Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czarni bardzo gościnni, ZAKSA z wygraną w Radomiu

PlusLiga: Czarni bardzo gościnni, ZAKSA z wygraną w Radomiu

fot. Mateusz Siwiec

Trzech setów potrzebowali siatkarze ZAKSY, by pokonać w meczu wyjazdowym Czarnych Radom. Decydująca dla całego spotkania okazała się odsłona premierowa, w której sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie, a po długiej grze 36:34 wygrali goście.

Mecz w Radomiu rozpoczął się od podobnej gry obu ekip – po obu stronach siatki uderzali środkowi, a dobrą grę w ataku przeplatały zepsute zagrywki. Kiedy Ostrowski uderzył z kontry, gospodarzom udało się objąć pierwszy raz prowadzenie przy stanie 7:6. Sytuacja zaczęła się natomiast zmieniać po pierwszym czasie technicznym, kiedy to Czarni, grając kontrą i skutecznie blokując rywali, odskoczyli na 11:8. W kolejnych akcjach, pomimo skutecznej gry w ataku Kooya i Loha, utrzymywała się dwu-, trzypunktowa nadwyżka zespołu z Radomia, który również spisywał się dobrze w natarciu, czy to na środku, czy na skrzydłach (17:14). Dobrą skuteczność utrzymywał nadal Ostrowski, po którego zbiciu Cerrad Czarni dołożyli do nadwyżki kolejny punkt (18:14), a o czas poprosił Sebastian Świderski. Po chwili rozmowy udanie zaatakował Witczak, a Zagumny blokiem dał swojej drużynie sygnał do walki. W dodatku w zespole gospodarzy pojawiły się błędy, a przy jednopunktowej nadwyżce (18:17) grę przerwał Robert Prygiel. Dzięki świetnej zagrywce Kędzierskiego Czarnym udało się w ważnym momencie odskoczyć na 23:20, ale przyjezdni walczyli do końca. Obie ekipy stoczyły emocjonującą walkę w ostatnich akcjach partii premierowej, a smaczku dodawały im indywidualne szarże np. Kooy’a i Ostrowskiego w bloku. Obie drużyny miały wiele okazji, by zakończyć seta wygraną, ale po długiej grze na przewagi więcej zimnej krwi zachowali goście i to oni triumfowali 36:34.

Pierwsze akcje w kolejnej odsłonie to wymiana skutecznych uderzeń po obu stronach boiska. Kiedy jednak Westphal przekroczył linię przy ataku, rozpoczęła się seria punktowa gości. W niej dwoma akcjami w bloku popisał się Witczak, a Gladyr zagrał udanie z pola zagrywki (9:4). Wtedy na boisku pojawił się Wachnik za Żalińskiego, a od razu też Kampa odpowiedział rywalom blokiem. Wachnik świetnie wprowadził się do gry i najpierw udanie atakował, a następnie zatrzymał Kooya blokiem i o czas poprosił trener Świderski. ZAKSA prowadziła wtedy już tylko 9:7. Różnica stopniała niedługo później, gdy Oivanen wykorzystał piłkę w kontrze (10:9). Na remis też nie trzeba było długo czekać, a dał go skuteczny atak Westphala. Kędzierzynianie próbowali uciec na choćby dwa punkty, jednak sami też tę różnicę niwelowali swoimi błędami (15:15). W kolejnych akcjach ciężar gry wziął na siebie Witczak, który nie tylko skutecznie atakował, ale punktował też zagrywką i mocno utrudniał nią grę przeciwników – dało to ZAKSIE cztery oczka prowadzenia (20:16). Dobra gra Ostrowskiego pozwoliła Czarnym odrobić część strat, ale nadal na czele utrzymywali się przyjezdni. W momencie gdy Oivanen punktował zagrywką, różnica dzieląca oba zespołu wynosiła punkt. To wystarczyło jednak kędzierzyńskiej drużynie, która wygrała w secie po skutecznym zbiciu Kooya.

Od początku set numer trzy układał się tylko po myśli podopiecznych Sebastiana Świderskiego, którzy m.in. po błędach gospodarzy prowadzili 4:1. Co prawda Westphal w ataku, a Oivanen w polu zagrywki wzięli się za odrabianie strat, ale goście utrzymywali swoją skuteczność i prowadzili dwoma punktami (8:6). Po kilku wymianach udanie zagrał Ostrowski, a Żaliński punktował zagrywką, co dało remis po 10. Kolejne akcje to okres gry „na styku”, a coraz pewniej radzili sobie miejscowi, którzy po kontrze Westphala wyszli na prowadzenie 14:13. To szybko powróciło na stronę kędzierzynian, gdy w aut uderzył Oivanen. W dodatku asem serwisowym popisał się Gladyr i ZAKSA zaczęła uciekać (17:15). Nadal świetnie uderzał Witczak, a jego punkty z ataku i z zagrywki zwiększyły dystans do czterech punktów. Czarnym nie udało się już odrobić tej różnicy, choć jeszcze próbował coś zmienić Bołądź, skutecznie atakując. W dodatku kiedy młody zawodnik posłał na stronę rywali asa serwisowego, ZAKSA prowadziła tylko 22:21, ale po przerwie, o którą poprosił trener Świderski, kędzierzynianie nie pozwolili już rywalom na więcej i zakończyli cały mecz wygraną.



MVP: Lucas Loh (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Czarni Radom – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3
(34:36, 23:25, 21:25)

Składy zespołów:
Czarni: Ostrowski (8), Pliński (7), Żaliński (5), Westphal (10), Kampa (1), Oivanen (16), Kowalski (libero) oraz Gutkowski (libero), Bołądź (4), Wachnik (4), Ratajczak i Kędzierski (1)
ZAKSA: Witczak (19), Zagumny (4), Loh (13), Gladyr (8), Wiśniewski (9), Kooy (12), Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz (1) i Kaźmierczak

Zobacz również:
Wyniki 23. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved