Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > AZS Częstochowa lepszy w sparingu w Rybniku

AZS Częstochowa lepszy w sparingu w Rybniku

fot. Izabela Kornas

W niedzielę siatkarze TS-u Volleya Rybnik i AZS-u Częstochowa zmierzyli się ze sobą w towarzyskim meczu charytatywnym rozgrywanym przed rybnicką publicznością. Po trzech setach lepsi w stosunku 2:1 okazali się gracze z PlusLigi.

Obie ekipy spotkały się na parkiecie, by pomóc w zbiórce funduszy na zakup sprzętu siatkarskiego do szkół podstawowych objętych programem Rybnickiej Akademii Siatkówki Młodzieżowej. Mecz towarzyski rybnickiego Volleya oraz grającego w ekstraklasie zespołu z Częstochowy wzbudził duże zainteresowanie kibiców, którzy tłumnie przyszli do hali przy ulicy Grunwaldzkiej. W premierowej odsłonie gracze AZS-u Częstochowa powiększali swój dorobek punktowy dzięki własnej dobrej grze oraz skrzętnie korzystali z błędów Volleya, które pojawiały się stosunkowo często. Po serii bloków Konrada Buczka częstochowianie prowadzili 15:11 i wtedy do roboty wzięli się siatkarze z Rybnika. Kilka udanych ataków i zagrywek Krystiana Lipca pomogło w osiągnięciu remisu 17:17. W końcówce do głosu znów doszli gracze spod Jasnej Góry, którzy po raz kolejny solidnie pracowali blokiem. Po czapie Artura Udrysa (24:22) wydawało się, że AZS pewnie wygra seta, jednak znów na parkiecie błysnął Lipiec, który niemal w pojedynkę doprowadził do remisu po 24. Po kilku minutach walki na przewagi Dariusz Noga nadział się na blok Janeczka i AZS wygrał 28:26.

W secie numer dwa w grze rybniczan dała się zauważyć wyraźna zmiana. Dużo dobrego wniósł wprowadzony na boisko Przemysław Borecki, który mądrze omijał blok rywali, a dodatkowo nie wstrzymywał ręki w ataku. Akademicy na boisko wyszli w kompletnie innym zestawieniu niż w pierwszej partii, a na parkiecie został jedynie rozgrywający Buczek oraz grający w tym meczu na libero Rafał Szymura. Przez całą odsłonę gospodarze napierali na gości z Częstochowy i dzięki temu wygrywali jednym lub dwoma oczkami. Kłopoty z osiągnięciem lepszego rezultatu po stronie częstochowian wynikały z dużo gorszej gry blokiem oraz większej ilości błędów w polu serwisowym. Dobre ekipy poznaje się jednak nie po tym, jak zaczynają, ale jak kończą. Lepsza gra podopiecznych Michała Bąkiewicza rozpoczęła się w decydujących akcjach partii – po udanym ataku z pipe’a Maksima Khilko, atakach Napiórkowskiego oraz bloku na Nodze to AZS zwyciężył 25:22.

Set numer trzy znów dobrze rozpoczął Przemysław Borecki. Dzięki jego skutecznej grze w ataku i zagrywce Volley prowadził 9:7. W dalszej części gry w ataku potężnie atakował Arkadiusz Terlecki, natomiast AZS grał głównie przez swoje lewe skrzydło. Brak kombinacyjnej gry akademików upraszczał zadanie blokującym, którzy mimo tego pozostali czujni. Właśnie dzięki czujności na siatce efektowny blok na środku siatki zaliczył Bartosz Skolimowski, który tym samym dał Volleyowi prowadzenie 15:12. W końcówce lepszy okres gry zanotował Patryk Napiórkowski, który do spółki z Pawłem Pietkiewiczem blokowali wszystkie ataki rybniczan. Po raz kolejny o wygranej zadecydowała końcówka seta. W mocnej wymianie ciosów więcej szczęścia mieli gospodarze, którzy po mocnych zbiciach Michała Łaty wygrali 29:27 i urwali seta ekstraklasowej drużynie z Częstochowy.



TS Volley Rybnik – AZS Częstochowa 1:2
(26:28, 22:25, 29:27)

Składy zespołów:
TS Volley: Galiński, Terlecki, Łata, Lipiec, Konsek, Noga, Taterka (libero) oraz Dudek, Skolimowski, Borecki i Niestrój
AZS: Buczek, Udrys, Przybyła, Kaczyński, Janeczek, Samica, Szymura (libero) oraz Khilko, Macyra, Napiórkowski, Marcyniak i Pietkiewicz

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved