Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Dariusz Parkitny: Dziewczyny pokazały charakter i serce do gry

Dariusz Parkitny: Dziewczyny pokazały charakter i serce do gry

fot. Tomasz Tadrała

- Nerwy robią swoje, zwłaszcza w sytuacji gdy bardzo potrzebujemy punktów. Mimo wszystko jestem pełen podziwu dla dziewczyn, że pokazały charakter, serce do gry i wytrzymały presję - powiedział po zwycięstwie nad Naftą trener KSZO Ostrowiec Św. Dariusz Parkitny.

W nie najlepszych nastrojach z Ostrowca Świętokrzyskiego wyjechały siatkarki PGNiG Nafty Piła. Wszystko dlatego, że przegrały z KSZO 0:3. Początek meczu nie wskazywał na to, że drużyna z Wielkopolski nie ugra nawet seta, bo przez pierwszą część premierowej odsłony to ona nadawała ton boiskowym wydarzeniom. Później jednak w jej szeregi wkradła się niemoc. – Chyba najbliżej zwycięstwa byłyśmy w pierwszym secie. Strasznie szkoda tego seta, bo nie wykorzystałyśmy dużej przewagi. Może dlatego, że go przegrałyśmy, wytrąciłyśmy się z równowagi – powiedziała Katarzyna Nadziałek. Myślałam, że nastąpi chociaż podział punktów. Niestety, stało się inaczej, ale taki jest sport. Rywalki wygrały zasłużenie – dodała rozgrywająca Nafty.

Do gry przyjezdne wróciły jeszcze w trzeciej odsłonie, w końcówce której udało im się odrobić straty. Jednak nie potrafiły przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ale Łukasz Przybylak zadowolony był z faktu, że jego podopieczne w dwóch partiach nawiązały walkę z przeciwniczkami. – W końcówkach zabrakło nam trochę zimnej krwi, do tego doszło kilka, moim zdaniem, kontrowersyjnych decyzji sędziów. Naszym zadaniem jest zawsze, na tyle ile to możliwe, napsuć krwi naszym przeciwnikom. Chcieliśmy pokazać, że nie jesteśmy dziećmi do bicia i w dwóch setach nam się to udało – podkreślił trener pilskiego zespołu.

Odmienne nastroje panowały w szeregach gospodyń. Ostrowczanki zadowolone były ze zdobycia kompletu punktów, a słabszą postawę na początku spotkania tłumaczyły nieznajomością przeciwnika. – Nie znamy się praktycznie z dziewczynami z Nafty, z większością z nich jeszcze nie grałyśmy i dlatego potrzebowałyśmy trochę czasu, żeby wejść w mecz. Ale cieszy to, że potrafiłyśmy wyjść z takich opresji i zwyciężyć, mimo że przegrywałyśmy już 11:16 – powiedziała Barbara Bawoł, kapitan ostrowieckiego zespołu. Na inne powody słabej gry na początku pierwszego seta wskazał Dariusz Parkitny. Nerwy robią swoje, zwłaszcza teraz, w sytuacji gdy bardzo potrzebujemy punktów. Poza tym widać było, że kontuzja Eweliny Tobiasz na rozgrzewce źle wpłynęła na zespół, zanim dziewczyny się z tego otrząsnęły, to praktycznie minął set. Mimo wszystko jestem pełen podziwu dla nich, że pokazały charakter, serce do gry i wytrzymały presję – dodał szkoleniowiec KSZO.



W końcówce trzeciej partii ostrowczanki podały jeszcze rękę przeciwniczkom, ale ostatecznie udało im się opanować sytuację na boisku i przypieczętować zwycięstwo w trzech setach. – Dużo łatwiej gra się, kiedy goni się wynik. A w nasze szeregi wdarło się lekkie rozprężenie. Ale najważniejsze, że do końca zachowałyśmy chłodne głowy i wygrałyśmy to spotkanie za trzy punkty, nie przedłużając go do czwartego seta. Same sobie zgotowałyśmy ten los. Pilanki dostarczały nam piłki, a my popełniałyśmy błędy, co nie może się zdarzać na tym poziomie – zakończyła rozgrywająca beniaminka, Marta Wójcik.

źródło: Gazeta Wyborcza, inf. własna, Radio Kielce

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved