Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzów: Jastrzębianie wygrali, ale nie mogą być pewni awansu

Liga Mistrzów: Jastrzębianie wygrali, ale nie mogą być pewni awansu

fot. Izabela Kornas

Marek Union - ostatni zespół w grupie B Ligi Mistrzów urwał Jastrzębskiemu Węglowi punkt i skomplikował sytuację w grupie. Jastrzębianie czują na plecach oddech CAI Teruel, z którym zmierzą się w kolejnym meczu. On zdecyduje o tym, kto awansuje dalej.

Mecz dobrym atakiem otworzył Mateusz Malinowski, zastępujący kontuzjowanego Michała Łasko. Już na początku meczu siatkarze Jastrzębskiego Węgla wypracowali dwa oczka przewagi, lecz gospodarze popisywali się pewnymi uderzeniami ze środka. Goście odpowiedzieli zbiciem Patryka Czarnowskiego, dzięki czemu jastrzębianie prowadzili 8:4 na pierwszej przerwie technicznej. Piorunująca zagrywka Malinowskiego pozwoliła na wyprowadzenie kontry, którą również skończył młody atakujący, przez co "pomarańczowi" mieli już pięć punktów zaliczki (11:6). To zmusiło trenera Marka Dupnicy Najdena Najdenowa do wzięcia przerwy dla swojego zespołu. Po chwili polskiej drużynie przydarzył się mały przestój, spowodowany zablokowaniem Malinowskiego i problemami w przyjęciu, lecz zaraz spokojnie wykorzystany atak ze środka Grzegorza Kosoka, który wyszedł w podstawowym składzie, sprowadził obie ekipy na drugi regulaminowy czas przy przewadze Jastrzębskiego Węgla 16:12. Podopieczni Roberto Piazzy dobrze pracowali w bloku, a swoje próby w ofensywie raz po raz kończyli Mateusz Malinowski i Krzysztof Gierczyński (20:16). Jastrzębianie do końca utrzymali inicjatywę. Partię zakończył efektywny podwójny blok przyjezdnych, którzy zwyciężyli zdecydowanie, 25:18.

Odsłonę drugą odważnie rozpoczęli siatkarze z Dupnicy, którzy po pewnych atakach prowadzili już 4:0. Jastrzębianie bronili się uderzeniami Malinowskiego, ale po kiwce rozgrywającego bułgarskiej ekipy Gorgi Gorgiewa to gospodarze osiągnęli cztery oczka nadwyżki na pierwszym regulaminowym czasie. Mistrzom Bułgarii udało się zatrzymać trzy próby ataku jastrzębian, przez co podopieczni Najdena Najdenowa powiększyli swoją zaliczkę już do pięciu punktów (11:6). Patryk Czarnowski dotknął siatki przy przechodzącej piłce, Damian Wojtaszek miał problemy w przyjęciu, a Guillaume Quesque został zablokowany, przez co gospodarze osiągnęli siedem oczek nadwyżki na drugiej przerwie technicznej. Kolejne piłki ze skrzydeł kończył Michael Mandżukow, a gracze ze Śląska mieli problemy z wykończeniem swoich akcji. Po skutecznym obiciu bloku z prawej flanki przez Angela Welkowa Jastrzębski Węgiel przegrywał już 15:22. Kropkę nad "i" postawił atak ze środka Pawla Duszkowa, dzięki czemu siatkarze Marka Dupnicy wygrali 25:18 i skutecznie zrewanżowali się za porażkę w pierwszej partii, doprowadzając w meczu do wyrównania 1:1.

W partii trzeciej szkoleniowiec Roberto Piazza powrócił do żelaznego ustawienia z Alenem Pajenkiem na środku, a boisko opuścił Patryk Czarnowski. Marek Dupnica dobrze czytał grę jastrzębian i wyprowadzał kontry, lecz po błędzie podwójnego odbicia gospodarzy na tablicy świetlnej widniał remis po 4. Na pierwszej przerwie technicznej to goście mogli cieszyć się z dwupunktowego prowadzenia. Od tego momentu na boisku rozgorzała walka punkt za punkt, dopiero po zbiciu ze środka Pajenka polskiemu zespołowi udało się odskoczyć na dwupunktowe prowadzenie (13:11). Minimalną zaliczkę przyjezdni zachowali na drugim regulaminowym czasie – po obiciu bloku przez Gierczyńskiego, lecz mistrzowie Bułgarii coraz pewniej poczynali sobie na parkiecie, a przy niedokładnościach „pomarańczowych" wysunęli się na prowadzenie 19:17. Po chwili jastrzębianie odrobili straty i mogliśmy obserwować pierwszego wyrównanego seta w tym pojedynku. Po asie serwisowym to gracze Marka Dupnicy mieli oczko zaliczki (22:21), które zaraz powiększyli do dwóch. Dawało to im już pierwszą piłkę setową, wykorzystaną w pierwszej próbie poprzez blok na Gierczyńskim. Tym samym w Bułgarii doszło do małej niespodzianki, bowiem niebędący faworytami tego starcia siatkarze z Dupnicy objęli w spotkaniu prowadzenie 2:1.



Trzecią odsłonę lepiej otworzył Jastrzębski Węgiel, który podrażniony niespodziewaną porażką w poprzednim secie prowadził już 3:1. Dobre zagrywki Quesque pozwoliły jego kolegom zatrzymać rywali na siatce, przez co goście zbudowali już cztery oczka przewagi (7:3). Mocny atak Malinowskiego po przekątnej sprowadził obie drużyny na pierwszą przerwę techniczną przy trzypunktowej nadwyżce jastrzębian. Dzięki efektywnej grze na siatce „pomarańczowi" wypracowali już pięć oczek przewagi (14:9). Ten bufor bezpieczeństwa polska drużyna utrzymywała przez środkową część seta, głównie za sprawą ataków ze wszystkich stref boiska i czujności w bloku Kosoka. Bułgarska ekipa broniła się lekkimi, lecz skutecznymi zbiciami Wenelina Kadankowa. Trener Najdenow próbował interweniować, biorąc przerwy dla swojej drużyny, ale gdy Michał Masny skończył przechodzącą piłkę, było już 22:17 dla przyjezdnych. Seta zakończyła popsuta zagrywka gospodarzy. Jastrzębski Węgiel pewnie zwyciężył 25:18 i doprowadził do tie-breaka.

Piątego seta obie ekipy rozpoczęły od mocnych ataków ze skrzydeł, ale po zamknięciu kontry przez Malinowskiego to podopieczni Roberto Piazzy odskoczyli na 3:1. Gdy Quesque wypchnął piłkę po potrójnym bloku, polski zespół miał już trzy oczka przewagi, co zmusiło Najdenowa do wzięcia czasu. Presja możności przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść wyraźnie paraliżowała gospodarzy, którzy nie wystrzegali się błędów własnych, dzięki czemu przy zmianie stron polska ekipa „odjechała" już na sześć punktów. Trener Piazza regularnie przez czas trwania meczu stosował podwójną zmianę Dmytro Filippow/Mateusz Kańczok. Po świetnym bloku i zagrywce Pajenka „pomarańczowi" prowadzili już zdecydowanie (11:4). W ostatniej akcji meczu Jastrzębski Węgiel popisał się potrójnym blokiem, wygrywając zdecydowanie 15:7 i w całym spotkaniu 3:2. Pomimo faktu bycia zdecydowanymi pretendentami do wygranej, jastrzębianie pozwolili rywalom z Bułgarii na urwanie punktu i odrobinę skomplikowali swoją sytuację, jeszcze nie zapewniając sobie awansu do fazy play-off.

Marek Union Dupnica – Jastrzębski Węgiel 2:3
(18:25, 25:18, 25:22, 18:25, 7:15)

Składy zespołów:
Marek Union: Apostolov (6), Gjorgiew (6), Dushkow (12), Weliczkow (20), Welkow (10), Mandżukow (13), Bożilow (libero) oraz Kadankow (6), Cwetanow (1), Iwanow (1) i Łobutow
Jastrzębski Węgiel: Masny (3), Malinowski (19), Kosok (7), Czarnowski (5), Gierczyński (17), Quesque (13), Wojtaszek (libero) oraz Pajenk (11), Popiwczak, Filippow i Kańczok

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela grupy B Ligi Mistrzów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved