Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Przerwana zwycięska passa SMS-u, Stal w końcu wygrała

I liga M: Przerwana zwycięska passa SMS-u, Stal w końcu wygrała

fot. archiwum

SMS PZPS Spała prowadził już ze Stalą AZS PWSZ Nysa 2:1, ale tym razem nie potrafił postawić kropki nad "i". Goście z Opolszczyzny najpierw doprowadzili do tie-breaka, a następnie rozstrzygnęli go na swoją korzyść, odnosząc pierwsze zwycięstwo w 2015 roku.

Początek meczu był dość nerwowy w wykonaniu gospodarzy, a w szczególności Bartosza Kwolka, który nie potrafił skutecznie skończyć ataku, co zaowocowało prowadzeniem akademików 3:1. Wprawdzie chwilę później w ataku pomylił się także Kamil Długosz, ale seria bloków w wykonaniu podopiecznych trenera Bułkowskiego pozwoliła im posiadać znaczącą przewagę na pierwszym czasie technicznym. Po nim punktowy serwis dołożył Długosz, a przewaga przyjezdnych ciągle się powiększała. Spalską młodzież do walki próbował poderwać Jan Siemiątkowski, ale sprytna gra na siatce Patryka Szczurka w połączeniu z błędami gospodarzy spowodowała, że to ich rywale kontrolowali boiskowe wydarzenia. W dodatku błąd w przyjęciu popełnił Kwolek, dzięki czemu goście byli coraz bliżej sukcesu w premierowej odsłonie. W jej końcówce SMS rzucił się jeszcze do walki, ale jeden as serwisowy i jeden blok w wykonaniu Jakuba Rybickiego to było zbyt mało, by odrobić straty. Ostatecznie Stal triumfowała w premierowej odsłonie 25:20.

Początek drugiej partii był bardzo wyrównany, ale tym razem jako pierwsi inicjatywę na boisku zaczęli przejmować podopieczni trenera Nawrockiego. Ich dobra postawa w bloku w połączeniu z pomyłką w ataku Mateusza Piotrowskiego sprawiła, że objęli trzypunktowe prowadzenie. Jednak nie cieszyli się z niego zbyt długo, gdyż w kolejnych akcjach przez blok rywali nie potrafił przedrzeć się Siemiątkowski, a na świetlnej tablicy szybko pojawił się remis. Walka cios za cios nie trwała zbyt długo. W środkowej fazie seta w szeregach gospodarzy na środku z dobrej strony pokazał się Jakub Kochanowski, a słabsze przyjęcie po drugiej stronie siatki powodowało, że nyscy skrzydłowi mieli problemy ze skutecznym kończeniem ataków, co zaowocowało ich kilkupunktową stratą. Michał Makowski na spółkę z Piotrowskim próbowali poprawić dorobek punktowy drużyny z Opolszczyzny, ale mocne zbicie Tomasza Fornala zdawało się potwierdzać, że SMS kontroluje boiskowe wydarzenia. W końcówce gra się jednak wyrównała, a po kontrze Długosza goście tracili do przeciwników zaledwie jedno oczko. Nie udało im się doprowadzić do remisu, a skuteczny atak Kwolka przypieczętował wygraną spalskiej młodzieży w drugim secie (25:23).

Trzecią odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy dzięki świetnej postawie w polu serwisowym Kwolka od jej początku zaczęli uciekać przeciwnikom. W dodatku chwilę później w ataku pomylił się Długosz, przez co Stal traciła aż cztery oczka na pierwszym czasie technicznym. Po nim, mimo że Szczurek nie rezygnował z urozmaiconej gry, kierując piłki nie tylko na skrzydła, ale również na środek, to przewaga podopiecznych trenera Nawrockiego wciąż się utrzymywała. Dopiero seria bloków gości pozwoliła im częściowo zmniejszyć straty. Chwilę później błąd popełnił jednak Piotrowski, a coraz lepiej w ataku spisywał się Kwolek, co pozwoliło SMS-owi wygrywać 19:14. Jednak akademicy nie zamierzali tanio sprzedawać skóry, a skuteczne kontry ich atakującego pozwoliły im zbliżyć się do rywali na dwa oczka. Końcówka bezapelacyjnie należała do spalskiej młodzieży, a kontry Siemiątkowskiego i Kwolka przypieczętowały jej zwycięstwo w tej części meczu (25:20).



Pierwsze minuty czwartej partii były bardzo wyrównane, ale w grze gospodarzy zaczęło pojawiać się coraz więcej błędów, zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku. W efekcie tego to przyjezdni zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. W dodatku ciągle w ich szeregach dobrze prezentował się Piotrowski, a szczelny blok pozwolił im zwiększyć prowadzenie do czterech oczek. Z akcji na akcję coraz bardziej gubili się młodzi gospodarze, a świetna postawa Dawida Bułkowskiego zarówno w polu serwisowym, jak i ataku sprawiła, że nysanie kontrolowali boiskowe wydarzenia. SMS stać było jeszcze na jeden zryw, po którym zbliżył się do rywali na trzy punkty, ale w decydujących momentach w jego szeregach ponownie pojawiły się problemy z przyjęciem zagrywki, które uniemożliwiły mu toczenie wyrównanej gry. Ostatecznie przegrał 20:25, a o losach meczu musiał zadecydować tie-break.

W decydującym secie obie drużyny szły łeb w łeb. Wprawdzie przy zmianie stron w nieco lepszej sytuacji byli gospodarze, ale gra szybko się wyrównała. W końcówce drużynie prowadzonej przez trenera Nawrockiego zabrakło nieco skuteczności w ataku, za to po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Długosz, który kończył najważniejsze piłki w ataku. SMS próbował jeszcze doprowadzić do remisu, ale ta sztuka mu się nie udała i ostatecznie poległ 13:15 i w całym meczu 2:3.

SMS PZPS Spała – Stal AZS PWSZ Nysa 2:3
(20:25, 25:23, 25:20, 20:25, 12:15)

Zobacz również
Wyniki 20. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved