Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Podział punktów w Krośnie, zwycięstwo gospodyń

I liga K: Podział punktów w Krośnie, zwycięstwo gospodyń

fot. archiwum

Zacięty mecz rozegrały zawodniczki Karpat Krosno i Sparty Warszawa. Krośnianki wygrały 3:2 i zapisały na swoje konto dwa cenne punkty. Warszawianki pomimo ambitnej postawy musiały uznać wyższość swoich rywalek.

Mecz ze Spartą Warszawa lepiej rozpoczęły gospodynie, które były nie do zatrzymania w ataku i dosyć szybko objęły wysokie prowadzenie 9:2. W tym momencie trener Sparty Maciej Kosmol wykorzystał dwie przerwy na żądanie, a jego podopieczne miały bardzo duże problemy w przyjęciu zagrywki. Nie do zatrzymania w ataku była Grzegorczyk , która raz za razem wbijała przysłowiowe „gwoździe" w boisko rywalek. Warszawianki stanowiły tło dla dobrze dysponowanych w tym secie krośnianek, nie potrafiły zakończyć ataków z pierwszego uderzenia, a na domiar złego często nadziewały się na blok Karpat. Po tym, jak została zablokowana Tekiel , gospodynie deklasowały warszawianki i prowadziły 17:5. Tę jednostronną partię asem serwisowym zakończyła Słonecka i krośnianki wygrały 25:9.

W drugim secie ton wydarzeniom na boisku od samego początku nadawały przyjezdne. Asem serwisowym popisała się Gancarz i Sparta prowadziła 2:1. Ekipa z Podkarpacia dosyć szybko wyrównała stan tego seta na 5:5, a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobyła Grzegorczyk. Przyjezdne nie zamierzały łatwo oddawać pola gry i najpierw Marcelina Nowak akcją w ataku, a potem skutecznym blokiem Ewa Cabajewska przyczyniły się do prowadzenia Sparty 9:6. Gospodynie były tym razem w odwrocie i to one popełniły wiele błędów własnych, w efekcie czego przegrywały po ataku Nowak 7:12. Odrzucone od siatki krośnianki pojedynczymi akcjami próbowały przeciwstawić się swoim rywalkom, ale było to za mało na ambitnie grającą Spartę. Skutecznymi serwami popisała się rozgrywająca Ewa Cabajewska i warszawska ekipa miała siedem oczek więcej od gospodyń (17:10). Do końca tej partii trwała dominacja warszawianek, które nie roztrwoniły wypracowanej przez siebie przewagi i po ataku ze środka Gancarz wygrały seta w stosunku 25:17 i wyrównały stan spotkania na 1:1.

Trzecia partia to gra punkt za punkt na początku, po czym do głosu doszły miejscowe zawodniczki i po błędach własnych Sparty prowadziły już 9:6. Wówczas o przerwę na żądanie poprosił trener Kosmol i był to dobry ruch szkoleniowca. Jego podopieczne ustawiły szczelny blok i szybko wyrównały stan rywalizacji na 9:9. Reprymenda udzielona im przez trenera Stanisławczyka podziałała na jego zawodniczki bardzo mobilizująco. Grzegorczyk razem z Bałucką sprawiły, że Sparta miała trzy punkty nadwyżki (14:11). Jak się okazało, był to ważny moment tej odsłony. Zawodniczki Sparty po raz kolejny były w odwrocie, popełniały wiele niewymuszonych błędów własnych i po ataku Mikołajewskiej przegrywały 15:19. Bardzo dobrze w ataku spisywała się Grzegorczyk, zdobywała ona cenne punkty dla swojej ekipy (22:18). Ta sama zawodniczka zakończyła rywalizację w tym secie kiwką w środek boiska i krośnianki prowadziły w meczu 2:1.



Czwarty set był ostatnią szansą na pozostanie w tym spotkaniu dla Sparty. Przyjezdne najpierw prowadziły 2:0 po błędach miejscowych zawodniczek, a chwilę później przegrywały 3:5. Gra obu drużyn falowała – raz Sparta, a raz zespół Karpat zdobywał prowadzenie, po czym je tracił. Po tym, jak skuteczną akcją w bloku popisała się Gancarz, Karpaty prowadziły 9:7. Trener Stanisławczyk brał przerwy na żądanie, ale nie zdało to większego rezultatu. Gdy błąd własny popełniła Cieśnik, Karpaty prowadziły 13:12, ale krośnianki także nie ustrzegły się pomyłek i wkrótce było 15:13 dla ekipy gości. Gospodynie nie zamierzały się poddawać i po akcji Oyibo był remis 17:17. Spartanki następnie były w defensywie i przegrywały 19:22. Zadowolone trzypunktową przewagą miejscowe zawodniczki straciły jednak trzy punkty z rzędu po tym, jak dwoma asami serwisowymi popisała się Marta Duda (22:22). Ostatecznie po zaciętej końcówce i grze na przewagi warszawianki wygrały tego seta 26:24, a skutecznym blokiem popisały się Cieśnik z Cabajewską.

O końcowym zwycięstwie jednej ekip miał zadecydować tie-break. Od mocnego uderzenia rozpoczęły go krośnianki i po dwóch atakach Słoneckiej oraz punkcie w bloku Szcześnik prowadziły 3:0. Warszawianki zniwelowały straty do jednego punktu (2:3) po ataku Mazur , jednak wciąż o dwa oczka lepsze były zawodniczki z Podkarpacia (5:3). Przewagę asem serwisowym podwyższyła Grzegorczyk i było 6:3 dla gospodyń, a reprymendy swoim podopiecznym udzielił trener Kosmol. Spartanki za sprawą Nowak i Słoneckiej były gorsze od swoich przeciwniczek zaledwie o jeden punkt (6:7). Przy zmianie stron boisk lepsze o dwa oczka (8:6) były krośnianki, a po tym, jak została zablokowana Adamska , ich przewaga była już czteropunktowa (11:7). Przyjezdne nie zdołały już odpowiedzieć i po autowym ataku Gancarz przegrywały 8:13. Zwycięstwo na swoje konto zapisały ostatecznie krośnianki i pozostały na dziewiątym miejscu w tabeli.

AZS PWSZ Karpaty MOSiR KHS Krosno – MUKS Sparta Warszawa 3:2
(25:9, 17:25, 25:20, 24:26, 15:10)

Składy zespołów:
Karpaty: Oyibo, Słonecka, Jurczyk, Grzegorczyk, E. Mikołajewska, Bałucka, Czarnowska (libero) oraz Mikołajewska i Szcześnik
Sparta: Cabajewska, Nowak, Adamska, Tekiel, Cieśnik, Gancarz, Kucińska (libero) oraz Pilarek, Pelczarska, Duda i Mazur

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki i tabela I ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved