Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Waldemar Wspaniały: Postanowiłem spróbować

Waldemar Wspaniały: Postanowiłem spróbować

fot. archiwum

- Będę doradzał w sprawach szkoleniowych i organizacyjnych, bo przecież pracowałem nie tylko jako trener, ale i wiceprezes PZPS-u, a teraz jestem członkiem zarządu i prowadzę projekt SOS - mówi o powrocie do pracy w ZAKSIE Waldemar Wspaniały.

Jak doszło do tego, że znowu jest pan w klubie z Kędzierzyna-Koźla?

Waldemar Wspaniały: – Po kilku rozmowach z zarządzającymi Zakładami Azotowymi i prezesem klubu Mirosławem Ptasińskim zapytano mnie, czy zgodziłbym się w tej formie pomóc ZAKSIE. Wiadomo, że członek rady nadzorczej nie pełni funkcji decydującej, lecz doradczą, ale taki był sens tego. Po krótkim namyśle postanowiłem spróbować.

Co będzie należało do pańskich obowiązków?



Przede wszystkim będę doradzał w sprawach szkoleniowych i organizacyjnych, bo przecież pracowałem nie tylko jako trener, ale i wiceprezes PZPS-u, a teraz jestem członkiem zarządu i prowadzę projektu SOS. To największa tego typu inicjatywa nie tylko w Polsce, ale chyba w Europie, także jakieś doświadczenie mam. Postaram się, by to, czego się nauczyłem przez te 55 lat, w tym sporcie przekazać. W końcu ja też dużo zawdzięczam klubowi. Pracowałem w nim pięć sezonów, i to z dużymi sukcesami. Trzeba jednak pamiętać, że rada nadzorcza to nie jest ciało, które na co dzień jest w klubie. Jej członkowie zbierają się raz na jakiś czas, a głównym zadaniem jest pilnowanie spraw finansowych i organizacyjnych, choć wiadomo, że mogą mieć opinię w kwestiach kadry czy składu.

Mówi się, że ma pan pomagać Sebastianowi Świderskiemu.

Jeśli trener czy ktoś z zarządu spyta w konkretnym temacie, jakie mam zdanie, to oczywiście odpowiem, ale musiałbym poznać zespół. W żadne szkoleniowe sprawy seniorów nie mam zamiaru się wtrącać. Nie wybiegajmy jednak do przodu…

Wie pan już jednak, co teraz dzieje się z ZAKSĄ?

Z jednej strony w pucharach europejskich jest dobrze, bo zespół pokonał trzy przeszkody, z czego jedna to bardzo mocny rywal. Z drugiej – w lidze dzieje się różnie, gdyż wiele spraw się na to nakłada. Od początku sezonu są problemy z kontuzjami, a ciągle ktoś jeszcze wypada, jak nie Michał Ruciak, to Paweł Zatorski, jak nie Łukasz Wiśniewski, to Jurij Gładyr, w trakcie sezonu odszedł Marcin Możdżonek, nie wspominając o tym, co się stało z Grzegorzem Boćkiem. Nie chciałbym jednak zagłębiać się w to zbytnio, bo to nie należy do moich obowiązków. Pamiętajmy, że jest jeszcze play-off. Wiadomo, że będzie ciężko, bo ZAKSA będzie startować z nierozstawionego miejsca. Mam jednak nadzieję, że do tego czasu wszyscy wrócą do optymalnej sprawności.

Wraca pan do klubu po blisko 11 latach. Dużo się zmieniło?

Bardzo dużo. Nie tylko tu, ale w ogóle zmieniły się siatkówka, warunki grania i trenowania, cała otoczka tego sportu. Przecież za moich czasów graliśmy w dużo mniejszej hali, gdzie mieściło się 1,3 tys. kibiców. Teraz w obiekcie Azotów jak zbierze się tyle osób, to w ogóle tego nie widać, a jak jest 2 tys., to mówi się, że przyszło mało ludzi (śmiech).

W pewien sposób wychował pan też tu kilku następców…

Niezwykle się cieszę, że Sebastian Świderski i Michał Chadała, dwóch moich podopiecznych, prowadzi drużynę seniorów, a trzeci Roland Dembończyk ma pod sobą młodą ZAKSĘ. Tak właśnie powinno być. Klub powinien dawać szanse zawodnikom, którzy coś dla niego zrobili. Ja znam tych chłopaków, starają się, żeby było jak najlepiej, ale przecież nie zawsze wychodzi. Zresztą nie tylko oni, ale i ogólnie byli reprezentanci Polski: bo tak pracują też choćby Piotr Gruszka, Jakub Bednaruk, Radosław Panas. Doszli do wniosku, że praca trenerska to nie jest taka łatwa sprawa. To jest całkiem inna robota, 24 godziny na dobę. Jeżeli jednak będą dostawać szanse, to sobie w przyszłości poradzą. Pod tym względem też dużo się zmieniło.

Cały wywiad Łukasza Balińskiego w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved