Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Vital Heynen: Skra jest faworytem we wszystkich rozgrywkach

Vital Heynen: Skra jest faworytem we wszystkich rozgrywkach

fot. Jacek Cholewa

Walcząca na trzech frontach PGE Skra w starciu z Transferem nie dała rywalom szans. - Codziennie powtarzamy naszym zawodnikom, że możemy wygrać wszystko, ale to też nie obliguje nas do tego, by nie wygrać niczego - zdradził Miguel Falasca.

Bydgoski zespół, który do tej pory spisywał się naprawdę dobrze w plusligowych rozgrywkach, nie postawił trudnych warunków mistrzom Polski. Zawodnicy Transferu dali narzucić sobie tempo gry i poddali się presji rywali, co zaowocowało szybkim, trzysetowym starciem, rozstrzygniętym oczywiście na korzyść PGE Skry. – Cóż można powiedzieć – był to krótki mecz, więc równie krótka będzie moja wypowiedź na jego temat. Niestety, nie dostosowaliśmy poziomu naszej gry do poziomu naszego przeciwnika. Stąd właśnie wynikało tak marne widowisko w naszym wykonaniu. Mam nadzieję, że może być już tylko lepiej, bo gorzej zagrać już nie będziemy potrafili i w każdym następnym meczu nasza gra będzie wyglądać tylko lepiej – ocenił kapitan Transferu Bydgoszcz Wojciech Jurkiewicz. Mariusz Wlazły ostrzegł jednak swojego kolegę z bydgoskiej drużyny. – Oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa, ale chciałbym powiedzieć coś od siebie i nie chcę, by zostało to źle odebrane przez rywali. Wojtek powiedział, że gorzej być nie może. Ja kiedyś też tak powiedziałem, gdy miałem 14% w ataku i w następnym meczu było 7% – zażartował kapitan PGE Skry. – Więc zawsze może być gorzej, ale oczywiście życzę drużynie przeciwnej by grała jak najlepiej – dodał.

Bydgoszczanie nie potrafili znaleźć choć najmniejszego punktu zaczepienia w swojej grze, a w hali Energia zagrali jedno ze swoich najgorszych spotkań w tym sezonie. – Ja jak zwykle będę opowiadać historie. Wczoraj obiecałem sobie, że zacznę pisać „twitty” (wpisy w serwisie społecznościowym Twitter – przyp. red.), by utrzymywać kontakt z kibicami. Mój pierwszy wpis był właśnie na temat Skry Bełchatów – rozpoczął szkoleniowiec Transferu Bydgoszcz. – Dla mnie zespół z Bełchatowa jest faworytem do wygrania we wszystkich rozgrywkach, w których bierze udział – w Pucharze Polski, PlusLidze i Lidze Mistrzów. Uważam, że Skra ma niesamowitą drużynę z dobrymi zawodnikami i dobrym trenerem. To wszystko wygląda super – dodał Vital Heynen. W meczu ze Skrą najskuteczniejszym zawodnikiem w jego drużynie był Jakub Jarosz. Atakujący uzyskał 60% skuteczności w ataku, kończąc 12 z 20 prób w tym elemencie. Co najbardziej jednak rzuca się w oczy, to brak zagrywki po stronie przyjezdnych. Transfer zdobył tym elementem dwa punkty przy aż 12 asach serwisowych bełchatowian. W PGE Skrze prym w tym elemencie wiedli Marechal i Kłos, którzy punktowali nim kolejno 4 i 3 razy. – Miałem jeszcze niewielką nadzieję, że może zdarzy się sytuacja jak ta w meczu Skry z MKS-em Będzin, gdzie wszyscy mówili sobie: wow, to jest możliwe – wygrać ze Skrą! Jednak, ogólnie rzecz biorąc, to w tym meczu byliśmy może w stanie zagrać lepiej o jakieś trzy punkty – nic by to nie dało. Oczywiście będą rozmawiać z moimi zawodnikami, ale bełchatowski zespół po prostu był lepszy – podsumował trener Vital Heynen.

Same powody do zadowolenia miał natomiast szkoleniowiec mistrzów Polski, Miguel Falasca. Jego podopieczni zagrali koncertowo w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Do 12 czystych asów serwisowych (rywale dodatkowo popełnili 12 błędów w przyjęciu), PGE Skra dołożyła 11 bloków, 61% skuteczności w ataku oraz 64% dokładnego i 50% perfekcyjnego przyjęcia. – Jestem bardzo zadowolony z tego meczu, z naszej gry i z faktu, że wywieraliśmy presję naszą zagrywką. Jedynie na początku pierwszego seta, gdy rywale grali z nami na równi do stanu 14:14 czy 16:16, musieliśmy starać się grać w obronie, być spokojni w ataku. W całym meczu zagraliśmy jednak bardzo dobrze, więc z tego jesteśmy zadowoleni. Robimy wszystko, by moi zawodnicy w kolejnych miesiącach byli w najlepszej kondycji, nie tylko fizycznej, ale i psychicznej także – powiedział Hiszpan. – Teraz musimy rozpocząć najcięższą część sezonu i zobaczymy, co się w niej wydarzy. Praktycznie wszyscy mówią, że jesteśmy faworytem w każdych rozgrywkach, ale niezwykle ciężko jest wygrać wszystko. To naprawdę ciężkie zadanie, ale będziemy próbowali. Codziennie powtarzamy naszym zawodnikom, że możemy wygrać wszystko, ale to też nie obliguje nas do tego, by nie wygrać niczego. To jest nasza myśl, która nam towarzyszy – zakończył Miguel Falasca.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved