Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Triumf Resovii w Bydgoszczy

PlusLiga: Triumf Resovii w Bydgoszczy

fot. plusliga.pl

W Bydgoszczy zmierzyły się drugi i czwarty zespół z ligowej tabeli, spotkanie było pełne emocji, chociaż obie drużyny nie wystrzegły się prostych błędów. Ostatecznie w czterech setach wygrali siatkarze Resovii Rzeszów.

Pierwszy set spotkania od skutecznego ataku rozpoczął środkowy drużyny z Bydgoszczy – Justin Duff, a gra była dość wyrównana do stanu 5:5. Po zagraniu Marcina Walińskiego z lewej strony siatki i bloku Dawida Gunii na Jochenie Schoepsie Transfer Bydgoszcz wyszedł na prowadzenie i od tej pory drużyna trenera Vitala Heynena utrzymywała kilkupunktową przewagę nad rywalem. Resovia Rzeszów próbowała straszyć przeciwników zagrywką, jednak bydgoszczanie odpowiadali bardzo dobrym lewym atakiem. Pierwsza akcja zespołu z Rzeszowa była bardzo nerwowa, a Jochen Schoeps nie prezentował się najlepiej. Z kolei po stronie rywali znakomicie spisywał się Jakub Jarosz. Po drugiej przerwie technicznej asem serwisowym popisał się Russell Holmes, co dało rzeszowianom remis 16:16. Na uwagę zasługuje również postawa Marko Ivovicia, który doprowadził do zmiany prowadzenia na rzecz swojego zespołu. Resovia Rzeszów objęła dwupunktową przewagę, jednak atak Konstantina Cupkovicia i błąd Rafała Buszka doprowadził do ponownego remisu 22:22. Po krótkiej przerwie sprytem wykazał się Fabian Drzyzga, dając swojej drużynie 23. punkt. Wynik wyrównał atakujący z Bydgoszczy. Po zagraniu Holmesa rzeszowianie mieli pierwszą okazję, by wygrać partię, jednak ponownie skutecznym atakiem mógł się pochwalić Jakub Jarosz. Ostatecznie Resovia wykorzystała drugą szansę i wygrała seta 26:24.

Po udanej końcówce rzeszowian wydawać by się mogło, że w drugiej części meczu będą oni dalej wieść prym, ale otwarcie seta było dość zaskakujące. Ponownie od prowadzenia rozpoczął zespół z Bydgoszczy, a z każdą kolejną akcją jego przewaga rosła. Na pierwszej przerwie technicznej bydgoszczanie mogli pochwalić się wynikiem 8:2. Rzeszowianom nie łatwo było dogonić rywali, szczególnie że bardzo dobrą formę prezentowali Jakub Jarosz i Konstantin Cupković. Dominacja siatkarzy z Bydgoszczy osiągnęła apogeum przy stanie 16:8. Momentem przełomowym było wejście Dawida Dryi na zagrywkę. Wtedy przy błędach przeciwników i dobrej grze Ivovicia rzeszowianie zaczęli odrabiać straty. Doprowadzili do sytuacji, w której to bydgoszczanie prowadzili już tylko dwoma oczkami. Jednak prowadzenie to zostało utrzymane do końca seta. W decydujących akcjach chłodniejszą głową wykazali się bydgoszczanie, wygrywając partię 25:21.

Trzeci set to najbardziej nierówna część spotkania, a obie drużyny prezentowały w nim dość falującą dyspozycję. Od asa serwisowego rozpoczął Rafał Buszek. Chwilę później znakomitym serwisem popisał się również Jochen Schoeps, dając prowadzenie swojemu zespołowi 5:3. Niestety, druga zagrywka nie była już tak udana. Dodatkowo zagranie atakującego z Rzeszowa w aut doprowadziło do remisu 5:5. Szczęście dopisało natomiast Stevenowi Marshalowi, który zastąpił Cupkovicia. Mało wykorzystywanym atakiem ze środka wykazał się także Gunia. Niewątpliwie bohaterem tej partii, po stronie drużyny z Bydgoszczy, był Waliński, który na swoim koncie zanotował kilka udanych akcji z drugiej linii. Podobnie jak w poprzedniej partii, zagrywka Dawida Dryi stała się punktem zwrotnym dla rzeszowian, a na drugiej przerwie technicznej prowadzenie 16:14 objął zespół z Rzeszowa. W kolejnych akcjach przewaga dalej rosła, a po skutecznym bloku Dryi na tablicy widniał już wynik 20:15. Rywale zdołali jednak odrobić straty i końcówka seta była nerwowa. Przy wyniku 22:21 o czas poprosił trener Andrzej Kowal. Po przerwie zapunktował Ivović, rzeszowianie wykorzystali również przechodzącą piłkę po znakomitym serwisie swojego środkowego. Bydgoszczanie nie dawali jednak za wygraną. Zablokowany został Ivović, a Jakub Jarosz zdobył 23. punkt. Kropkę nad „i” postawił lider drużyny Resovii, przyjmujący Marko Ivović, uzyskując ostatnie w secie oczko. Tym samym drużyna z Rzeszowa wygrała trzecią partię 25:23.



Kolejna odsłona, w przeciwieństwie do poprzedniej, okazała się najrówniejszą partią meczu pomiędzy Transferem Bydgoszcz a Resovią Rzeszów. Walka od samego początku toczyła się punkt za punkt. Po stronie bydgoszczan, tak jak we wcześniejszych setach, dobrą grę prezentowali Jakub Jarosz i Konstantin Cupković. Nie brakowało jednak błędów własnych, szczególnie w zagrywce, co stało się kluczowym powodem przegranej Transferu. Rzeszowianie również popełniali błędy w serwisie, ale dobrą dyspozycją dysponował Jochen Schoeps. Decydująca jak zwykle była końcówka seta. Przy stanie 19:19 trener Andrzej Kowal poprosił o czas. Po przerwie atakujący rzeszowian został zablokowany, aczkolwiek bydgoszczanie łatwo też oddali punkt po zepsutej zagrywce Guni. Następnie efektywnym atakiem wykazał się Rafał Buszek, by równie prosto oddać punkt rywalom, atakując w następnej akcji w aut. Bydgoszczanie nie byli także dłużni, ponieważ Jakub Jarosz popełnił błąd w polu serwisowym. Ostatnie minuty spotkania to pewne zagrania drużyny Resovii Rzeszów. As serwisowy Rafała Buszka, atak Jochena Schoepsa i blok Ivovicia na atakującym Transferu dały zwycięstwo rzeszowianom. Resovia Rzeszów wygrała czwartą odsłonę 25:21, triumfując w całym meczu 3:1.

MVP spotkania: Marko Ivović

Transfer Bydgoszcz – Resovia Rzeszów 1:3
(24:26, 25:21, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Transfer: Duff (8), Jarosz (15), Waliński (10), Cupković (12), Woicki (1), Gunia (5), Nally (libero) oraz Marshall (1), Jurkiewicz i Wolański
Resovia: Nowakowski (11), Ivović (20), Schöps (7), Drzyzga (1), Buszek (10), Holmes (4), Ignaczak (libero) oraz Tichacek, Konarski i Dryja (5)

Zobacz również:
Wyniki 23. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved