Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartosz Buniak: Zawsze może być jeszcze lepiej

Bartosz Buniak: Zawsze może być jeszcze lepiej

fot. Izabela Kornas

- Remedium na dobrą postawę rywala były nasza determinacja, wola walki i wiara w zwycięstwo - powiedział po meczu z będzinianami MVP boju, Bartosz Buniak. Gospodarzom wystarczyły trzy sety, żeby zapisać kolejne punkty dla BBTS-u w ligowej tabeli.

W meczu pomiędzy BBTS-em Bielsko-Biała a MKS-em Banimexem Będzin nie było niespodzianki – wygrał zespół, który był wyżej notowany w tabeli. Bielszczanom udało się znaleźć odpowiedź na świetnie dysponowaną defensywę rywali, co poskutkowało tym, że podporządkowali sobie przeciwników w trzech setach. W tym spotkaniu po raz kolejny w decydujących fragmentach gry największa odpowiedzialność spoczywała na Bartoszu Buniaku, który nie tylko swoim blokiem, ale także 70 procentową skutecznością w ataku przechylał sety na korzyść gospodarzy. – Ta nagroda to jest tylko taki dodatek, ponieważ gratulacje należą się całemu zespołowi i sztabowi szkoleniowemu. Wszyscy spisaliśmy się na medal. Bardzo dokładnie przeanalizowaliśmy poniedziałkowe spotkanie MKS-u z olsztynianami i wyciągnęliśmy z tego odpowiednie wnioski. Dzięki statystykowi i trenerom mieliśmy bardzo dobrą taktykę, którą zrealizowaliśmy w środowym pojedynku – przyznał wyróżniony nagrodą MVP środkowy. W drużynie Piotra Gruszki widać progres, z którego z meczu na meczu coraz bardziej cieszą się jego podopieczni. – Oczywiście zdajemy sobie sprawę z postępu, który u nas zaszedł i wiemy, że w drugiej części sezonu zasadniczego prezentujemy się o wiele lepiej niż w pierwszej. Muszę przyznać, że za długo zgrywaliśmy się, żeby stworzyć kolektyw. Pamiętamy jednak o tym, że zawsze może być jeszcze lepiej – dodał Buniak.

Niewątpliwie największym atutem będzinian w meczu z bielszczanami było przyjęcie, które w pierwszym secie oscylowało na poziomie 75 procent efektywności, a w końcowym rozrachunku uplasowało się na 68 procentach dokładności. – Remedium na tak dobrą postawę rywala były na pewno nasza determinacja, wola walki i wiara w zwycięstwo. Nie zmienia to faktu, że ten mecz jest już historią i teraz będziemy myśleć wyłącznie o kolejnych spotkaniach. Przed nami trudne pojedynki, w których przyjdzie nam walczyć o ważne punkty, ponieważ mamy ciągle szansę awansować w tabeli. Siatkarze z Lubina na pewno postawią nam trudne warunki, ale postaramy się im sprostać. Naszym celem jest zwycięstwo i kontynuowanie dobrej passy – ocenił siatkarz ze stolicy Podbeskidzia.

Sytuacja w tabeli PlusLigi coraz bardziej się klaruje, co nie zmienia faktu, że w jej dolnej części nadal jest ciasno. Po środowym zwycięstwie nad siatkarzami Roberto Santilliego BBTS zajmuje 10. lokatę z 22 oczkami na koncie, tracąc jednocześnie jedynie dwa punkty do akademików z Warszawy. Awans o jedno miejsce jest więc jak najbardziej realny, co będzie jednak trudne do osiągnięcia, bo poza beniaminkiem z Lubina bielszczanie w rundzie zasadniczej zmierzą się jeszcze ze Skrą i kędzierzynianami, czyli z zespołami, z którymi w pierwszej części rozgrywek PlusLigi szybko przegrywali w trzech setach. – Naszym największym dążeniem jest wejść do fazy play-off, tej najlepszej „ósemki”, żeby skończyć rozgrywki zgodnie z naszymi oczekiwaniami – podsumował środkowy, dodając, że przed jego zespołem jeszcze wiele do poprawy. – Nasz blok funkcjonuje znacznie lepiej w stosunku do tego, co widzieliśmy na początku sezonu, ale to nie zmienia faktu, że ciągle mamy w nim braki, tak jak i w każdym innym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Mamy więc nad czym pracować – zapewnił wyróżniający się w ostatnim czasie środkowy.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved