Aleksandra Kabat

źródło: transferbydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved