Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Wrona: Realizowaliśmy założenia taktyczne

Andrzej Wrona: Realizowaliśmy założenia taktyczne

fot. Joanna Skólimowska

Po trzysetowej wygranej w Kielcach siatkarze PGE Skry Bełchatów powrócili na fotel lidera w PlusLidze. - Będziemy starać się utrzymać tę pozycję do końca rundy zasadniczej - przyznał po meczu z Effectorem środkowy bełchatowskiej ekipy, Andrzej Wrona.

Bełchatowianie do Kielc udali się niedługo po tym, jak wrócili z meczu Ligi Mistrzów w Belgii. Tam zapewnili sobie awans do kolejnej rundy europejskich pucharów z pierwszego miejsca w grupie. Mimo że mieli za sobą podróż i mało odpoczynku, w pojedynku z Effectorem nie dali rywalom większych szans. Mistrzowie Polski lepiej zagrali głównie w zagrywce i w bloku, a prym na boisku wiódł argentyński duet Uriarte-Conte, który poprowadził Skrę do wygranej w całym meczu. – Ten plan na wyjazd wykonaliśmy w stu procentach. Dobrze, że mecz trwał trzy sety, bo już we wtorek gramy kolejny pojedynek w Lidze Mistrzów, więc jest mało czasu na odpoczynek. Cieszymy się, że zagraliśmy dobre spotkanie i realizowaliśmy założenia taktyczne. Wytrzymaliśmy tego pierwszego seta, bo w nim mogło być ciekawie, kolejne dwa już zdecydowanie wygraliśmy – ocenił Andrzej Wrona. Środkowy w sobotnim meczu zanotował 70% skuteczności w ataku (7/10), punktował ponadto raz blokiem oraz posłał na stronę rywali jednego asa serwisowego. Dzięki trzem punktom zdobytym w kieleckiej hali, PGE Skra ponownie wysunęła się na czoło w tabeli PlusLigi. – Będziemy starać się utrzymać tę pozycję do końca rundy zasadniczej i to jest najważniejsze. Przed nami teraz bardzo ciężkie i decydujące mecze w lidze. Mam nadzieję, że po nich umocnimy się na tej pozycji lidera – zapewnił Wrona.

W Kielcach po dłuższej nieobecności w szeregach bełchatowian miał okazję wystąpić Maciej Muzaj. Młody atakujący w drugiej partii zastąpił Mariusza Wlazłego i w trzeciej wybiegł już na boisko od początku. – Miałem okazję pograć, więc jestem z tego powodu szczęśliwy. Mamy trzy punkty – super – powiedział po spotkaniu. Zawodnik punktował cztery razy, w tym raz zagrywką i raz blokiem. – Nie wiem jak z formą końcową, ale na treningach czuję się coraz pewniej, pracuję cały czas najciężej jak mogę i czekam na swoje szanse – ocenił. Kolejne spotkanie PGE Skra zagra z Jihostroi Ceske Budejovice. Mistrzowie Polski wywalczyli już awans do kolejnej rundy z pierwszego miejsca, więc w bełchatowskiej hali Energia Miguel Falasca będzie miał okazję ograć zawodników, którzy nie pojawiają się na boisku często. – Po cichu oczywiście liczę na to, ale zobaczymy jak trener zdecyduje. Mam nadzieję, że jeśli nie na cały mecz, to choć na seta wejdę – zakończył Maciej Muzaj.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved