Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Dwa punkty zostają w Rzeszowie

PlusLiga: Dwa punkty zostają w Rzeszowie

fot. plusliga.pl

Spotkanie pomiędzy Resovią Rzeszów a Czarnymi Radom było niezwykle wyrównane, zespoły walczyły o każdą piłkę. Ostatecznie lepsi na Podpromiu okazali się podopieczni Andrzeja Kowala, którzy wygrali 3:2, chociaż radomianie prowadzili w meczu już 2:1.

Początek spotkania był wyrównany, zespoły grały punkt za punkt, a Marko Ivović i Dirk Westphal „licytowali się” na efektowniejsze zagrania. Po skutecznym ataku serbskiego przyjmującego Resovii zespoły zeszły na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Gdy w polu zagrywki pojawił się Piotr Nowakowski, gospodarzom udało się wyjść na dwupunktowe prowadzenie (12:10). Jednak rozegrał się Wojciech Żaliński, który doprowadził do remisu po 13. Mikko Oivanen obił ręce blokujących i dał prowadzenie swojemu zespołowi (16:15). Po powrocie na parkiet Czarni grali lepiej, po bloku na Jochenie Schöpsie ich przewaga wzrosła (19:17). Gospodarze zmniejszyli straty do jednego oczka (19:20). O czas poprosił Robert Prygiel. Po przerwie znakomicie grali radomianie, po ataku Żalińskiego było już 23:20. Jednak rzeszowianie zdołali jeszcze doprowadzić do remisu po dwóch blokach (23:23). W kolejnej akcji Oivanen przełamał niemoc radomian w ataku, a Żaliński posłał asa serwisowego i zakończył pierwszego seta (25:23).

Druga partia była bliźniaczo podobna do pierwszej, walka punkt za punkt trwała od początku. Po dwóch skutecznych atakach Żalińskiego to radomianie wyszli na jednopunktowe prowadzenie (6:5). Po bloku Piotra Nowakowskiego na Danielu Plińskim przewagę mieli rzeszowianie (7:6). Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, żadna z drużyn nie mogła zbudować bezpiecznej przewagi. Blisko byli gospodarze, który po autowym ataku Westphala prowadzili 10:7. Chwilę później na tablicy wyników widniał remis po 12 po skutecznym bloku na Schöpsie. Po asie serwisowym Nikołaja Penczewa zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną (16:14). W drużynie Czarnych bardzo dobrze w ataku grał Michał Ostrowski, dzięki czemu zdołali doprowadzić do remisu po 18 i o czas poprosił Andrzej Kowal. Po przerwie dwa skuteczne ataki zanotował Schöps. Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Rafał Buszek i wynik był korzystny dla Resovii (21:18). Jednak radomianie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, doprowadzili do remisu po 22. Walka o zwycięstwo toczyła się na przewagi, więcej zimnej krwi zachowali rzeszowianie, a seta zakończył Buszek (26:24).

Trzecia partia rozpoczęła się od bloku na Buszku. Zespoły kontynuowały wyrównaną walkę, dobrze spisywały się w obronie i kontrataku. Skuteczne ataki Oivanena i Westphala dały radomianom trzypunktowe prowadzenie (13:10). As serwisowy Fabiana Drzyzgi pozwolił zbliżyć się wicemistrzom Polski do rywali (13:14). Schöps nie przebił się przez podwójny blok (16:14) i zawodnicy zeszli na drugą przerwę techniczną. Po powrocie na parkiet Penczew źle przyjął zagrywkę, a przechodzącą piłkę na siatce skończył Ostrowski. Russell Holmes przerwał zły okres gry Resovii, skutecznie zaatakował ze środka. Równie efektownie zagrał jego vis-à-vis – Michał Ostrowski. Rzeszowianom udało się złapać kontakt punktowy z rywalami (17:18). Jednak czuwał Oivanen, który skutecznym atakiem powiększył prowadzenie swojego zespołu. Resovia miała spore problemy z przyjęciem zagrywki, dlatego radomianie mogli ustawiać szczelny blok, z którym nie radzili sobie miejscowi. Świetny blok Żalińskiego i Plińskiego na Schöpsie zakończył trzecią odsłonę (25:19).



Czwarty set to popis zawodników blokujących w obu zespołach. Oivanen nie przebił się przez potrójną rzeszowską ścianę i mieliśmy pierwszą przerwę techniczną przy prowadzeniu rzeszowian 8:6. W kolejnej akcji świetnie wybronił piłkę Drzyzga, a Penczew zakończył kontrę. W szeregach Czarnych pojawiły się nieporozumienia i proste błędy, co wykorzystali miejscowi, powiększając przewagę (12:8). Ataków nie kończył Oivanen, dlatego na parkiecie pojawił się Bartłomiej Bołądź. Nawet Daniel Pliński zaatakował w aut i zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną (16:11). Po powrocie na parkiet gra radomian nie poprawiła się, a koncertowo grali siatkarze Resovii, którzy grali na fantazji, efektywne ataki Schöpsa i Holmesa. Czwarty set zakończył pojedynczy blok Drzyzgi na Kamilu Gutkowskim (25:14).

Czarni podnieśli się po wysokiej porażce i walczyli z rywalami punkt za punkt. Tie-breaka skutecznym atakiem po prostej zaczął Żaliński. Rzeszowianie wyszli na pierwsze prowadzenie w piątej partii dopiero po pojedynczym bloku Holmesa na Żalińskim (6:5). W kolejnej akcji kontratak skończył Penczew. Radomianie szybko odrobili straty, doprowadzając do remisu po 7. Żaliński obił blok rywali i zespoły zamieniły się stronami. Walka punkt za punkt trwała do stanu po 11. Później odskoczyli gospodarze, piękny blok Penczewa i Nowakowskiego na Oivanenie (13:11). Bułgarski przyjmujący zakończył spotkanie skutecznym kontratakiem (15:12).

Asseco Resovia Rzeszów – Cerrad Czarni Radom 3:2
(23:25, 26:24, 19:25, 25:14, 15:12)

MVP: Piotr Nowakowski

Składy zespołów:
Resovia: Lotman (2), Nowakowski (16), Ivović (5), Schöps (21), Drzyzga (3), Dryja (1), Ignaczak (libero) oraz Buszek (13), Holmes (4) i Penczew (16)
Czarni: Ostrowski (9), Pliński (9), Żaliński (24), Westphal (10), Kampa (2), Oivanen (23), Kowalski (libero) oraz Bołądź (1), Wachnik (1), Kędzierski i Gutkowski

Zobacz również:
Wyniki 21. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved