Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Podział punktów w Krakowie, kolejna wygrana Warty

I liga M: Podział punktów w Krakowie, kolejna wygrana Warty

fot. archiwum

Siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie prowadzili już w Krakowie z AGH AZS 2:0, a w trzecim secie byli o dwie piłki od wygrania meczu, ale zwycięstwo przypieczętowali dopiero w tie-breaku. Obecnie obie drużyny mają na swoim koncie po 24 oczka.

Początek spotkania był bardzo zacięty, ale punktowa zagrywka Radosława Zbierskiego oraz dobra postawa przyjezdnych w bloku pozwoliła im uzyskać dwupunktowe prowadzenie na przerwie technicznej. Chwilę później w szeregach krakowian zaczęły mnożyć się błędy, które powiększyły dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Wówczas o czas poprosił Andrzej Kubacki. Na moment przyniósł on efekt, bowiem gospodarze zbliżyli się do rywali, ale dobra postawa w ataku i polu serwisowym Damiana Zborowskiego ponownie pozwoliła przejąć inicjatywę na boisku beniaminkowi z Zawiercia. Chwilę później punktową zagrywkę dołożył Mateusz Leszczawski, a sytuacja krakowian zaczęła robić się coraz trudniejsza. W dodatku sami popełniali oni błędy w polu serwisowym oraz w ataku, co było wodą na młyn dla gości, którzy ostatecznie triumfowali w premierowej odsłonie 25:20.

Od początku drugiej odsłony obaj rozgrywający próbowali włączyć do gry swoich środkowych, jednak kluczową postacią w tym fragmencie meczu był Zborowski. To dzięki jego dobrej postawie zarówno w ataku, jak i polu serwisowym podopieczni trenera Kwapisiewicza wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Chwilę później asem serwisowym popisał się Bartosz Dzierżanowski, a Warta zaczęła kontrolować boiskowe wydarzenia. Ponownie grę ułatwiali jej przeciwnicy, którzy oddawali punkty po własnych błędach, w efekcie czego na drugim czasie technicznym przegrywali czterema oczkami. Kiedy Zborowski dołożył kolejne oczko w polu serwisowym, a gospodarze nadziali się na blok, wydawało się, że w tej części meczu nie będzie już emocji (19:12). Jednak w końcówce do walki zerwała się AGH. Skuteczna gra w ataku Patryka Łaby i Michała Szalachy oraz narastająca nerwowość w szeregach gości sprawiły, że najpierw na świetlnej tablicy pojawił się remis, a chwilę później krakowianie mieli nawet piłkę setową. Ostatecznie jednak więcej zimnej krwi w końcówce zachowali zawiercianie, przechylając szalę zwycięstwa na swoją korzyść (28:26).

Mimo że ekipa z Małopolski przegrała drugą partię, to wyraźnie uwierzyła, że może jeszcze osiągnąć korzystny wynik w tym meczu. Przekonanie to pogłębili jej rywale, którzy popełnili sporo błędów na początku trzeciej odsłony. W dodatku dwukrotnie zablokowany został lider Warty, co pozwoliło podopiecznym trenera Kubackiego odskoczyć od przeciwników na cztery oczka. Sygnał do walki gościom dał Dzierżanowski, a kilka błędów rywali sprawiło, że wynik zaczął oscylować wokół remisu. Z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęli przejmować przyjezdni, którzy po asie serwisowym Zbierskiego wygrywali już 16:13. Jednak gospodarze nie zamierzali odpuszczać, a skuteczna postawa Pawła Halaby po raz kolejny doprowadziła do remisu. W kolejnych minutach trwała walka cios za cios, lecz tym razem szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, którzy po bloku na Zborowskim przedłużyli marzenia o zwycięstwie w tym meczu (27:25).



Pierwsze minuty czwartego seta były bardzo zacięte, a żadna z drużyn nie odskoczyła od przeciwnika chociażby na dwa oczka. Czapa na Macieju Janikowskim sprawiła, że na pierwszym czasie technicznym minimalnie lepsi byli gospodarze. W kolejnych akcjach krakowianie coraz lepiej prezentowali się w bloku, zaś gracze Warty zaczęli popełniać coraz więcej błędów, co zaowocowało tym, że dystans punktowy dzielący obie drużyny wzrósł do czterech oczek. Do walki Wartę próbował poderwać jeszcze Zborowski, ale stać było ją jedynie na zbliżenie się do AGH na dwa oczka. Jednak w końcówce gospodarze wykorzystali dwie kontry, które pozwoliły im kontrolować boiskowe wydarzenia. Ostatecznie ta część meczu padła łupem gospodarzy (25:21).

Początek tie-breaka należał do przyjezdnych, którzy szybko wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Jednak ich błędy sprawiły, że szybko na świetlnej tablicy pojawił się remis, a przy zmianie stron wciąż nie było wiadomo, która z drużyn zdobędzie dwa cenne oczka do ligowej tabeli. Po niej krakowianie pomylili się w ataku, a dwie kontry Zborowskiego praktycznie przesądziły o losach meczu. Gospodarzom nie udało się już odrobić strat, a Warta triumfowała 15:10 i w całym meczu 3;2.

AGH AZS Kraków – Aluron Virtu Warta Zawiercie 2:3
(20:25, 26:28, 27:25, 25:21, 10:15)

Składy zespołów:

AGH: Kosiek, Dzierwa, Akala, Szalacha, Łaba, Halaba, Głód (libero) oraz Galiński (libero), Smolarczyk, Gnatek, Górski i Małysza
Warta: Leszczawski, Zborowski, Swodczyk, Dzierżanowski, Janikowski, Zbierski, Ogórek (libero) oraz Mysera, Szarek i Syguła

Zobacz również
Wyniki 19. kolejki oraz tabela Krispol I Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved