Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy: „Polskie” wygrane tylko w lidze żeńskiej

Niemcy: „Polskie” wygrane tylko w lidze żeńskiej

fot. archiwum

Miniony tydzień nie był szczęśliwy dla polskich siatkarzy w Bundeslidze, ale rywalami CV Mitteldeutschland i Netzhoppers byli wicemistrz i mistrz kraju. W lidze żeńskiej Izabela Śliwa z dwoma wygranymi i tytułem MVP. K. Ratajczak też z nagrodą.

W miniony weekend przerwana została passa siedmiu zwycięstw z rzędu SVG Lüneburg. Podopieczni Stefana Hübnera zagrali ostatnio dwa spotkania. W środę podejmowali najsłabsze w tabeli VCO Berlin i tylko w pierwszym secie musieli włożyć w wygraną sporo wysiłku. Potem dominowali już w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Byli zdecydowanie lepsi w ataku (55% do 34%), sporo szkód robili rywalom także zagrywką, gdzie w asach serwisowych było 10:1. Podopieczni Johana Verstappena jedynie w bloku dotrzymywali kroku wyżej notowanym rywalom (6:7).

W sobotę natomiast finaliści Pucharu Niemiec spotkali się z o wiele trudniejszym rywalem, SWD powervolleys Düren. W pojedynku trzeciej z czwartą drużyną ligi lepsi okazali się siatkarze Michaela Mücke, przerywając tym samym piękną passę rywali, a sami odnieśli piątą wygraną z rzędu. Goście prowadzili już w meczu 2:0, ale w trzecim secie ich gra się zacięła, spadła skuteczność w ataku, często nadziewali się na blok i ostatecznie spotkanie się przedłużyło. W czwartej partii SWD powervolleys powróciło już do swojej gry i zainkasowało komplet punktów. Walki w tym meczu nie brakowało, obie ekipy miały podobną efektywność w ataku i przyjęciu, a także w bloku. Przyjezdni zanotowali jednak więcej asów serwisowych (7:2) i popełnili mniej błędów i to okazało się kluczowe. Bardzo dobry kolejny mecz rozegrał młody atakujący, 20-letni Jannik Pörner, zastępując Falko Steinke. Jego 18 oczek i 50% skuteczności nie pomogło jednak w odniesieniu wygranej. Po drugiej stronie siatki liderem był Sebastian Gevert, autor 19 oczek. Jako ciekawostkę można na pewno wspomnieć, że był to braterski pojedynek dwóch młodych zawodników. Nieco starszy Jan-Philipp Marks okazał się lepszy od Nicolasa.

SVG Lüneburg – VCO Berlin 3:0
(27:25, 25:14, 25:11)



SVG Lüneburg – SWD Düren 1:3
(20:25, 23:25, 25:17, 20:25)

Chemie Volley Mitteldeutschland Artura Augustyna, Jana Króla i Marcina Brzezińskiego w starciu z VfB Friedrichshafen faworytem na pewno nie było i nie udało się sprawić niespodzianki. „Piraci” jedynie momentami potrafili nawiązać w miarę wyrównaną walkę, ale okazali się słabsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Jan Król zagrał w dwóch pierwszych setach i zdobył 8 punktów atakiem przy 44% efektywności. Potem zmienił go Marcin Brzeziński i zdobył 4 punkty atakiem (36%). Mającego kłopoty zdrowotne Artura Augustyna nie było w składzie meczowym. W ekipie Steliana Moculescu szalał Adrian Gontariu. Znany z PlusLigi atakujący zdobył aż 21 punktów (w tym 1 blokiem i zagrywką), zanotował aż 68% skuteczności w ataku. Kolejny znakomity mecz rozegrał także Jenia Grebennikov zasłużenie wybrany MVP. W tym meczu nie zagrał pozyskany niedawno Benjamin Toniutti, który ma odciążyć wciąż zmagającego się z problemami z kolanami Simona Tischera.

CV Mitteldeutschland – VfB Friedrichshafen 0:3
(15:25, 19:25, 20:25)

Trudnego rywala, bo mistrza kraju i uczestnika Final Four Ligi Mistrzów, mieli także siatkarze Netzhoppers KW-Bestensee. Drużyna Kamila Ratajczaka okazała się zdecydowanie słabsza, nie potrafiła znaleźć żadnego punktu zaczepienia w meczu z wyżej notowanym rywalem. Była zdecydowanie słabsza w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Kamil Ratajczak rozegrał przyzwoite zawody, odebrał 19 zagrywek i zanotował 63% przyjęcia pozytywnego i 37% perfekcyjnego. Otrzymał po meczu nagrodę dla najlepszego w zespole przegranym, MVP został zdobywca 10 oczek, Robert Kromm.

Netzhoppers KW-Bestensee – Berlin Recycling Volleys 0:3
(18:25, 11:25, 19:25)

Bardzo zacięty mecz w sobotę rozegrały zespoły TSV Herrsching i TV Ingersoll Bühl. Gospodarze prowadzili już w meczu 2:0 i byli blisko niespodzianki, ale potem zespół z Bühl zdecydowanie poprawił się w ataku (w każdym z trzech pozostałych setów przekraczał 60%, a w tie-breaku nawet 70%), zaczął także zdecydowanie lepiej grać w bloku i co najważniejsze – ograniczył liczbę własnych błędów. W dwóch pierwszych setach popełnili ich aż 19, a potem zaledwie 4. W efekcie zainkasował dwa cenne punkty, skutecznie rehabilitując się po porażce z CV Mitteldeutschland. TSV może natomiast mówić o straconej szansie na trzy punkty, bo taka była, w czwartej partii zespół prowadził 21:19. Gospodarzom nie pomogła nawet dobra gra i 23 punkty Daniela Maleschy. Młody atakujący zanotował blisko 50-procentową skuteczność w ataku. Jego brat Florian zagrał nieco słabiej, zdobył 11 oczek.

Bracia Malescha i koledzy dzień wcześniej, w piątek, zanotowali pewną i ważną wygraną nad VSG Coburg/Grub. Jedynie w drugiej partii gospodarze za sprawą świetnej zagrywki rywali okazali się słabsi. W pozostałych setach zdecydowanie przeważali. Po raz kolejny ze znakomitej strony pokazał się młodszy z braci Malescha. Daniel został zasłużenie wybrany MVP. 20-latek zdobył 18 punktów atakiem, przy 55% skuteczności. Dołożył także dwa punktowe bloki.

TSV Herrsching – VSG Coburg/Grub 3:1
(25:14, 16:25, 25:19, 25:18)

TSV Herrsching  – TV Ingersoll Bühl 2:3
(26:24, 25:19, 20:25, 23:25, 8:15)


Dwie kolejne wygrane na swoim koncie zanotowało VC Wiesbaden Izabeli Śliwy, skutecznie poprawiając sobie nastroje po wcześniejszych, średnio udanych meczach. W środowym spotkaniu z VolleyStars Thüringen podopieczne Andreasa Vollmera miały kłopoty jedynie w trzeciej partii, gdzie zdecydowanie spadła ich skuteczność w ataku, a także jakość zagrywki. W przeciągu całego meczu gospodynie zdecydowanie przeważały przede wszystkim w ataku i na zagrywce. To się okazało kluczowe. Izabela Śliwa zagrała bardzo dobre spotkanie i została wybrana MVP. Najlepiej punktującą w VC Wiesbaden była Regina Mapeli Burchardt, która zdobyła 19 oczek, ale należy powiedzieć, że każda z zawodniczek dołożyła swoją cegiełkę do wygranej.

W sobotę VC Wiesbaden zmierzyło się w Hamburgu z miejscowym VT Aurubis, notabene byłym zespołem Izabeli Śliwy. W tym spotkaniu jedynie w drugim secie można było mówić o jakiejkolwiek walce. Przyjezdne jednak w pełni kontrolowały boiskowe wydarzenia, grały skuteczniej w ataku, a także popełniały mniej błędów własnych. Jeżeli chodzi o punkty zdobywane po bloku i zagrywce, obie ekipy zaprezentowały podobny poziom. Izabela Śliwa nie miała wiele pracy w przyjęciu, odebrała 11 zagrywek i zanotowała 45% pozytywnego i 18% perfekcyjnego przyjęcia. Karine Muijlwijk okazała się najlepiej punktującą zawodniczką VC Wiesbaden, zdobyła 17 oczek. Rywalkom nie pomogła znakomita zmiana Natalii Cukseevej, która zdobyła aż 15 punktów.

VT Aurubis Hamburg – VC Wiesbaden 0:3
(15:25, 22:25, 17:25)

VC Wiesbaden – VolleyStars Thüringen 3:1
(25:19, 25:19, 23:25, 25:15)

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved