Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Szybki mecz w Bełchatowie, Transfer rozbity

PlusLiga: Szybki mecz w Bełchatowie, Transfer rozbity

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Niewiele szans dali siatkarze PGE Skry Bełchatów swoim sobotnim rywalom w 22. kolejce PlusLigi. Podopieczni trenera Miguela Falaski rozbili w trzech szybkich setach bydgoszczan, którzy byli tylko tłem w tym spotkaniu dla świetnie dysponowanych gospodarzy.

Początek meczu został naznaczony skutecznymi atakami ze środka po obu stronach siatki i zbiciami Facundo Conte z lewej flanki. Pierwsza na dwupunktowe prowadzenie wysunęła się Skra Bełchatów (4:2) i utrzymywała je w początkowej fazie seta głównie dzięki włączeniu się do gry w ofensywie Mariusza Wlazłego, jednak dwa błędy w ataku Nicolasa Marechala i Facundo Conte sprawiły, że to bydgoszczanie mieli minimalną przewagę na pierwszej przerwie technicznej. Dobre zbicia z obu skrzydeł Jakuba Jarosza pozwalały gościom być o jedno oczko z przodu (11:10), jednak kąśliwy serwis Karola Kłosa i wykończone uderzenia ze środki Srećko Lisinaca sprawiły, że to bełchatowianie byli ciut lepsi (15:14), a po chwili piorunująca zagrywka Marechala dała możliwość gospodarzom odbudowania dwóch punktów nadwyżki na drugim regulaminowym czasie. Po niej francuski przyjmujący kontynuował dobrą passę w polu serwisowym, przez co mistrzowie Polski odskoczyli już na cztery oczka (18:14) i przerwą sytuację musiał ratować trener Vital Heynen. Graczom Transferu udało się zrobić przejście dopiero przy stanie 14:20, ale podopieczni Miguela Falaski zdążyli zbudować już pokaźny bufor bezpieczeństwa. W końcówce partii w polu serwisowym swoje możliwości pokazał także Aleksa Brdjović, a jego koledzy pozostali czujni na siatce, zatrzymując próby ataku rywali, dzięki czemu premierową odsłonę pewnie wygrała Skra Bełchatów (25:16).

Druga partia rozpoczęła się od wyrównanej gry, a spektakularny pojedynczy blok Jarosza na Wlazłym dał wynik 2:2. Dobry fragment gry Facundo Conte w ataku i zagrywce pozwolił bełchatowianom zbudować dwupunktową zaliczkę (6:4), a skuteczny podwójny blok dał im już cztery oczka nadwyżki na pierwszej przerwie technicznej. Dobra dyspozycja w polu serwisowym kolejnych graczy mistrzów Polski pomagała wyprowadzać skuteczne kontry, dzięki czemu na tablicy świetlnej widniał już wynik 12:6 dla gospodarzy. Czujność na siatce podopiecznych Miguela Falaski pozwalała im spokojnie prowadzić swoją grę, a autowa zagrywka Cupkovicia sprowadziła obie ekipy na drugi regulaminowy czas przy prowadzeniu PGE Skry już 16:8. Co prawda bydgoszczanom udało się zdobyć cztery punkty z rzędu (16:12), ale ponownie ich pomyłki, głównie w przyjęciu, pozwoliły mistrzom Polski ustabilizować sytuację (19:13). Skra Bełchatów przez cały czas trwania seta dominowała na boisku (23:15). W polu serwisowym wstrzelił się także Wlazły, którego dwa punkty w tym elemencie dały bełchatowianom pierwszą piłkę setową. Partię zakończyła autowa zagrywka przyjezdnych. Mistrzowie Polski ponownie zwyciężyli do 16 i objęli w meczu prowadzenie 2:0.

Otwarcie trzeciej odsłony należało do Skry Bełchatów, która odskoczyła na 4:1. Bardzo dobra zagrywka Nicolasa Uriarte utrzymywała prowadzenie mistrzów Polski, które na pierwszym regulaminowym czasie wynosiło cztery oczka. Bydgoszczanie próbowali bronić się atakami Jarosza czy Nally’ego, ale mała efektywność w przyjęciu nie dawała im możliwości wyprowadzania klarownych akcji, a kłopoty ze skutecznością miał dotychczasowy lider Transferu – Konstantin Cupković, który został zmieniony przez Stevena Marshalla. Bełchatowianie utrzymywali inicjatywę na boisku, a miażdżącą przewagę nad rywalami mieli szczególnie w bloku. Nicolas Uriarte raz po raz posyłał piłki do swoich środkowych, którzy nie marnowali tych prób, a szczególnie Srećko Lisinać, dzięki czemu na drugiej przerwie technicznej bełchatowianie mieli pięciopunktowe prowadzenie. Po niej goście mieli problemy z dokładnym dograniem piłek do swojego rozgrywającego po zagrywce Karola Kłosa, dzięki czemu bełchatowianie spokojnie zmierzali do końcowego zwycięstwa (22:14). Obicie bloku przez Facundo Conte dało gospodarzom pierwszego meczbola, którego zaraz wykorzystali, blokując kiwkę Jakuba Jarosza. PGE Skra Bełchatów pewnie zwyciężyła 25:15 i w całym meczu 3:0. Tym samym mistrzowie Polski kontynuują zwycięską passę i umocnili się na pozycji lidera w tabeli PlusLigi.



MVP: Karol Kłos

PGE Skra Bełchatów – Transfer Bydgoszcz 3:0
(25:16, 25:16, 25:15)

Składy zespołów:
Skra: Lisinac (13), Wlazły (14), Kłos (9), Conte (15), Uriarte (2), Marechal (9), Piechocki (libero) oraz Muzaj (2) i Brdjović
Transfer: Jurkiewicz (3), Jarosz (13), Cupković (1), Woicki, Gunia (2), Nally (4), Murek (libero) oraz Marshall (2), Duff (1), Waliński, Bonisławski (libero) i Wolański

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved