Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Jastrzębianki jak feniks z popiołów, nieciekawie w Gorlicach

I liga K: Jastrzębianki jak feniks z popiołów, nieciekawie w Gorlicach

fot. archiwum

W starciu beniaminków I ligi lepsze były podopieczne trenera Bodysa, które rzutem na taśmę doprowadziły do piątej partii, a następnie wygrały tie-breaka. Czarne chmury zbierają się nad Ekstrimem, który może wycofać się z rozgrywek zaplecza Orlen Ligi.

Niewiele brakowało, a świetnie spisujący się w rozgrywkach I ligi beniaminek z Gorlic nie dotarłby na Śląsk. Wszystko za sprawą kasy klubowej, która świeci pustkami. – Do Jastrzębia-Zdroju udało nam się dojechać tylko dzięki dobroduszności szefa firmy transportowej. W przeciwnym wypadku mecz musielibyśmy oddać walkowerem – przyznaje wyraźnie przygnębiony sytuacją beniaminka trener Grzegorz Silczuk.Ostatnie wydarzenia w klubie wyraźnie przełożyły się na dyspozycję dziewczyn. I trudno się im dziwić, bo ciężko jest się skupić na grze, gdy w głowie kłębią się myśli o możliwości wycofania drużyny z ligi. A przecież zespół gra bardzo dobrze, zajmując jak na absolutnego beniaminka bardzo wysokie, trzecie miejsce – dodaje szkoleniowiec Ekstrimu.

Grzegorz Silczuk nie chce komentować przyczyn, które skłoniły włodarzy Ekstrimu do rozpatrzenia takiej możliwości. – W tej sprawie proszę rozmawiać z prezesem – ucina rozmowę trener gorliczanek. Nam udało się ustalić, że klub nie otrzymał z miasta pieniędzy za jego promocję i stąd wynikają jego problemy finansowe. Bardzo możliwe, że spotkanie 19. kolejki I ligi kobiet z Karpatami Krosno będzie ostatnim meczem drużyny Grzegorza Silczuka w tym sezonie, bowiem na bardzo kosztowne wyjazdy do Torunia i Murowanej Gośliny nie będzie już pieniędzy.

Wracając do meczu, to rozpoczął się on po myśli siatkarek z Jastrzębia-Zdroju, które wypracowały kilkupunktową przewagę. Gorliczanki zdołały odrobić straty i przejąć inicjatywę na boisku, jednak końcówka pierwszego seta należała do ekipy Jarosława Bodysa, która na przewagi wygrała 27:25. – Jak wspomniałem, dziewczyny były mocno podminowane i nie zachowały odpowiedniej koncentracji do końca partii. Na szczęście dwie kolejne odsłony meczu wyraźne toczyły się pod nasze dyktando – relacjonuje trener Silczuk. Niewiele brakowało, aby spotkanie zakończyło się zwycięstwem beniaminka z Gorlic. Ekstrim prowadził w czwartej partii 24:18 i wówczas do natarcia rzuciły się siatkarki Jastrzębia Borynii. Przy stanie 24:21 gorliczanki zmarnowały zagrywkę, a podopieczne Jarosława Bodysa poszły za ciosem, zwyciężając na przewagi 26:24.



Ślązaczki w końcówce czwartego seta odrodziły się niczym feniks z popiołów i dobrą grę przeniosły na tie-breaka. Jastrzębie Borynia przejęło kontrolę na parkiecie, pewnie wygrywając 15:8. – Rywalki w tej fazie grały bardzo dobrze i dzięki temu z nami wygrały – kończy Grzegorz Silczuk.

KS Jastrzębie Borynia – KRS Ekstrim Gorlice 3:2
(27:25, 20:25, 19:25, 26:24, 15:8)

Zobacz również:
Wyniki 18. kolejki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved