Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Podział punktów na szczycie, faworyci zgodnie z planem

Młoda Liga: Podział punktów na szczycie, faworyci zgodnie z planem

fot. archiwum

16. kolejka rozgrywek Młodej Ligi siatkarzy nie przyniosła większych niespodzianek. Zgodnie z oczekiwaniami najciekawsze starcie rozegrano w Rzeszowie. W konfrontacji ekip zajmujących aktualnie drugie i trzecie miejsce doszło do podziału punktów.

Ponad 1,5-godziny potrzebowali młodzi adepci z Rzeszowa i Kędzierzyna-Koźla do rozstrzygnięcia meczu na szczycie. Przed rozpoczęciem rywalizacji trudno było jednoznacznie wskazać faworyta, chociaż w ligowej klasyfikacji to kędzierzynianie znajdują się na wyższej pozycji. W emocjonującym spotkaniu przyjezdni nie wykorzystali swojej szansy. Podopieczni Rolanda Dembończyka prowadzili już 2:1, pozwalając dojść do głosu rywalom. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Paweł Stabrawa. Wybrany MVP spotkania zawodnik zakończył mecz z dorobkiem 25 oczek, przy skuteczności na poziomie 53%. Po drugiej stronie siatki ręki w ataku nie zwalniał Piotr Nowakowski (21 punktów w meczu). W decydującym secie przy pomyłkach obu ekip kluczowa okazała się przewaga rzeszowian na siatce, ostatecznie podopieczni Jacka Podpory wygrali 15:10 i w całym meczu 3:2.

Asseco Resovia Rzeszów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(25:21, 17:25, 21:25, 25:19, 15:10)

Niespodzianki nie było w Bielsku-Białej, gdzie miejscowy BBTS wypunktował gości z Jastrzębia-Zdroju. Podopieczni Pawła Gradowskiego nie zostawili rywalom złudzeń. Już początek spotkania przy pewnym starcie bielszczan potwierdził dystans dzielący obie ekipy w ligowej tabeli. Szczególnie widoczna była przewaga BBTS-u w polu serwisowym, bowiem poprzez odrzucenie rywali od siatki gospodarze rozpoczęli budowanie dystansu. W dwóch pierwszych partiach przyjezdni nie zdołali przekroczyć bariery 20 zdobytych oczek. Nie bez znaczenia dla gospodarzy było wsparcie na co dzień grającego w PlusLidze Bartosza Bućko. Tytuł dla najlepszego zawodnika meczu trafił jednak do Marcina Bachmatiuka, który przy 10 zdobytych punktach utrzymał 80% skuteczność zagrań.



BBTS Bielsko-Biała – Jastrzębski Węgiel 3:0
(25:14, 25:16, 25:20)

Szybko, łatwo i przyjemnie z rywalami poradzili sobie siatkarze aktualnego lidera rozgrywek. Transfer Bydgoszcz mierzył się z akademikami z Warszawy, wygrywając bez straty seta po niespełna godzinie. Stołeczni nie mieli sportowych argumentów pozwalających nawiązać walkę z wyżej notowanym rywalem. Przy 39% AZS-u w ataku bydgoszczanie utrzymywali średnią na poziomie 62%. Najjaśniejszą postacią w zespole prowadzonym przez Wojciecha Szczuckiego był Rafał Berwald, jednak zdobywca 11 oczek i najlepiej punktujący akademików nie miał większego wsparcia ze strony swoich kolegów. Po drugiej stronie siatki obok niezawodnego Jędrzeja Gossa (18 punktów i tytuł MVP meczu) wyróżniali się Jan Lesiuk, Aleksander Łyczak i Mateusz Siwicki. Kontrolując przebieg zmagań i skutecznie odrzucając rywali od siatki, gospodarze budowali znaczny dystans, nie zostawiając rywalom jakichkolwiek złudzeń.

Transfer Bydgoszcz – AZS Politechnika Warszawska 3:0
(25:16, 25:12, 25:17)

Ciekawie było w Lubinie, gdzie cenne oczka zgubili akademicy z Olsztyna. Przy dobrej dyspozycji siatkarzy beniaminka rozgrywek wciąż to po stronie akademików było więcej pozytywów. Po dwóch pierwszych partiach wszystko wskazywało, że podopieczni Macieja Rejznera bezbłędnie wywiążą się z roli faworyta. Przy prowadzeniu 2:0 można było stwierdzić, że to olsztynianie kontrolują przebieg zmagań. Sygnał do ataku dał swoim kolegom Oskar Grabowski. Przy grze na styku w kluczowych fragmentach setów sportowe szczęście i wyższy poziom skuteczności były po stronie lubinian. Tym samym po kolejnych 50 minutach walki gra rozpoczęła się niemal na nowo. Triumfatora miał wyłonić tie-break – w decydującej partii meczu przy sile zagrywki i ataku Cuprum Lubin przyjezdni byli bezsilni, ostatecznie wywożąc z trudnego trenu tylko jeden punkt. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został siatkarz Cuprum Lubin – Mateusz Bogus.

Cuprum Lubin – Indykpol AZS Olsztyn 3:2
(19:25, 21:25, 25:22, 25:23, 15:7)

Od ligowego dna wciąż nie mogą odbić się młodzi zawodnicy Skry Bełchatów – nawet atut własnego boiska nie pomógł bełchatowianom w konfrontacji z Effectorem Kielce. Podopieczni Radosława Kolanka zdołali ugrać jedynie seta. Nadzieje sympatykom Skry Bełchatów dawała jeszcze trzecia partia meczu rozstrzygana na przewagi. W kluczowym momencie więcej zimnej krwi zachowali przyjezdni, triumfując 27:25. Połamani takim obrotem spraw miejscowi w odsłonie czwartej w niczym nie przypominali ekipy dzielnie walczącej we wcześniejszych fragmentach spotkania. W czwartej odsłonie, wygranej przez kielczan do 14, dominacja gości była bezdyskusyjna. Dobre zawody rozegrał libero Effectora Kielce, Wojciech Wojtachnio zapewniał stabilność przyjęcia swojej drużynie. Postawa zawodnika nie umknęła uwadze i Wojtachnio został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.

PGE Skra Bełchatów – Effector Kielce 1:3
(21:25, 25:19, 25:27, 14:25)

Idąc w ślady swoich kolegów z Lubina, także beniaminek z Będzina do swojego dotychczasowego dorobku dopisał cenne punkty. To właśnie w przypadku rozstrzygnięcia meczu w Będzinie można mówić o niespodziance. We wszystkich spotkaniach tej kolejki zmagań rzeczywiście porażka gdańszczan z ugraniem tylko seta może być zaskakująca. Przy ostatnich rozstrzygnięciach podopieczni Edwarda Pawluna przegraną w Będzinie przypłacili spadkiem z trzeciej pozycji na piąte miejsce w ligowej klasyfikacji. Na uwagę zasługuje jednak dobra postawa gospodarzy spotkania, przy skuteczności duetu Zawadzki/Kmita siła ataku będzinian była imponująca. To właśnie lider MKS-u, Paweł Zawadzki, został wybrany MVP spotkania.

MKS Banimex Będzin – Lotos Trefl Gdańsk 3:1
(25:21, 21:25, 25:17, 25:23)

Potknięcie rywali z Gdańska wykorzystali zawodnicy z Radomia, pokonując 3:1 AZS Częstochowa. Po zeszłotygodniowej wygranej z akademikami z Warszawy apetyty częstochowian z pewnością były większe, tym bardziej że po drugiej partii sporo wskazywało na to, że podopieczni Jacka Gawrońskiego wrócą do gry. Sytuacji ekipy spod Jasnej Góry nie uratowała jednak nawet dobra postawa w bloku. Przy nieco słabszej skuteczności Jakuba Wachnika średnie noty efektywności swojego zespołu zawyżał Łukasz Hamiga. To właśnie wybrany najlepszym zawodnikiem meczu,zdobywca 18 punktów (62% skuteczności) poprowadził swój zespół do wygranej.

RCS Cerrad Czarni Radom – AZS Częstochowa 3:1
(25:17, 24:26, 25:19, 25:13)

Zobacz również:

Wyniki i tabela po 16. kolejce rundy zasadniczej Młodej Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved