Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Runda grupowa blisko finiszu, kilka niewiadomych

Liga Mistrzów: Runda grupowa blisko finiszu, kilka niewiadomych

fot. archiwum

W Lidze Mistrzów rozegrana została przedostatnia kolejka zmagań grupowych. Niespodzianek, mniejszych czy większych, nie brakowało. Niektóre drużyny zwycięstwami zapewniły sobie awans do kolejnej rundy. Niektóre muszą czekać do ostatnich starć.

Grupa A

W tym zestawieniu można powiedzieć, że piąta kolejka ustawiła już wszystko. Copra Piacenza zwycięstwem nad Knack Roeselare zapewniła sobie awans. Przed spotkaniami 4. kolejki belgijska drużyna jeszcze miała szanse na kolejną rundę. Mogła je utrzymać do ostatniego spotkania, gdyby pokonała Włochów. Knack jednak w pojedynku wyjazdowym walczył jedynie w partii premierowej. Dobra gra Rousseaux i Tuerlinckxa zaowocowała wygraną, ale po tym secie gospodarze uruchomili zagrywkę i nią ustawili cały mecz do końca. Do zwycięstwa włoską ekipę poprowadzili Poey Romero (21 pkt.) oraz Zlatanow (15 pkt.). Copra we własnej hali zdobyła komplet punktów i przesądziła o awansie w tej grupie. Ten już miał pewny Tomis Constanca, który najprawdopodobniej zakończy rozgrywki grupowe na pierwszym miejscu. Rumuńska drużyna ma 3 punkty nadwyżki nad Coprą i jeśli nawet przegrałaby z nią w ostatnim starciu, powinna zachować pierwszą lokatę. W ostatnim pojedynku Tomis pozwolił urwać sobie seta ostatnim w tabeli Szwajcarom z Dragons Lugano. W barwach tego klubu od początku zagrał Marcin Wika, który zdobył dla swojego zespołu 9 punktów, zanotował 63% pozytywnego i 49% perfekcyjnego przyjęcia oraz atakował z trochę gorszą skutecznością – na poziomie 33%.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy A Ligi Mistrzów



Grupa B

Nie bez problemów poradzili sobie z rywalami z Dupnicy siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Polski zespół, który w Bułgarii musiał zagrać bez swojego najważniejszego ogniwa – Michała Łasko, po dwóch setach był pod ścianą. Na szczęście skuteczne kontry i dobra gra w bloku ekipy trenera Piazzy pozwoliła im doprowadzić do tie-breaka. W nim już nakręceni jastrzębianie wygrali pewnie. Mimo to punkt został na terenie najsłabszego w grupie Marek Union. To trochę skomplikowało sytuację polskiej ekipy, która nie może być pewna dalszego awansu. O nim zdecyduje ostatni pojedynek z CAI Teruel, który pokonał w ostatniej kolejce pierwszy w tabeli Lokomotiw Nowosybirsk 3:0. Rosjanie już od dawna są niezagrożonym liderem grupy B, a w Hiszpanii pozwolili zaskoczyć się rywalom. Duży wpływ na to miał także okrojony skład Lokomotiwu, który zagrał w tym spotkaniu, a główną bolączką Rosjan w nim była zagrywka. Jedynie błędami w tym elemencie ekipa trenera Woronkowa oddała rywalom aż 24 punkty. Przy tylu pomyłkach trudno było Rosjanom o wygraną. Dało to szansę hiszpańskiemu CAI, który o awans powalczy w Jastrzębiu-Zdroju za tydzień.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzów

Grupa C

Taką samą liczbę punktów w tym zestawieniu mają Resovia Rzeszów i BR Volleys. Obydwie ekipy pewnie przewodzą grupie C i w ostatniej kolejce odniosły pewne wygrane w trzech setach. Budvanska Rivijera Budva tym samym straciła jakiekolwiek szanse na awans do kolejnej rundy. W ekipie Slobodana Boskana próbował jeszcze coś zrobić znany z PGE Skry Cala, jednak sam za wiele nie mógł wskórać. Berlińczycy prezentowali się skuteczniej w każdym elemencie, a gra była umiejętnie rozłożona na cały zespół, w którym przodowali Touzinsky (10 punktów) i Kromm (14 punktów). W Rzeszowie natomiast wicemistrzowie Polski potrzebowali zaledwie 69 minut, by rozprawić się z ostatnim w grupie ACH Volley Ljubljana. Słoweńcy nie mieli żadnych argumentów, by podjąć walkę z Resovią, a 10 asów serwisowych bardzo ułatwiło grę podopiecznym Andrzeja Kowala. Ci w następnej kolejce będą walczyć o awans z pierwszej lokaty w tabeli, bo mocno naciskają na nich siatkarze z Berlina.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy C Ligi Mistrzów

Grupa D

W dwóch pojedynkach 5. kolejki w tym zestawieniu faworyci byli od początku pewni. Zarówno niemiecki VfB Friedrichshafen, jak i rosyjski Zenit Kazań nie mają sobie równych w tej grupie. Ta pierwsza drużyna w trzech setach pokonała na wyjeździe Posojilnica AICH/DOB, a austriacki zespół zawalczył jedynie w drugiej odsłonie. Choć gospodarze spisywali się trochę lepiej w bloku od rywali, to siłą Niemców był atak – zarówno w pierwszej akcji, jak i w kontrze. Kiedy trzeba było, Grebennikov podbijał ważne piłki, które na punkty zamieniali głównie Gontariu i Gauna. Najmocniejszym punktem austriackiej ekipy był Stanisław Wawrzyńczyk, który jednak nie miał wsparcia w reszcie drużyny. W Kazaniu team trenera Alekny zamknął Grekom drogę do wygranej świetnym blokiem. Zenit w trzysetowym pojedynku 13-krotnie punktował tym elementem, dodatkowo dużo skutecznie atakował, co zupełnie uniemożliwiło Olympiakosowi grę. Jeszcze w pierwszych akcjach trzeciej odsłony Carson Clark próbował poderwać zespół do walki, ale nie zdołał utrzymać skuteczności przez dłuższy czas, a i nie otrzymał wsparcia od reszty zespołu. W tej grupie sytuacja jest jasna – Zenit od dawna ma zapewniony awans z pierwszego miejsca, niemiecki VfB zakończy rozgrywki grupowe na drugiej pozycji.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzów

Grupa E

W 5. kolejce Fenerbahce Stambuł zrewanżowało się za wcześniejszą porażkę ekipie z Biełgorodu. Rosjanie na wyjeździe zdołali ugrać jedynie seta, choć tak naprawdę mieli szanse na więcej. W trzecim secie turecka ekipa skuteczniej atakowała i to pozwoliło jej sięgnąć po zwycięstwo. Wśród gospodarzy dwoił się i troił Miljković, który punktował aż 28 razy. Kolejni w zestawieniu najlepiej punktujących Nikić i Boehme mieli po zaledwie 13 oczek na koncie. Obie ekipy stworzyły ciekawe widowisko, spisując się w poszczególnych elementach na podobnym poziomie. Rosjanie lepiej zagrali blokiem, przy czym częściej się mylili i dlatego też oddali pole do popisu i ostatecznie trzy punkty za mecz przeciwnikom. Mimo porażki Biełgorie nadal ma pewny awans z pierwszego miejsca w tabeli. O ten z drugiej pozycji walczyć będą w bezpośrednim meczu Cucine Lube Treia i ekipa turecka. Włosi w piątej kolejce potrzebowali czterech partii, by pokonać Paris Volley. Dużą cegiełkę do tej wygranej dołożył Bartosz Kurek, który wspólnie z Sabbim był najskuteczniejszym zawodnikiem w drużynie. Obaj punktowali kolejno 20 i 23 razy. Przy stabilnym przyjęciu obu ekip kluczowe okazały się kontry i dobre zagrywki Cucine Lube w najważniejszych momentach.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy E Ligi Mistrzów

Grupa F

W tym zestawieniu też już wszystko jest jasne. Bełchatowska PGE Skra, wygrywając 3:1 w meczu z Precura Antwerpia, zapewniła sobie awans z pierwszego miejsca. Belgowie przejdą do kolejnej rundy z drugiej pozycji. Podopieczni Miguela Falaski zagrali w Belgii w hali pełnej swoich kibiców, co też pozytywnie wpłynęło na ich grę. Momentami gracze z Antwerpii próbowali wywrzeć presję na mistrzach Polski – głównie blokiem (van Walle) oraz zagrywką (Moreau). Kiedy jednak trzeba było, francuski atakujący popełniał błędy w ataku bądź uderzał w ręce bełchatowian i Skra udanie kończyła akcje. Mimo to Moreau był najskuteczniejszym zawodnikiem w swoim zespole (20 punktów, przy 42% w ataku). W szeregach bełchatowian świetne spotkanie rozegrał Marechal (21 oczek), który każdym elementem ciągnął grę swojej drużyny. Poniżej swojego dobrego poziomu nie schodził Wlazły, a ważne punkty zdobywał Winiarski. W drugim spotkaniu drużyna z Czeskich Budziejowic wywalczyła pierwsze w tych rozgrywkach punkty – pokonując 3:1 Hypo Tirol Innsbruck zrównała się z nim dorobkiem w tabeli. Obie ekipy od jakiegoś już czasu nie miały szans na pozostanie w rozgrywkach. Wygraną czeskiej ekipie dali skuteczni Fila, Kuliha i Michalek. Wśród austriackich graczy dwoili się i troili Venno i Juhkami, ale sami nie byli w stanie odwrócić losów spotkania.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy F Ligi Mistrzów

Grupa G

W tej grupie też już raczej wszystko jest jasne – w kolejnej rundzie zagrają kolejno Sir Safety Perugia i Halkbank Ankara. Drużyna z Turcji straciła punkt w pojedynku z Noliko Maaseik i ten punkt kosztować ją będzie awans z pierwszego miejsca. Włosi mają bowiem 3 oczka przewagi. Ekipy z Perugii i Ankary zmierzą się w ostatniej kolejce, ale Halkbankowi samo ewentualne zwycięstwo może nie pomóc. Zawodnicy z Ankary otworzyli cały pojedynek w Holandii trochę nieskutecznie w ataku, co pozwoliło miejscowym wygrać. W trzecim secie, również przegranym, Halkbank nie zagroził rywalom zagrywką, a ci wykorzystywali każdą okazję w ataku. Ekipa trenera Bernardiego w tie-breaku uderzała już tak jak potrafi i wygrała w całym meczu. Kluczowymi graczami w Halkbanku byli Juantorena i Sokołow, ważne punkty zdobywali także Kubiak i Możdżonek – ten drugi zwłaszcza blokiem. W drugim starciu włoska Sir Safety Perugia nie dała większych szans Tours VB. Ekipa trenera Motty starała się zaskoczyć rywali zagrywką i blokiem, ale popełniała przy tym wiele błędów własnych, co ułatwiło grę Włochom. Przy tym Fromm i Atanasijević kończyli najważniejsze akcje i poprowadzili swój zespół do wygranej.

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy G Ligi Mistrzów

Do kolejnej rundy Ligi Mistrzów awans zapewniony mają drużyny z pierwszych miejsc, natomiast z drugich lokat awansuje sześć najlepszych drużyn. W tej trzynastce znajdzie się organizator Final Four, który dostanie się bezpośrednio do turnieju finałowego. Ostatnia ekipa z drugich miejsc, oraz trzy najlepsze drużyny z trzeciej pozycji przechodzą do rundy challenge Pucharu CEV.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved