Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michał Superlak: Bez wiary i determinacji nie byłoby tego awansu

Michał Superlak: Bez wiary i determinacji nie byłoby tego awansu

fot. Kinga Grzonkowska

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wbrew przeciwnościom losu zdołała awansować do Challenge Round Pucharu CEV. Jak przyznaje jedyny rozgrywający ZAKSY w tym meczu, Michał Superlak, zespół do samego końca wierzył w sukces i to okazało się kluczowe.

Przed wyjazdem ZAKSY Kędzierzyn-Koźle do Izmiru na rewanżowy mecz Pucharu CEV z Arkasem lista nieobecnych wydłużała się coraz bardziej. Ostatecznie pojechało zaledwie dziewięciu zawodników prowadzonych przez nominalnego II trenera, Michała Chadałę, w tym także ci, którzy na co dzień występują w Młodej Lidze. W tej sytuacji mało było osób wierzących w awans ZAKSY. Sami siatkarze jednak byli, jak widać, ostatnimi, którzy zwątpili. Można powiedzieć, że właśnie ta wiara do końca i determinacja okazała się kluczem do sukcesu. – Zdecydowanie tak. Gdyby zabrakło nam determinacji bądź wiary w sukces, na pewno nie byłoby tego awansu – przyznaje rozgrywający Michał Superlak. W Turcji kędzierzynianie przegrali 0:3, ale dzięki wcześniejszej wygranej na własnym boisku zachowali szansę na awans w postaci „złotego seta”. W nim zagrali bardzo dobrą siatkówkę i cieszyli się z sukcesu. – Powiedzieliśmy sobie, że wszystko zależy już teraz od tego seta i trzeba przystąpić do niego z maksymalną koncentracją i zaangażowaniem – opowiada młody zawodnik ZAKSY.

21-latek po tym, jak w ostatniej chwili ze względów proceduralnych wypadł ze składu Nimir Abdel-Aziz, został jedynym nominalnym rozgrywającym. Nie była to na pewno łatwa sytuacja, szczególnie dla młodego gracza i to na kluczowej pozycji. – Starałem się w ogóle nie myśleć zbyt dużo o całej tej sytuacji i zamieszeniu, jakie to wywołało. Wiedziałem, że mogę liczyć na pomoc tych bardziej doświadczonych kolegów – przyznaje Michał Superlak. Niewątpliwie dla młodego zawodnika możliwość gry w meczu o taką stawkę, przeciwko silnej drużynie, jaką na pewno jest Arkas, jest ciekawym przeżyciem. – Oczywiście, że tak. Było to spotkanie, którego nigdy nie zapomnę z wielu powodów. Przede wszystkim był to mój pierwszy mecz w życiu z tak mocnym przeciwnikiem i od razu gra toczyła się o awans do kolejnej rundy Pucharu CEV – nie ukrywa zawodnik.

Michał Superlak na co dzień występuje w Młodej Lidze, ale pomoc pierwszemu zespołowi jego oraz zawodnika Młodej ZAKSY, Korneliusza Banacha, okazała się bezcenna na tym etapie rozgrywek Pucharu CEV. Mogli oni na boisku liczyć na wsparcie nie tylko szkoleniowców, ale też bardziej doświadczonych kolegów. To bardzo ułatwiło wykonanie zadania, które zostało przed nimi postawione. – Pomoc kolegów na boisku była naprawdę bardzo duża i nieoceniona, ale z Kornelem staraliśmy się także pomagać sobie wzajemnie. I to również ułatwiało nam grę – przyznaje Michał Superlak. W obecnym sezonie skupia się on jednak głównie na rozgrywkach Młodej Ligi, które także mają dość duże tempo. Obecnie Młoda ZAKSA jest wiceliderem tabeli. W weekend rozegra dwa mecze, z LOTOSEM Treflem Gdańsk i Indykpolem AZS Olsztyn. – Uważam, że w tym sezonie mamy bardzo mocny i wyrównany skład i takim progiem minimum jest gra w finale tych rozgrywek – nie ukrywa młody rozgrywający.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved