Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Skra zgodnie z planem, Effector starał się bez skutku

PlusLiga: Skra zgodnie z planem, Effector starał się bez skutku

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

W meczu 21. kolejki PlusLigi planowe zwycięstwo odnieśli siatkarze PGE Skry Bełchatów. W Kielcach miejscowy Effector momentami starał się "ugryźć" dużo silniejszych przeciwników, ale nie był w stanie urwać im choć jednego seta.

Od początku spotkania to mistrzowie Polski byli odrobinę z tyłu i gonili wynik. Za każdym razem, gdy udawało im się dogonić Effector – gospodarze uciekali na dwa punkty. W dużej mierze sami bełchatowianie pomagali w tym rywalom, popełniając błędy. Kiedy jednak Marechal nie pomylił się w kontrze, to PGE Skra minimalnie prowadziła na pierwszej przerwie technicznej. Po niej od razu Conte udanie atakował, a kilka chwil później Francuz punktował zagrywką i przyjezdni odskoczyli na trzy punkty (11:8). Choć drużyna z Bełchatowa zwiększyła różnicę do czterech oczek, to kielczanie nie poddawali się, co przyniosło efekty bardzo szybko – po kiwce Krzyśka i błędzie w rozegraniu Skry dystans był minimalny (12:13). Pomyłek nie uniknęli też miejscowi, a bełchatowski zespół prowadził na drugiej regulaminowej przerwie 16:13. Okres błędów w poczynaniach utrzymywał się po obu stronach siatki, co sprawiało, że przewaga znowu stopniała do jednego punktu, natomiast gdy Krzysiek udanie zagrał zza linii końcowej boiska, był już remis po 16. Dobre akcje nadal jednak przeplatane były złymi zagraniami, a wahania w dyspozycji obu ekip obniżały poziom widowiska. Trochę oddechu i trzecie oczko przewagi PGE Skrze dał jej kapitan – Mariusz Wlazły, popisując się potężną zagrywką (20:17). Effector nie poddawał się i po bloku na Conte zapewnił niemałe emocje w końcówce (22:23), zwłaszcza,że chwilę później wybronił drugą piłkę setową i wyrównał po 24. Kolejne akcje to festiwal błędów obu drużyn. Kielczanie, po świetnej zagrywce Pająka, przejęli piłkę setową, ale nie wykorzystali jej w kontrze. Okazji nie przywykli marnować natomiast goście, którzy wygrali w secie po punkcie z zagrywki Lisinaca.

Drugą odsłonę otworzyły dwie świetne zagrywki Marechala (2:0) i te dwa punkty nadwyżki Skry utrzymywały się przez pewien czasu, ale nadal gra obu ekip była pełna błędów. Na pierwszej regulaminowej przerwie mistrzowie Polski przewodzili już trzema oczkami, a wszystko za sprawą kontry Wlazłego. Po powrocie na boisko kolejna kontra bełchatowian oraz błąd gospodarzy zwiększyły dystans do 10:5. Kielczanie byli wytrwali i powoli, ale skutecznie odbudowali straty do dwóch oczek (11:13). Od początku seta trochę słabiej w ataku radził sobie Staszewski i też po jego zablokowanym uderzeniu oraz błędzie Bieńka różnica ponownie wynosiła pięć punktów na korzyść bełchatowian (16:11). W dalszej części seta Marechal przeplatał dobre zagrania gorszymi, ale to jego kontra zwiększyła prowadzenie Skry do 20:14, natomiast po jego asie serwisowym bełchatowska ekipa przewodziła stawce już 22:15. Od połowy seta goście zdominowali grę na boisku, a w końcówce zupełnie już nie pozwolili rywalom dojść do głosu. Conte dał swojej drużynie pierwszą piłkę setową przy stanie 24:17, a partię zakończył Marechal (25:18).

W pierwszych akcjach kolejnej odsłony Effector starał się prowadzić wyrównaną grę z rywalami, a uważna i mądra gra ułatwiała im to. Kielczanie wyszli nawet na prowadzenie, po skutecznej akcji w bloku Takvama (6:5). To szybko wróciło na bełchatowską stronę boiska, po tym jak Wrona dwukrotnie punktował zza linii końcowej boiska (8:6). Choć gospodarze zdołali odrobić starty – z małą pomocą przeciwników, to ci równie szybko odzyskali przewodzenie na boisku i po serii świetnych bloków oraz zamieszaniu po stronie Effectora odskoczyli na 14:10. Mimo to na boisku rozgorzała walka i akcje nie kończyły się po pierwszym uderzeniu. Lepiej w tej sytuacji spisali się bełchatowianie, którzy nadal prowadzili 15:12. Od drugiego czasu technicznego na chwilę mistrzowie Polski odskoczyli na pięć punktów, ale do walki zerwali się podopieczni Dariusza Daszkiewicza i po skutecznych blokach oraz uderzeniu Pająka tracili tylko dwa oczka (16:18). W kolejnych akcjach oba zespoły wymieniały się punktującymi zagrywkami, ale to PGE Skra miała nadwyżkę, która stawiała ją w lepszej sytuacji (21:19) i po zbiciu ze środka Lisinaca miała pierwszą okazję na zakończenie spotkania (24:20). Tę od razu wykorzystał w kontrze argentyński przyjmujący.



MVP: Nicolas Uriarte (PGE Skra Bełchatów)

Effector Kielce – PGE Skra Bełchatów 0:3
(28:30, 18:25, 20:25)

Składy zespołów:
Effector: Maćkowiak (4), Staszewski (6), Buchowski (2), Pająk (5), Bieniek (4), Krzysiek (14), Sufa (libero) oraz Jungiewicz (1), Janusz, Takvam (5) i Penczew (2)
Skra: Lisinac (10), Wlazły (7), Conte (13), Wrona (10), Uriarte (1), Marechal (9), Piechocki (libero) oraz Tille (libero), Muzaj (4) i Brdjović

Zobacz również:
Wyniki 21. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved