Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Zatorski: Mam w sobie dużo energii

Paweł Zatorski: Mam w sobie dużo energii

fot. Mateusz Siwiec

Sobotnie zwycięstwo ZAKSY Kędzierzyn-Koźle z AZS-em Politechniką Warszawską przerwało czarną serię porażek podopiecznych Sebastiana Świderskiego. - Tutaj graliśmy dobrze jak na nas w tym sezonie - mówił po meczu Paweł Zatorski, libero kędzierzyńskiego zespołu.

Wiele można powiedzieć o tym meczu, ale na pewno nie to, że był łatwy.
Paweł Zatorski:
Tak, nie był łatwy. Dla nas od jakiegoś czasu żaden mecz nie jest łatwy. Wróciłem po kontuzji, zagrałem właściwie drugi mecz. Mam w sobie dużo energii do grania. Cieszę się, że jestem w pełni zdrów. Nieważne w jakim stylu, ważne, że wygrywaliśmy. Tutaj naprawdę graliśmy dobrze jak na nas w tym sezonie. Pokazywaliśmy fajne akcje, wolę walki i to się liczy.

Wreszcie udało wam się przerwać serię porażek.
– Nie liczyłem tych meczów, bo w wielu z nich nie grałem. Wiadomo, jaka była tutaj sytuacja: kto wygrał to spotkanie, praktycznie zapewnił sobie wejście do fazy play-off. Warszawianie mają bardzo małe szanse po tym meczu. Cieszymy się, że mamy spokojną głowę. Wiemy, jaki ten sezon jest dla nas. Liczymy się z tym, że nie jest łatwo, szczególnie dla mnie, kiedy wciąż jestem na fali sukcesu, a w tej chwili muszę walczyć o to, by grać w play-off. Tak samo było w Bełchatowie, w jednym z sezonów zajęliśmy piąte miejsce i to tylko pomogło. Liczę, że wnioski zostaną wyciągnięte. Wiem, że już włodarze pracują nad tym, by sytuacja się poprawiła.

Czy coś zaskoczyło was w grze warszawskiego zespołu?
– Nic nas nie zaskoczyło. Nie wiedzieliśmy tylko, że Mateusz Sacharewicz ma kontuzję. To było jedyne zaskoczenie dla nas.



Już drugi raz w Warszawie przed meczem odbywa się uroczysta prezentacja zespołów na wzór tego, czego świadkami byliśmy podczas mistrzostw świata. Co o tym myślisz?
– Było w podobnym stylu. Może dla nieprzyzwyczajonych chłopaków to takie zaburzenie rozgrzewki, ale myślę, że fajnie jest wybiec na boisko. Warto jest coś takiego robić dla kibiców, bo uprzyjemnia całe widowisko. Piłki rzucone w trybuny na pewno także poprawiają atmosferę w hali.

Od mistrzostw minęło już dużo czasu. Coś się zmieniło, odkąd odebrałeś złoty medal?
– Tak naprawdę jeszcze momentami nie dowierzamy, że jesteśmy mistrzami świata. Fajnie, że ludzie nas doceniają. Widzimy to szczególnie po reakcjach kibiców. Okazują nam dużo więcej szacunku, dużo miłych gestów. Oby ludzie jak najdłużej doceniali to, co robimy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved