Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Zdziesiątkowana ZAKSA zagra o awans do półfinału

Puchar CEV: Zdziesiątkowana ZAKSA zagra o awans do półfinału

fot. Mateusz Siwiec

W tym sezonie główną bolączką ZAKSY są kontuzje. W ostatnim czasie problemy zdrowotne dopadły nawet trenera Świderskiego, bez którego kędzierzynianie udali się do Izmiru, by postawić kropkę nad i w rywalizacji 1/4 finału Pucharu CEV.

Sytuacja wygląda dość klarownie dzięki wygranej w trzech setach w Kędzierzynie-Koźlu. Choć tydzień temu turecki Arkas starał się walczyć z ekipą Sebastiana Świderskiego w dwóch pierwszych odsłonach, to jednak przegrywał na przewagi. W secie trzecim drużyna z woj. opolskiego wygrała już pewnie, a cały mecz trwał 80 minut. W spotkaniu tym, ze względu na liczne kłopoty zdrowotne kędzierzyńskich siatkarzy, w seniorskiej drużynie zadebiutował młody libero Korneliusz Banach. Zawodnik rozpoczął trochę nerwowo, wtedy też głównie przydarzyły mu się błędy w przyjęciu, w sumie jednak zaliczył dobry występ. – Dla mnie to było ogromne przeżycie. Na początku się trochę stresowałem stawką spotkania, ale jak rozpoczął się mecz, to skupiłem się na swojej grze i nerwy podziałały mobilizująco – powiedział po zakończonym meczu. – Wygraliśmy mecz nie jakimś konkretnym elementem siatkarskim, ale chęcią zwycięstwa. Pokazaliśmy naszą wolę walki, zaciętość. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że zagraliśmy przebojowo. Każdy z zawodników próbował mobilizować zespół do lepszej gry – dodał.

W meczu tym nie zagrali Paweł Zatorski, Jurij Gladyr, a w niepełnym wymiarze pojawił się w nim powracający do zdrowia Michał Ruciak. Gladyr powrócił na boisko w ostatnim spotkaniu ligowym, jednak zagrał na bardzo dla siebie nietypowej pozycji – libero. Wszystko przez braki kadrowe w drużynie. Cała wspomniana trójka pozostała w Polsce i z Arkasem na pewno nie zagra – ma w spokoju przygotować się do powrotu do gry. Z drużyną do Izmiru nie poleciał także szkoleniowiec ZAKSY – Sebastian Świderski, który musi zostać poddany operacji. Drugi trener kędzierzyńskiego zespołu, Michał Chadała, w dużej mierze będzie musiał polegać więc na dwóch ogniwach, które w ostatnim czasie stanowią o sile zespołu. Ciężar gry na swoje barki muszą wziąć Lukas Loh i Dick Kooy, a także Dominik Witczak, który próbował pociągnąć grę zespołu w Będzinie. ZAKSA zaliczyła tam jednak mało udany występ w PlusLidze – w meczu z beniaminkiem kędzierzyński zespół przegrał w tie-breaku. – Problemy zdrowotne nie pozwalają nam nabrać ciągłości dyspozycji i to widać w czasie meczów – podsumował rozgrywający ZAKSY, Paweł Zagumny. Główną bolączką jego drużyny była słaba postawa w ataku, w którym drużyna popełniała sporą liczbę błędów. W pojedynku z tureckim zespołem ZAKSA będzie musiała więc mocno poprawić ten element.

Co też będzie ważne to fakt, że Arkas będzie grał we własnej hali. – W Turcji zawsze gra się ciężko – zastrzegł środkowy ZAKSY, Wojciech Kaźmierczak. Bardzo aktywni i czasem nawet agresywni kibice potrafią wpłynąć na boiskowe poczynania najlepszych drużyn świata. W dodatku dobrze znana rywalom hala będzie działała na plus, jeśli chodzi o ich zagrywkę. Już w Kędzierzynie-Koźlu zespół z Izmiru pokazywał swoją siłę w tym elemencie, jednak błędami w ataku zaprzepaścił swoją szansę na wygranie seta bądź też czegoś więcej. Turcy będą chcieli z pewnością zrewanżować się za tę porażkę i powalczyć o odwrócenie losów tej rywalizacji. Pomiędzy meczami Pucharu CEV Arkas również rozegrał swoje spotkanie ligowe i w trzech odsłonach pokonał ekipę Palandoken. Było to szóste z rzędu ligowe zwycięstwo ekipy z Izmiru. Dzięki lepszemu stosunkowi setów Arkas lideruje obecnie, przed Halkbankiem, lidze tureckiej.



Przed kędzierzynianami niełatwe zadanie. Najważniejsze jest to, że ZAKSA będzie walczyć nie tylko z rywalami. Drużyna, którą w Izmirze poprowadzi Michał Chadała, będzie musiała przeciwstawić się również swoim słabościom – słabościom kadrowym. Zaliczka z pierwszego meczu jest naprawdę duża, co trochę może ułatwić sprawę. Jeśli jednak liderzy ZAKSY nie otrzymają odpowiedniego wsparcia od reszty drużyny, sami nie zagrają na odpowiednim poziomie, sytuacja może się bardzo zmienić i skomplikować, a ewentualna nerwowość na boisku może okazać się wodą na młyn dla gospodarzy. Kędzierzynianie przed wylotem podkreślali jednak, że do Izmiru udają się po awans do półfinału i innego wyniku nie przyjmują do wiadomości. Jedno jest pewne, nastawienie ZAKSY jest bojowe i jeśli tylko kędzierzyński zespół zagra w ten sam sposób, co we własnej hali – o wynik można być spokojnym. Starcie z Arkasem Izmir odbędzie się w czwartek, a rozpocznie się o godzinie 18:30 czasu polskiego.

Zobacz również:
Zestawienie meczów rewanżowych ¼ finału Pucharu CEV

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved