Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Siatkarze AZS-u Politechniki nie sprostali ZAKSIE

PlusLiga: Siatkarze AZS-u Politechniki nie sprostali ZAKSIE

fot. Mateusz Siwiec

Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej nie dali rady pokonać kędzierzynian. Podopieczni trenera Jakuba Bednaruka nie zdobyli we własnej hali nawet punktu, ulegając ZAKSIE 1:3. Lepsi od rywali byli tylko w drugiej partii, pozostałe wygrywali goście.

Pierwsza partia rozpoczęła się od wyrównanej walki po obu stronach siatki. Dzięki dobrej zagrywce Bartłomieja Lemańskiego i błędom kędzierzyńskiego zespołu gospodarze szybko wypracowali dwupunktową przewagę, którą udało im się utrzymać do pierwszej przerwy technicznej. Po wznowieniu gry kolejne oczka powędrowały na konto podopiecznych Jakuba Bednaruka. Przyjezdni nie dawali za wygraną. Choć Michał Filip wydawał się nie do zatrzymania, to wspólne starania Jurija Gladyra i Kaya van Dijka zaowocowały jednopunktowym prowadzeniem podopiecznych Sebastiana Świderskiego na drugiej przerwie technicznej. Powrót pod siatkę to stopniowe zwiększanie dominacji gości. Efektywny blok trójkolorowych w połączeniu z błędami w zagrywce podopiecznych Bednaruka pozwoliły ZAKSIE cieszyć się z kolejnych oczek zapasu. Choć Waldemar Świrydowicz i Aleksander Śliwka starali się odrobić straty, to przyjezdni mieli na swoim koncie piłkę setową po udanym ataku Łukasza Wiśniewskiego. Radość z szybkiego zwycięstwa odebrał przeciwnikom Filip. Dopiero zagranie Lucasa Loha zakończyło partię wynikiem 25:23.

Siatkarze Politechniki Warszawskiej rozpoczęli kolejną odsłonę z wysokiego „c”. Kolejne zagrania Lemańskiego, Filipa i Artura Szalpuka sprawiły, że miejscowi zeszli na przerwę techniczną z pięcioma oczkami zapasu. Po powrocie pod siatkę swoją obecność na boisku zaznaczyli Kooy i van Dijk. Warszawianie jednak nie pozwolili odebrać sobie prowadzenia. Fenomenalna zagrywka Szalpuka i skuteczne kiwki Piotra Lipińskiego pozwoliły miejscowym odskoczyć na sześć oczek (12:6). Na drugiej przerwie technicznej siatkarze AZS-u mogli cieszyć się pięcioma punktami zapasu po efektywnym ataku Filipa. Po wznowieniu gry dominacja miejscowych rosła z akcji na akcję. Choć podopieczni Bednaruka nie wystrzegli się błędów w zagrywce, atomowe ataki Filipa i Szalpuka dorzucały kolejne oczka do konta gospodarzy. Przyjezdni nie pozostawali dłużni. Ze wszystkich sił starali się odrobić straty. Kolejne zagrania Loha, Dominika Witczaka i Nimira Abdel-Aziza pozwoliły kędzierzynianom znacznie zbliżyć się do rywali (19:21). Mimo starań przyjezdnych to warszawianie wywalczyli piłkę setową, by chwilę później cieszyć się ze zwycięstwa.

Zmotywowani podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego powrócili na boisko, aby po pierwszych czterech akcjach prowadzić 4:0. Dopiero Filip przerwał serię kędzierzynian, jednak warszawianie nie zdołali wyrównać wyniku. Na pierwszej przerwie technicznej siatkarze ZAKSY mogli cieszyć się z pięciu oczek zapasu dzięki efektywnej zagrywce Witczaka. Błędy stołecznych inżynierów przelatane skutecznymi atakami Kooya nie pozwalały przyjezdnym zbliżyć się do przeciwników. Druga przerwa techniczna to już dziewięć oczek zapasu gości. Po powrocie pod siatkę kędzierzynianie pozostali bezlitośni. Choć Filip i Lemański starali się zmniejszyć dominację rywali, to Kooy, Witczak i Loh skutecznie utrudniali im zadanie. Podopieczni Świderskiego szybko wywalczyli piłkę setową i zakończyli partię wynikiem 25:15.



Początek kolejnej odsłony ponownie należał do miejscowych, choć warszawianie zdołali odrobić straty. Mimo dobrej postawy Śliwki i Szalpuka to siatkarze ZAKSY zeszli na przerwę techniczną z jednym oczkiem zapasu. Po powrocie na parkiet gra stanęła pod znakiem rywalizacji punkt za punkt. Dopiero zagranie Kooya po warszawskim bloku pozwoliło gościom odskoczyć na dwa oczka. Druga przerwa techniczna to już czteropunktowa przewaga kędzierzyńskiego zespołu. Choć zawodnicy AZS-u ze wszystkich sił starali się odrobić straty, w czym prym wiódł Filip, to przyjezdni pozostawali niepokonani. Efektywne zagrania Witczaka i skuteczny blok kędzierzynian sprawiały, że goście z akcji na akcję zbliżali się do zwycięstwa. Piłka meczowa pojawiła się po dobrym ataku Dominika Witczaka. Spotkanie zakończył kędzierzyński blok na Śliwce.

MVP: Dick Kooy

AZS Politechnika Warszawska – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(23:25, 25:21, 15:25, 21:25)

Składy zespołów:
AZS Politechnika: Lipiński (3), Lemański (9), Świrydowicz (2), Filip (17), Śliwka (10), Szalpuk (16), Olenderek (libero) oraz Strzeżek (1), Radomski (2), Depowski, Bieńkowski i Mordyl (3)
ZAKSA: Zagumny (3), Loh (12), Gladyr (12), Wiśniewski (2), Kooy (16), Van Dijk (4), Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz (1), Witczak (14), Rejno (3) i Zapłacki

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved