Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > Peter Diviš: Rywale nie chcą wpaść na nas w play-off

Peter Diviš: Rywale nie chcą wpaść na nas w play-off

fot. archiwum

Siatkarze TKKF-u Czarnych Katowice wygrali 3:0 mecz z ostatnim w tabeli UKS-em Strzelce Opolskie. Mimo że fotel lidera mają od dawna zapewniony, to o rozluźnieniu nie ma mowy. - Trzeba szanować każdego rywala - powiedział atakujący TKKF-u, Peter Diviš.

Przed startem spotkania wszyscy typowali, iż wasze starcie z zespołem ze Strzelec Opolskich będzie klasycznym meczem w godzinę z prysznicem. Rywale jednak momentami pokazali, że w siatkówkę potrafią grać. Czymś was zaskoczyli?

Peter Diviš:Niczym nas nie zaskoczyli. Słabsze części setów były wyłącznie winą naszego braku koncentracji. Jakbyśmy odliczyli 8 punktów, które rywale zdobyli w serii, to wynik pierwszego seta wyglądałby 25:8. Decyzją trenera zagraliśmy w tym spotkaniu praktycznie w całości drugą szóstką, ponieważ w niedzielę czeka nas przełożony mecz wyjazdowy z Akademią Talentów Jastrzębskiego Węgla. W wyjazdowym pojedynku z jastrzębianami chcemy zagrać najmocniejszym składem, jakim dysponujemy. Tak szczerze to mecz z UKS-em był typowym przykładem spotkania, które trzeba było dobrze rozegrać w głowie. Dobrze wiedzieliśmy, że wygramy ten mecz i nie zależało nam jakoś szczególnie na tym, czy wygramy sety do 5, 10 czy 15 punktów. Team ze Strzelec Opolskich jest zdecydowanie najsłabszym ogniwem w tej grupie i to było widać na parkiecie.

W całym spotkaniu niezwykle dużo piłek w ataku otrzymywali środkowi. To było jedno z założeń przedmeczowych, czy po prostu koncepcja na to spotkanie rozgrywającego, Łukasza Szablewskiego?



Tak, to było nasze założenie. Chcieliśmy dopracować te piłki na środek siatki, nawet gdy przyjęcie jest trochę słabsze i trzeba jakąś formę krótkiej rozgrywać, będąc odrzuconym od siatki. Ja jestem wielbicielem prostej siatkówki – po co mamy kombinować i próbować pięknych akcji, jak wystarczy grać środkiem? Na ten zespół wystarczającą bronią była gra środkiem i to na nich działało. Jeśli chcemy robić wynik, to grajmy skutecznie, jeśli chcemy się bawić, to mieszajmy szóstką i próbujmy kombinować.

Pierwsze miejsce w grupie 5 macie już zapewnione i teoretycznie fazę zasadniczą musicie tylko dograć i nie złapać kontuzji, które mogłyby utrudnić walkę w najważniejszej części sezonu. To dla was jakaś demotywująca i dekoncentrująca sytuacja?

Zarówno ja, jak i trener jesteśmy wymagający i nie dopuścimy do tego, by wkradło się u nas jakieś rozluźnienie. Mamy swoje drugoligowe cele i chcemy je realizować, ale cały czas brakuje nam też innych celów, tych na co dzień. Chłopaki nie mogą powiedzieć, że te ostatnie mecze nic nam nie dają i możemy je olewać, bo wtedy żaden z nich nie będzie prawdziwym sportowcem, który w karierze będzie miał wysokie osiągnięcia. Jeżeli w przyszłym roku chcemy grać w I lidze, to cała ekipa musi wiedzieć, że cały tydzień treningów to są jakieś cele, które w sobotę są weryfikowane w meczu. I tak przez osiem miesięcy. Tam nie ma zbyt wiele czasu na odpuszczanie czegokolwiek, może z wyjątkiem przerwy na święta. To naprawdę ciężka harówka, by przez te kilka miesięcy być skoncentrowanym tylko na siatkówce. Dla młodych zawodników to ważna nauka, by podchodzić do każdego treningu, do każdego meczu poważnie. Trzeba szanować wszystkich przeciwników.

W sobotę mecz z UKS-em, a w niedzielę mecz z młodymi graczami Jastrzębskiego Węgla. Będziecie mieć w kościach dosyć ciężki weekend.

– Ta sytuacja nas w żaden sposób nie zaskakuje, byliśmy na to gotowi. Mocno trenowaliśmy przez cały tydzień, żeby przygotować się do takiego dwumeczu, czyli odwzorowania sytuacji, jaka spotka nas w play-off. Jest to pierwszy nasz sprawdzian, w którym zagramy dwa mecze pod rząd, a ja jestem za tym, by rozegrać nawet trzy mecze dzień po dniu. Tak właśnie będzie wyglądał turniej półfinałowy czy finałowy II ligi. Póki co nie jesteśmy przyzwyczajeni do takiego grania, co najmniej raz w trakcie sezonu powinniśmy sobie coś takiego zorganizować i się sprawdzić. Teraz jest ku temu idealna sytuacja, bo mamy duży zapas punktów. Jesteśmy zadowoleni, że możliwość takiego grania się nam pojawiła.

Skoro faza grupowa jest już na finiszu, to myśli o play-off się pojawiają. W półfinale grupy 5 traficie na zespół z czwartego miejsca. Na razie nie wiadomo, kto to będzie. Macie jakieś swoje typy i szczególnie na kogoś chcecie trafić?

Dla nas to jest kompletnie obojętne. To rywale nie chcą wpaść na nas, a mnie jest wszystko jedno z kim zagramy. Jeśli chcemy grać w wyższej lidze i mamy ambicje, by tam awansować, to nie możemy się nad tym zastanawiać, czy trafimy na Rybnik, Tychy czy Opole. Rybniczanie potrafią grać równo i dobrze, tyszanie grają falami, natomiast zespół z Opola jest niewygodny we własnej hali, która jest bardzo mała. Nie chcę mówić kto by nam nie pasował albo kto by nam bardzo pasował, bo to nie ma sensu. Jedyne dwie ekipy, które mogłyby być dla nas trochę niewygodne, to Juvenia Głuchołazy i TKS Tychy. W składzie mamy kilku zawodników, którzy jeszcze rok temu grali w Tychach w I lidze i na pewno tym meczom towarzyszyłaby dodatkowa rywalizacja i emocje. Do Głuchołazów czekałaby nas długa droga i nieprzyjemne warunki w hali, czyli żywiołowi kibice.

Czy po awansie do I ligi, który jest dla was celem numer 1, Petera Diviša, kibice będą mogli oglądać w roli zawodnika, czy będzie to moment do zawieszenia butów na kołek i skupieniu się na pracy trenerskiej?

– Jeszcze nie jestem aż taki stary (śmiech). Na pewno nie dałbym rady pociągnąć całego sezonu w I lidze. To ciekawe pytanie, ale tak naprawdę nie będzie to zależało tylko ode mnie. Jakieś słuchy i informacje do mnie dochodzą o tym, że mógłbym już wejść na ścieżkę trenerską, bo kiedyś przecież swoją karierę zawodniczą będę musiał skończyć. Ja jednak chciałbym chyba pokazać chłopakom, że można na tym poziomie solidnie grać nawet w wieku 36 lat, jeżeli tylko ma się trochę zdrowia i chęci (śmiech). Póki co nie było żadnych rozmów, nie podjąłem żadnej decyzji. Mam swój cel na najbliższą przyszłość – niedzielny mecz, później play-off i tak z tygodnia na tydzień, a jak już zakończymy sezon i będzie ta I liga, to pomyślimy, co będzie dalej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved