Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie wciąż na fali

PlusLiga: Częstochowianie wciąż na fali

fot. Izabela Kornas

Drużyny z Częstochowy i Będzina w minionej kolejce były autorami największych niespodzianek, zostawiając w pokonanym polu faworyzowanych rywali. W ramach 21. kolejki ekipy te stanęły naprzeciw siebie i po zaciętym meczu górą był zespół AZS-u Częstochowa.

Mecz udanym blokiem otworzył Mateusz Przybyła. Częstochowianie od początku dobrze czytali grę rywali. Zdecydowany atak Michała Kaczyńskiego sprowadził drużyny na pierwszą przerwę techniczną, podczas której gospodarze prowadzili trzema punktami. Proste błędy częstochowian oraz konsekwentna gra przyjezdnych sprawiły, że na tablicy wyników pojawił się remis (10:10). Chociaż sytuacja na boisku wyrównała się, podopieczni Michała Bąkiewicza utrzymywali minimalne prowadzenie. Grą akademików pewnie kierował Miguel Angel De Amo, często gubiąc blok rywali, a wysoką skuteczność w ataku utrzymywał Guillaume Samica (21:19). Podwójny blok gospodarzy dał kolejne piłki setowe AZS-owi (24:20). Ostatni punkt w inauguracyjnej partii zdobył Michał Kaczyński.

Od początku drugiej odsłony spotkania trener Santilli zdecydował się na zmiany. Na pozycji rozgrywającego pojawił się Jakub Oczko, natomiast jako środkowy obok Gacy rozpoczął Adrian Hunek. Już od pierwszych piłek mnożyły się proste błędy AZS-u. Z czasem będzinianie coraz skuteczniej zdobywali punkty. Zawodnicy MKS-u dobrze czytali grę gospodarzy i dopiero przed drugą przerwą techniczną częstochowianie zdołali odskoczyć na trzy punkty (16:13). Przyjezdni jednak nie odpuścili. Skuteczna gra w obronie i znacznie mniej błędów własnych pozwoliły zawodnikom z Będzina doprowadzić do wyrównania (16:16). Zdecydowanie blok gospodarzy obijał Miłosz Hebda. Gdy będzinianie wyszli na jednopunktowe prowadzenie, o czas poprosił trener Bąkiewicz. Obie drużyny w końcówce nie wykorzystały swoich szans. Błąd Kaczyńskiego zdecydował o zwycięstwie przyjezdnych.

Od początku trzeciego seta częstochowianie mieli problem z błędami w polu serwisowym. Skuteczny atak między rękami blokujących Miłosza Hebdy sprowadził drużyny na pierwszy regulaminowy czas, podczas którego będzinianie prowadzili czterema punktami. Przyjezdni utrzymywali przewagę dzięki wysokiej skuteczności w ataku Macieja Pawlińskiego oraz Miłosza Hebdy. Po kolejnej zepsutej zagrywce Kaczyński został zmieniony przez Bartosza Janeczka (8:12). Gdy przewaga będzinian stopniała do jednego punktu, o czas poprosił Roberto Santilli. Dobra postawa Janeczka nie wystarczyła jednak, by gospodarze doprowadzili do wyrównania. Podczas drugiej przerwy technicznej będzinianie ponownie prowadzili, tym razem dwoma punktami. Po czasie obie drużyny zaczęły popełniać proste błędy (17:17). Do końca seta trwała wyrównana walka, jednak ostatecznie lepsi okazali się przyjezdni, którzy po szczęśliwej zagrywce po taśmie Michała Żuka prowadzili w setach 2:1.



Już po drugiej akcji seta trener Michał Bąkiewicz zdecydował się na zmianę rozgrywającego, ponieważ na uraz zaczął narzekać De Amo. Chociaż gospodarze przegrywali 0:3, przy zagrywce Bartosza Janeczka odrobili całą stratę. Gra wyrównała się. Guillaume Samica zdecydowanym atakiem po bloku sprowadził drużyny na pierwszy regulaminowy czas (8:7). Obie drużyny popełniały dużo niewymuszonych błędów (12:12). Po dotknięciu siatki przez Adriana Hunka zespoły zeszły na drugą przerwę techniczną, podczas której gospodarze prowadzili trzema punktami. Żadna z drużyn nie odpuszczała. Chociaż trener Santilli zdecydował się na zmianę rozgrywającego, to częstochowianie utrzymywali prowadzenie. Atak po bloku w aut Bartosza Janeczka dał kolejne piłki setowe częstochowianom, całą partię zamknął zagraniem po skosie Samica.

Przy głośnym dopingu publiczności obie drużyny bardzo zdecydowanie rozpoczęły decydującego seta. Chociaż początkowo gospodarze prowadzili, będzinianie dzięki skutecznym zagrywkom Miłosza Hebdy odwrócili tę sytuację. Częstochowianie nie zamierzali jednak odpuszczać. Jeszcze przed zmianą stron, prowadzeni przez francuskiego przyjmującego akademicy zbudowali przewagę, którą z czasem powiększali. W końcówce meczu gospodarze zaczęli popełniać niewymuszone błędy. Nie przeszkodziło im to jednak w odniesieniu zwycięstwa. Kiwka Konrada Buczka zakończyła całe spotkanie.

MVP spotkania został ponownie Guillaume Samica.

AZS Częstochowa – MKS Będzin 3:2
(25:21, 24:26, 23:25, 25:21, 15:12)

Składy drużyn:
AZS: Samica (22), Przybyła (5), Kaczyński (8), Szymura (18), Udrys (9), De Amo (1), Stańczak (libero) oraz Buczek (2), Napiórkowski, Khilko, Marcyniak (4) i Janeczek (10)
MKS: Pawliński (11), Warda (1), Kowalski, Żuk (18), Gaca (4), Sarnecki (4), Milczarek (libero) oraz Hebda (28), Oczko (2), Hunek (7) i Wójtowicz

Zobacz również:
Wyniki 21. kolejki oraz tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved