Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga duńska: Bolesna porażka Ishøj Volley

Liga duńska: Bolesna porażka Ishøj Volley

fot. Erling Botcher

Siatkarze Ishøj Volley na własnej skórze przekonali się o trafności jednej z najbardziej popularnych siatkarskich zasad. Podopieczni trenera Janczaka prowadzili już z Gentofte Volley 2:0 i w trzecim secie 16:12, a ostatecznie przegrali 2:3.

Mimo że podopieczni Marcina Janczaka plasowali się nieco niżej w tabeli od Gentofte Volley, a w dodatku spotkanie miało zostać rozegrane w hali przeciwników, to zapowiadało się ono niezwykle ciekawie, tym bardziej że beniaminek chciał zrewanżować się rywalom za porażkę z pierwszej części rundy zasadniczej. Od początku spotkania do połowy trzeciego seta gracze z Ishøj kontrolowali boiskowe wydarzenia. Dobrze spisywali się w polu serwisowym, od czasu do czasu popisując się asami serwisowymi. Szczególnie przy zagrywce Krzysztofa Pigłowskiego zdobywali gro punktów. Wprawdzie przyjęcie gospodarzy nie było aż tak bardzo złe, ale zupełnie nie radzili sobie oni w ataku. Z nieco ponad 30-procentową skutecznością w tym elemencie trudno było im nawiązać walkę z przyjezdnymi, którzy kończyli ponad połowę piłek w ataku.

Wydawało się, że wszystko zmierza do szybkiego zwycięstwa podopiecznych trenera Janczaka, ale w środkowej fazie trzeciego seta przytrafił im się przestój, a ogromna ilość błędów własnych (aż 11 w tej części spotkania) spowodowała, że Gentofte nie tylko odrobiło straty, ale przechyliło szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Od tego momentu role na boisku zupełnie się odwróciły. Podłamani takim obrotem sprawy siatkarze beniaminka zupełnie nie potrafili odnaleźć się na boisku ani w czwartej, ani w piątej odsłonie. Z seta na set spadała ich skuteczność w ataku, by w tie-breaku wynieść zaledwie 31%. Za to gospodarze z akcji na akcję rozwijali skrzydła. Coraz stabilniej prezentowali się w przyjęciu, co automatycznie przekładało się na ich znacznie wyższą skuteczność w ataku. W dodatku raz po raz zaczęli łapać rywali blokiem, mogąc w dalszym ciągu liczyć na sporą liczbę darmowych punktów. W efekcie czego to, co w połowie trzeciej partii wydawało się niemożliwe, stało się faktem. Gentofte ograło beniaminka 3:2, zwiększając nad nim przewagę w tabeli.

Do sukcesu gospodarzy poprowadził Trolle Peter Bonnesen, który zgromadził na swoim koncie 20 oczek, aż 18 z nich zdobywając w ataku (50% skuteczności). W szeregach „polskiego” zespołu najwięcej punktowali – Rafał Gosik, Adam Łukasik i Sebastian Sobczak, choć zabrakło w nim zawodnika, który potrafiłby przypieczętować wygraną w trzecim secie.



Gentofte Volley – Ishøj Volley 3:2
(21:25, 21:25, 25:23, 25:17, 15:10)

Składy zespołów

Gentofte: Gade (2), Carson (6), Sorensen (10), Mollgaard (12), Christiansen (16), Bonnesen (20), Alievski (libero) oraz Hjulmand, Andersen i Kjær (3)
Ishøj Volley: Łukasik (15), Pigłowski (3), Gosik (18), Sobczak (16), Janczak (9), Nowak (6), Żuchowski (libero) oraz Turoboś (1) i Bottcher

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved