Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Lemański: Trzyma się nas zła passa

Bartłomiej Lemański: Trzyma się nas zła passa

fot. Mateusz Siwiec

Mimo dobrej postawy warszawskich siatkarzy w dwóch pierwszych setach AZS Politechnika Warszawska uległa ZAKSIE 3:1. - Elementem, który w znaczącym stopniu zadecydował o wyniku w tym spotkaniu, była zagrywka - komentował po meczu Bartłomiej Lemański.

Czego zabrakło w waszej grze, aby urwać punkty rywalowi?

Bartłomiej Lemański: – Elementem, który w znaczącym stopniu zadecydował o wyniku w tym spotkaniu, była zagrywka. Popełniliśmy dużo więcej błędów niż przeciwnik w tym właśnie elemencie, przez co nie byliśmy w stanie wyrobić przewagi. Momentami koncentracja, którą podtrzymywaliśmy gdzieś nam się gubiła i po drugiej stronie siatki było to wykorzystane. Ekipa z Kędzierzyna-Koźla uciekała nam na kilka punktów, a my mieliśmy problem, by ją dogonić.

To już jest wasza piąta porażka z rzędu. Co się stało z tą Politechniką, o której na początku sezonu mówiono, że jest czarnym koniem rozgrywek?



Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie. Staramy się rozmawiać wewnątrz drużyny, dyskutować i rozwiązywać pewne konflikty czy nieporozumienia, więc naprawdę nie wiem, co jest przyczyną tej słabszej formy. Ta zła passa cały czas się nas trzyma, ale gwarantuję, że robimy wszystko, aby ją przezwyciężyć. Póki co nam się to nie udaje, ale na pewno będziemy się starali do samego końca.

Póki co zajmujecie dziewiąte miejsce w tabeli. Po waszej dzisiejszej przegranej  i zwycięstwie Cerradu Czarnych nad Jastrzębskim Węglem ekipa z Radomia coraz bardziej wam ucieka w klasyfikacji. Myślisz, że mimo wszystko uda wam się nadrobić stracone punkty, a tym samym trafić do pierwszej ósemki?

– My na pewno bardzo chcemy zrealizować cel, o którym mówił trener Bednaruk. Mam nadzieję, że uda nam się wskoczyć do tej ósemki i myślę, że jest dla nas realne, ale w obecnej sytuacji wymaga od nas maksymalnej koncentracji na najbliższych meczach.

Dzięki tegorocznym zmianom systemu rozgrywek nawet jeśli po fazie zasadniczej znajdziecie się poza pierwszą ósemką, to w końcowej klasyfikacji możecie zająć nawet piąte miejsce. Myślisz, że ta modernizacja przepisów była dobrym posunięciem?

– Dla nas to wszystko zależy od tego, jak wypadniemy w tabeli. Jeśli udałoby nam się wskoczyć do pierwszej ósemki, to nadal będziemy grali do samego końca i będziemy robić wszystko, by grać jak najlepiej. Myślę, że te zmiany w żadnym stopniu nie mają wpływu na nasze nastawienie czy postawę na boisku.

Póki co nie da się ukryć, że każde punkty są dla was cenne. Następną okazję na ich zdobycie będziecie mieli już w środę, a waszym przeciwnikiem będzie teoretycznie słabszy zespół z Olszyna. Jak oceniasz szansę swojej drużyny na przerwanie tej pechowej passy i zwycięstwo w tym spotkaniu?

Będziemy starali się dać z siebie wszystko tak samo jak na każdym innym meczu. Na spotkanie z Indykpolem będziemy wychodzili z takim samym nastawieniem jak na wszystkie inne. Nie czujemy się lepsi od zespołu z Olsztyna. O tym, komu uda się wywalczyć w tym meczu cenne punkty, zadecyduje dopiero środowa postawa na parkiecie.

To spotkanie tak samo jak dzisiejsze rozegracie w swojej hali. Dzisiaj trybuny w Arenie Ursynów były całkowicie zapełnione. Czy komplet widzów to dla was czynnik mobilizujący?

Na pewno tak. Pełna hala i wrzawa, która tutaj panuje, jest na pewno czymś nie tylko podbudowującym, ale również mobilizującym i napędzającym. Uważam, że jest to super i liczę na to, że na następnych meczach również będzie taka wysoka frekwencja.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved