Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > B. Janeczek: Najlepszy moment, aby pójść do przodu

B. Janeczek: Najlepszy moment, aby pójść do przodu

fot. Cezary Makarewicz

AZS sprawił w niedzielę sensację w Gdańsku, a w piątek będzie chciał pójść za ciosem i pokonać Banimex Będzin. - Bardzo długo czekaliśmy na przełamanie, a teraz wiemy, że jest najlepszy moment, aby pójść do przodu. - mówi Bartosz Janeczek.

– W naszej sytuacji wszystkie mecze są ważne. Będzin i Bielsko na pewno są w naszym zasięgu i będziemy chcieli z nimi wygrać – przekonuje skrzydłowy akademików Bartosz Janeczek. – Zwycięstwo w Gdańsku mocno nas podbudowało. Pokonaliśmy rywala, który grał dotychczas świetnie i mało komu oddał punkty. Udowodniliśmy sobie, że potrafimy. Mamy wygraną 3:0 i trzy punkty.

W Gdańsku i tydzień wcześniej w wyjazdowym spotkaniu z Transferem Bydgoszcz akademicy znacznie lepiej zagrywali niż we wcześniejszych meczach. To był klucz do skutecznej gry, ale ważna była też jakość ataku, konkretnie unikanie błędów, których wcześniej drużyna popełniała mnóstwo. Co warte podkreślenia, w spotkaniu z Lotosem w wyniku błędu w ataku częstochowianie oddali rywalom tylko jeden punkt.

– Nastąpiła duża poprawa, ale to nie wzięło się z niczego – podkreśla Janeczek. – Nowy trener kładł ostatnio duży nacisk na zagrywkę i to najwyraźniej zaprocentowało. Pracowaliśmy nad taktycznym serwisem i tym z wyskoku. Chodziło między innymi o to, aby nie psuć tego pierwszego i o to, aby drugi był możliwie najtrudniejszy. Pracowaliśmy też nad innymi elementami i po tym, co zaprezentowaliśmy w Gdańsku, mamy prawo wierzyć, że teraz wszystko pójdzie w dobrym kierunku. Że będziemy kontynuować dobrą pracę i za tym pójdą wyniki. Bardzo długo czekaliśmy na to przełamanie, a teraz wiemy, że jest najlepszy moment, aby pójść do przodu. Atmosfera temu na pewno sprzyja.



Podczas trzeciego seta meczu w Gdańsku Janeczek doznał kontuzji łydki i jego występ przeciwko Banimeksowi stoi pod znakiem zapytania. We wtorek trenował jednak z drużyną. Na popołudniowych zajęciach wziął udział w rozgrzewce, ale później pracował indywidualnie, nie skacząc. – Zalecenia lekarza są takie, żebym odpoczął od grania przez 7 do 10 dni. Ale będziemy monitorować, co się dzieje, zobaczymy, jak będę się czuł – mówi skrzydłowy.

Jeżeli Janeczek nie będzie mógł w piątek zagrać, zastąpi go najpewniej młody Rafał Szymura. Trener Michał Bąkiewicz będzie miał jeszcze do dyspozycji Pawła Pietkiewicza i Maksima Khilko.

*tekst czytaj także w czestochowa.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved