Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Impel nadal bez punktów

Liga Mistrzyń: Impel nadal bez punktów

fot. Łukasz Krzywański

Impelowi Wrocław nie udało się wywalczyć pierwszych punktów w Lidze Mistrzyń. Podopieczne trenera Aleksandersena w pojedynku z Eczacibasi Stambuł zdołały powalczyć jedynie w drugiej odsłonie, którą wygrały. W pozostałych pewnie triumfowały rywalki.

Turecki zespół przy zagrywce Christiane Furst odskoczył na 4:1 w pierwszym secie. Neshlihan Demir i Bethania De la Cruz od początku dzieliły i rządziły w ataku, a wrocławianki nie mogły wbić piłki w parkiet rywalek. Po serii nieudanych ataków gospodyń, siatkarki Impelu zbliżyły się na 6:7, ale po udanym ataku zespoły zeszły na przerwę techniczną. Po niej kolejny punkt dla swojej ekipy zdobyła De La Cruz, pozwalając Eczacibasi odskoczyć na trzy oczka. Waleczne wrocławianki za sprawą czujnej gry na siatce Moniki Ptak doprowadziły do remisu 11:11, ale kiedy w siatkę uderzyła Joanna Kaczor, a następnie zadziałał blok, Tore Aleksandersen został zmuszony do wzięcia czasu (11:14). Nic się jednak po nim nie zmieniło, rozegranie i atak w zespole Impelu wciąż pozostawiały wiele do życzenia. Wrocławianki jednak starały się walczyć, po przerwie technicznej za sprawą dobrej gry na kontrze zbliżyły się na 15:16. Bethania De La Cruz zaatakowała jednak kilka minut później na 20:17, pozwalając swojej drużynie powiększyć przewagę i można powiedzieć, że w tym momencie zakończyła się walka w tym secie. Maja Poljak zagrywką odrzucała rywalki od siatki, a jej koleżanki z De La Cruz na czele kończyły kolejne kontrataki (23:18). Tę część meczu zakończył blok na Joannie Kaczor.

Podwójny, szczelny blok i słabość rywalek w ataku pozwoliły siatkarkom Impelu Wrocław odskoczyć na 7:1 w drugiej partii. Dobrze zagrywała także Magdalena Gryka. Serię przerwał dopiero blok na Hanie Cuturze. W tym momencie to turecki zespół zdobywał punkty seriami, działał blok, znakomicie radził on sobie także w kontrataku i jeszcze przed przerwą techniczną Tore Aleksandersen poprosił o czas. Po nim do stanu 8:5 doprowadziła Cutura. Wrocławianki utrzymywały niewielką przewagę, ale podopieczne Giovanniego Caprary starały się odrabiać straty, dobrze funkcjonowała jednak zagrywka Joannie Kaczor, o czym przekonała się „rozstrzelana” w przyjęciu De La Cruz (15:9). Wrocławianki w tym secie zdecydowanie poprawiły swoją skuteczność w ataku, sprawiały także rywalkom spore kłopoty w przyjęciu zagrywki (18:12). Bethania De La Cruz miała spore kłopoty w przyjęciu, ale nie w ataku (14:18). Eczacibasi wzmocniło zagrywkę, ale nie potrafiło wykorzystać swoich szans na zdobycie punktu, nadziewając się na blok albo popełniając błąd i pozwalając tym samym Impelowi utrzymywać przewagę. W końcówce jednak podkręciły tempo, zbliżając się na 21:22, ale po ataku Cutury było już 24:21, a po chwili ta siatkarka zakończyła drugiego seta.

Na początku trzeciej partii wrocławianki odskoczyły na 4:2, wciąż dobrą skuteczność utrzymywała Joanna Kaczor, a po punktowej zagrywce tej zawodniczki na tablicy było już 8:5 i przerwa techniczna. Tuż po niej jednak rywalki błyskawicznie doprowadziły do remisu, a po akcji Mai Poljak miały już punkt przewagi. Eczacibasi odrzuciło Impel zagrywką od siatki, a ten często zmuszony był do ataków z sytuacyjnych piłek. Gospodynie jednak skutecznie kontrowały, działał także ich blok. Wszystko jednak zaczynało się od znakomitego serwisu Jordan Larson (20:8). Siatkarki Eczasibasi kompletnie rozbijały wrocławianki, zdobywając w serii aż 15 punktów. Wrocławianki kompletnie nie mogły sobie poradzić w ataku, popełniały błędy. Niechlubną serię zakończył dopiero atak Moniki Ptak. Po ataku Bethani De la Cruz było już 24:10 i piłki setowe, a tę część meczu autowym atakiem zakończyła Katarzyna Mroczkowska.



Od udanej kiwki czwartego seta rozpoczęła Hana Cutura, a po akcji De La Cruz było 1:1. Siatkarki Eczacibasi od początku seta podkręciły tempo, wykorzystywały nieskuteczność Impelu i po atakach Neshlihan i Furst prowadziły już 4:1. Wrocławianki jednak się nie poddawały i po skutecznym ataku Cutury doprowadziły do remisu 7:7, ale na przerwie technicznej to Eczacibasi miało punkt przewagi. Przez chwilę wynik oscylował wokół remisu, ale problemy w przyjęciu i ataku przyjezdnych powodowały, że turecki zespół odskoczył na 13:9 i Tore Aleksandersen zawołał swoje podopieczne do siebie. Eczasibasi pewnie zmierzało po trzy punkty, na przerwie technicznej prowadziło już 16:11, będąc zespołem zdecydowanie lepszym. Podopieczne trenera Caprary wykorzystywały każdą niedokładność w grze rywalek (19:12), wrocławianki miały spore kłopoty ze skończeniem ataku, a zwłaszcza Katarzyna Mroczkowska. Dobra zagrywka Neshlihan Demir przesądziła już sprawę wygranej w tym meczu (23:14). Atak Mai Poljak dał gospodyniom piłki meczowe, jedną z nich obroniła Hana Cutura, ale kolejny atak środkowej Eczacibasi zakończył to spotkanie. Impel Wrocław zatem wciąż pozostaje bez punktów.

Eczacibasi Stambuł – Impel Wrocław 3:1
(25:19, 21:25, 25:10, 25:16)

Składy zespołów:

Eczacibasi: De La Cruz (20), Karakoyun (3), Larson-Burbach (13), Furst (9), Demir (14), Poljak (18), Kuzubasioglu (libero) oraz Ercan i Yilmaz
Impel: Mroczkowska (6), Ptak (4), Kąkolewska (4), Cutura (16), Gryka (7), Kaczor (13), Sawicka (libero) oraz Kwiatkowska,  Hanke i Topic (2)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy D Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved