Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Miguel Falasca: Jesteśmy szczęśliwi, że nie musimy jechać do Rosji

Miguel Falasca: Jesteśmy szczęśliwi, że nie musimy jechać do Rosji

fot. Joanna Skólimowska

PGE Skra rozgrywki grupowe Ligi Mistrzów zakończyła na pierwszym miejscu. Mimo to w pierwszej rundzie play-off zmierzy się z ciężkim rywalem - Cucine Lube Treia. - Będziemy walczyć. Szanse procentowo oceniam 50 na 50 - ocenił Miguel Falasca.

W czwartek 29 stycznia odbyło się losowanie par pierwszej rundy play-off w elitarnej Lidze Mistrzów. Mistrzowie Polski trafili na włoską ekipę Cucine Lube Treia, w której występuje ich dawny przyjmujący Bartosz Kurek. Miguel Falasca zapytany przez Strefę Siatkówki o losowanie w Lidze Mistrzów nie krył zadowolenia z gry z włoskim klubem i zapewnił, że jego drużyna będzie walczyła o zwycięstwo. – Lube Treia to wielki zespół, z bardzo dobrymi zawodnikami, który jest faworytem w rozgrywkach ligi włoskiej, ale i Ligi Mistrzów. Do tej pory drużyna ta sięgnęła po wiele tytułów i sukcesów. Oczywiście będziemy walczyć i będziemy starać się wygrać tę rywalizację, a szanse procentowo oceniam 50/50 – ocenił hiszpański trener PGE Skry.

Najbliżsi europejscy rywale jego drużyny awansowali z drugiego miejsca w grupie E, ale trzeba przyznać, że zagrali w jednym z najcięższych zestawień. Ich rywalami były ekipy z Biełgorodu, Stambułu i Paryża. W ubiegłym sezonie klub Bartosza Kurka powrócił na tron we włoskiej Serie A, pokonując w finale Sir Safety Perugia oraz sięgnął po Superpuchar Włoch. Włoski klub ma na koncie także wygraną w Lidze Mistrzów, ale było to w roku 2002. Dziewięć lat później (2011) Lube sięgnęło natomiast po Puchar Challenge.

Do kolejnej fazy elitarnych rozgrywek europejskich awansowały trzy zespoły z Rosji, trzy z Włoch i trzy z Polski; ponadto po jednym zespole z Niemiec, Rumunii i Turcji. Gospodarzem Final Four będzie natomiast druga ekipa naszych zachodnich sąsiadów – Berlin RV. – Jesteśmy szczęśliwi, ponieważ nie musimy jechać do Rosji. Nie znaczy to, że niżej oceniamy poziom sportowy włoskiej drużyny niż np. tej z Nowosybirska. Po prostu jeśli spojrzy się w kalendarz, wyjazd do Rosji byłby niemal niemożliwością. W sobotę gramy ligę, później w tygodniu Ligę Mistrzów, następnie znowu ligę. Jeśli pomiędzy ligowymi spotkaniami trzeba by było w podróży do Rosji zrobić 6000 kilometrów i zmierzyć się z sześciogodzinną różnicą czasu, to my w tym momencie jesteśmy szczęśliwi z tego losowania, jakie mamy – wytłumaczył Strefie Siatkówki dokładniej całą sytuację. – Jeśli chcemy wygrać Ligę Mistrzów, to nie jest ważne, czy wygramy z Włochami teraz czy w finale – zakończył Falasca.



Pierwszy pojedynek z Włochami mistrzowie Polski rozegrają na wyjeździe. Rewanż zaplanowany jest na 19 lutego, a mecz rozegrany zostanie w łódzkiej Atlas Arenie. W Bełchatowie rozgrywana była jedynie faza grupowa Ligi Mistrzów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved