Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Miguel Falasca: Chłopaki muszą dać z siebie jeszcze więcej

Miguel Falasca: Chłopaki muszą dać z siebie jeszcze więcej

fot. Joanna Skólimowska

PGE Skra wkracza w najważniejszą część sezonu. - Będzie więcej grania tego na najwyższym poziomie, więc będzie więcej presji i na to pójdą dużo większe pokłady energii - mówi w wywiadzie dla Strefy Siatkówki trener mistrzów Polski, Miguel Falasca.

Za wami ostatni pojedynek w grupie Ligi Mistrzów. Awans z pierwszego miejsca mieliście już zapewniony, więc co było w nim najważniejsze?

Miguel Falasca:Najważniejsze w tym spotkaniu było to, by moi zawodnicy walczyli o każdy punkt, mimo okoliczności w grupie. W dodatku była to duża szansa dla zawodników, którzy grają mniej, by wreszcie przebywali na boisku w pełnym wymiarze. A dla tych, którzy grają więcej, była to możliwość odpoczynku. Dla drużyny niezwykle ważne jest, by wszyscy grali cały czas bardzo dobrze, z dużą pewnością siebie i by zawodnicy byli w dobrej formie. Także ci, którzy w ostatnich miesiącach grali trochę mniej, a wiadomo, że ten okres był bardzo intensywny i dlatego tego ogrania boiskowego potrzebowali najbardziej.

Rywale zaskoczyli was czymś? Trzeba przyznać, że mogli chociażby składem…



Przygotowaliśmy się do tego spotkania jak do każdego innego meczu. Choć tak naprawdę sytuacja nie była łatwa, ponieważ w drużynie rywali zagrał rozgrywający, który tak naprawdę nie rozegrał dłużej żadnego meczu w Lidze Mistrzów. Nie znaliśmy go, dlatego bardziej skupialiśmy się na swojej grze, graliśmy naszym systemem – praktycznie cały czas. Na początku chcieliśmy też trochę poznać tego rozgrywającego i choć trochę rozszyfrować jego sposób gry. Najważniejsze jednak w tym spotkaniu było to, jak spisujemy się my sami. Staraliśmy się zwłaszcza w drugiej partii zagrać silnie w ataku i w zagrywce i to miało nam pomóc w wygranej, do której dążyliśmy od początku pojedynku.

W ostatnim czasie sporo jeździliście – nie odbiło się to na treningach?

Trzeba przyznać, że znajdowaliśmy czas na trening, bo wykorzystywaliśmy każdą okazję, jaką mieliśmy. Po meczu w Kielcach zaczęliśmy nawet trenować bardzo ciężko. Kiedy mogliśmy, trenowaliśmy także w Belgii. Teraz będzie trochę trudniej, ponieważ musimy zacząć już trenować i przygotowywać dyspozycję, która będzie musiała utrzymywać się przez dłuższy czas na wysokim poziomie. Niektórzy z chłopaków już teraz prezentują się bardzo dobrze, musimy uważać, by tego nie stracić.

Trzeba przyznać, że tak naprawdę teraz rozpoczyna się to najważniejsze granie…

Teraz te dwa najbliższe miesiące będą tymi najważniejszymi w sezonie, przed nami faza play-off, turniej finałowy Pucharu Polski i kolejna runda Ligi Mistrzów. Przed nami około 16 meczów, a każdy z nich rozgrywany niemal tak, jakby miał być to finał. Dla tych najważniejszych graczy w zespole to nie będzie łatwy okres – będzie więcej tego grania na najwyższym poziomie, więc będzie więcej presji i na to pójdą dużo większe pokłady energii. Będziemy starać się przygotować zespół najlepiej, jak tylko potrafimy. Chłopaki pracują bardzo ciężko od początku sezonu do teraz, a od tego momentu muszą dać z siebie jeszcze więcej. Mam nadzieję, że będziemy gotowi na te wszystkie wyzwania. Zobaczymy co będzie, ale mogę zapewnić, że my robimy wszystko, co tylko możemy, by skończyć sezon w każdych z rozgrywek na najlepszym możliwym miejscu.

Przed wami spotkanie z Transferem, to rywal z czołówki, więc przed Skrą ciężkie starcie…

Trzeba przyznać, że Transfer to zespół, który od początku sezonu spisuje się dobrze, a zwłaszcza ostatni okres ma wyśmienity. W każdym spotkaniu bydgoszczanie prezentują się bardzo dobrze – pokonali 3:1 groźne Cuprum, przegrali tylko 2:3 w Gdańsku. Jest to drużyna, która szanuje piłkę i nie popełnia wielu błędów. W tym meczu najważniejsze będzie to, byśmy nie oddawali punktów rywalom – czy to zagrywką, czy atakiem. Jeśli zagramy dobrze blokiem oraz intensywnie w obronie i dołożymy presję naszą zagrywką, tak jak robimy to w każdym meczu, to powinno być dobrze. Zwłaszcza jeśli dołożymy też do tego trochę taktyki, jeśli chodzi o grę poszczególnych zawodników w ich zespole.

Do składu w meczu z czeskim zespołem powrócił Maciek Muzaj, który dostał szansę także w Kielcach. Na jakiś czas ten młody atakujący jednak wypadł z meczowego składu Skry. Dlaczego?

Tak jest, że muszę niestety wybierać graczy do zespołu, którzy najbardziej będą mu potrzebni. Mamy Maćka, który nie tylko może pomóc w ataku, ale potrafi też pociągnąć zespół z pola zagrywki. Mamy jednak też świetnie ostatnio spisującego się Nico Marechala, który również może grać na tej pozycji i bardzo dobrze wsparł drużynę, gdy Mariusz miał problemy zdrowotne. Wiadome jest, że by grać, by przebić się zwłaszcza do naszego składu, trzeba być w bardzo dobrej formie. Maciek od początku trenuje bardzo ciężko, ja to widzę i wiem, ale miał pewien moment, w którym to jednak nie przekładało się na jego formę. Oczywiście to, że wypadł na chwilę z meczowej dwunastki, wcale nie rzutowało na to jak trenuje. Kiedy zobaczyliśmy, że jest lepiej i Maciek może wrócić do drużyny, od razu daliśmy mu szansę w Kielcach. Teraz zagrał w Lidze Mistrzów. Jestem pewien, że tych szans na grę będzie miał trochę więcej. Ale trzeba pamiętać, że jesteśmy Skrą – drużyną, która musi wygrywać praktycznie w każdym meczu. Każdy z chłopaków w drużynie o tym dobrze wie i wie też, że w każdym momencie musi być gotowy, by pomóc teamowi. Czasami mamy takie spotkania, w których jedynym celem jest zagrać dobrze i jeśli przegramy, nic się nie stanie – tak jak to ostatnie spotkanie w Lidze Mistrzów. Jednak jest ich mało, a my musimy skupiać się głównie na wygrywaniu.

W meczu z Jihostroj trzeba przyznać, że Muzaj pokazał się z bardzo dobrej strony…

Tutaj trzeba powiedzieć od razu, że Maciek potrafi grać i gra bardzo dobrze, w dodatku ma wielki potencjał. I nie minę się z prawdą, jeśli powiem, że jest jednym z młodych atakujących w waszym kraju z największym potencjałem – i wcale nie dlatego, że jest leworęczny. To akurat ma najmniejsze znaczenie. Warunkuje to przede wszystkim bardzo dobry wzrost, odpowiedni zasięg w ataku, dobry blok. Momentami też Maciek całkiem dobrze broni. Ale nie ukrywajmy – on musi grać, potrzebuje tej gry, zdobywania punktów. Tutaj o to jest mu ciężko, jest mu ciężko rywalizować o miejsce w składzie z takimi zawodnikami, jacy są w Skrze. Dla tej drużyny przegranie jednego czy dwóch spotkań może oznaczać dużo – chociażby zajęcie gorszej pozycji przed fazą play-off. Nie możemy sobie na to pozwolić, bo ta faza będzie w tym roku niezwykle ciężka. Dlatego musimy wygrywać, a to odbija się na nim. Maciek pokazałby dużo więcej, gdyby mógł grać więcej. I muszę przyznać, że jesteśmy bardzo zainteresowani dalszą współpracą z nim, ale wiemy też, że musi on zagrać, choć przez jakiś czas, w drużynie, która da mu możliwość gry, by jego potencjał wypłynął. To, co Muzaj pokazał w meczu Jihostroj, to jest to, co on robi na każdym treningu, ale to nie o trening chodzi. On potrzebuje gry, potrzebuje doświadczenia meczowego i to w tym momencie jest dla niego najważniejsze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved