Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Mecz o wszystko w Jastrzębiu-Zdroju

LM: Mecz o wszystko w Jastrzębiu-Zdroju

fot. Izabela Kornas

Po pięciu meczach fazy grupowej na parkietach Ligi Mistrzów siatkarze Jastrzębskiego Węgla wciąż nie mogą być pewni awansu. Dość niespodziewanie meczem o być albo nie być dla podopiecznych Roberto Piazzy będzie ostatnie spotkanie tej części rozgrywek.

Rozwój wypadków w 5. kolejce rozgrywek Ligi Mistrzów grupy B nieco skomplikował sytuację Jastrzębskiego Węgla. Kiedy pozostałe polskie ekipy walczące w elitarnych rozgrywkach mogą być już spokojne o swoją przyszłość, jastrzębianie nie mają tego komfortu. Brązowych medalistów z ubiegłego sezonu i CAI Teruel dzieli tylko jeden punkt w tabeli grupy B. Zaskakujący triumf Hiszpanów z zespołem z Nowosybirska bez straty seta umocnił wicemistrza Rosji na pozycji lidera, pozwalając jutrzejszemu rywalowi jastrzębian pozostać w grze. Triumf podopiecznych Carlosa Carreno Cajudo to przede wszystkim zasługa słabszej dyspozycji ekipy z Nowosybirska. Na przestrzeni trzysetowego meczu Rosjanie po własnych błędach oddali rywalom aż 31 oczek. Z dobrej strony pokazał się co prawda Francisco Ruiz, utrzymujący 60- procentową skuteczność, jednak as Hiszpanów (Barcala Sanroman) nie przekroczył progu 40% skuteczności w ataku. Jastrzębianie za sobą mają nieco trudniejszą przeprawę, chociaż także w przypadku konfrontacji Jastrzębskiego Węgla z czołową ekipą Bułgarii można mówić o zaskoczeniu. Niespodziewanie bowiem siatkarze ze Śląska rozegrali w Bułgarii aż pięć partii, praktycznie wyrywając przeciwnikom wygraną po tie-breaku.

Pierwsze spotkanie jastrzębian z mistrzem Hiszpanii nie należało do wyjątkowo emocjonujących. Na inaugurację tego sezonu elitarnych rozgrywek podopieczni Roberto Piazzy grali na wyjeździe. Do końcowego sukcesu jastrzębianom wystarczyła nieco ponad godzina i trzy sety. Hiszpanie większy opór jastrzębianom postawili tylko w drugiej partii meczu, rozstrzyganej na przewagi. Niekwestionowanym liderem jastrzębian był wówczas Michał Łasko, kluczem do powstrzymania rywali okazała się także czujność blokujących Jastrzębskiego Węgla. Na siatce brylował duet Czarnowski/Pajenk, powstrzymując kolejne zagrania rywali. W świetle tamtego meczu także tym razem to ekipa ze Śląska stawiana będzie w roli faworyta. A w Jastrzębiu-Zdroju chyba nikt nie zakłada innego scenariusza niż wygrana ekipy Roberto Piazzy. Sam szkoleniowiec także nie ukrywa, że gra przy ciśnieniu nie powinna być problemem dla jego podopiecznych. – Odczuwamy presję, ale dla mnie jest to przyjemność. Nauczyłem się żyć pod napięciem. Chciałbym, żeby mój zespół zrozumiał, że każdy nasz rywal będzie chciał wywrzeć na nas presję i zapędzić nas w róg. Musimy mieć siły, by się temu przeciwstawić i umieć rozwiązać każdy problem – mówił po ostatnim meczu ligowym swojego zespołu włoski trener Jastrzębskiego Węgla.

Wciąż jednak nie jest pewne czy Roberto Piazza będzie miał do dyspozycji swojego asa, Michał Łasko z powodu urazu kolana nie zagrał w spotkaniu w Bułgarii, z powodzeniem zastąpił go wówczas Mateusz Malinowski. Podobnie było w niedzielnej konfrontacji ligowej z AZS-em Politechnika Warszawską. W tym starciu kapitan jastrzębian pojawiał się na boisku jedynie epizodycznie. Wbrew jakimkolwiek problemom w sukces swojego zespołu wierzy Grzegorz Kosok. Środkowy jastrzębian w rozmowie ze Strefą Siatkówki przyznał, że nawet w układzie tabeli i walce o awans do ostatniego meczu należy dopatrywać się pozytywów. – Można rozpatrywać tę sytuację też w kategorii plusów, ponieważ trochę wcześniej rozpoczynamy grę w meczach o stawkę, do tego sporą, więc myślę, że będzie to tylko z korzyścią dla drużyny – podkreślił.



Spotkania 6. kolejki kończą fazę grupową rozgrywek Ligi Mistrzów. Awans do kolejnej rundy mają zagwarantowany zwycięzcy wszystkich grup oraz pięć najlepszych drużyn sklasyfikowanych na drugich miejscach. Sytuację może odmienić jeszcze wybór organizatora Final Four, mającego z góry zapewniony udział w turnieju finałowym. W przypadku gdy będzie to zespół wygrywający swoją grupę, stawkę uczestników kolejnej rundy uzupełni dodatkowy zespół kończący pierwszą fazę na drugim miejscu.

Jak w zestawieniu odnajdą się jastrzębianie i czy Jastrzębski Węgiel będzie kontynuować swoją dobrą passę w europejskich pucharach, przekonamy się już jutro. Mecz pomiędzy Jastrzębskim Węglem a CAI Teruel rozpocznie się o godz. 17:30.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved