Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Effectorowi energii starczyło tylko na pierwszego seta

PlusLiga: Effectorowi energii starczyło tylko na pierwszego seta

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Zespół Dariusza Daszkiewicza doskonale rozpoczął spotkanie z lubińskim beniaminkiem, będąc o krok od prowadzenia 2:0. Cuprum w końcówce drugiej partii podkręciło tempo, najpierw odrabiając straty, a następnie wygrywając dwa kolejne sety.

Trudna zagrywka pozwoliła kieleckiej drużynie na początku spotkania objąć dwupunktowe prowadzenie 5:3, ale Borovnjak, grając również tym elementem, wyrównał od razu po 5. Dodatkowo Krzysiek uderzył w kolejnej akcji w aut i na prowadzeniu byli gospodarze. Mimo to w kolejnych akcjach obie drużyny wymieniały się punktami, przeplatając dobre akcje w ataku błędami – m.in. w zagrywce. Kiedy Kadziewicz skończył na środku kontrę, Cuprum ponownie prowadziło dwoma oczkami (11:9) i choć goście mieli okazję do wyrównania, lubinianie utrzymywali prowadzenie przez jakiś czas. W momencie gdy Trommela w natarciu zatrzymał Krzysiek, na tablicy wyników znowu pojawił się remis – 13:13, a na boisku toczył się wyrównany bój. Skuteczna gra na siatce gospodarzy pozwoliła im po drugim czasie technicznym odskoczyć ponownie – tym razem na trzy punkty. Tej różnicy Effector nie zdołał już odrobić, tym bardziej że z kontry uderzył Borovnjak i zespół Cuprum prowadził już 21:17. Wtedy drugą przerwę na żądanie wykorzystał trener kielczan – Dariusz Daszkiewicz. Po niej przyjezdni starali się jeszcze ratować sytuację i tym razem, po dwóch udanych zagraniach rywali, grę czasem przerwał trener Cretu. W końcówce robiło się coraz ciekawiej, zwłaszcza że gospodarze popełnili dwa błędy z rzędu. Po kolejnej przerwie dla szkoleniowca gospodarzy kontrę wykorzystał w dodatku Maćkowiak i był remis po 23. To rozpędzony Effector uzyskał też jako pierwszy piłkę setową – po bloku na Trommelu. Emocjonująca końcówka to długa i wyrównana gra punkt za punkt, obie ekipy odważnie atakowały i nie popełniały w tym elemencie błędów. Po kilku niewykorzystanych piłkach setowych dopiero Grzegorz Pająk zakończył partię asem serwisowym (29:27).

Podrażnieni lubinianie kolejnego seta rozpoczęli bardzo odważnie, a po skutecznym bloku na Krzyśku i błędzie Bieńka prowadzili 5:3. A gdy Romać popisał się pojedynczym blokiem, Cuprum na pierwszym czasie technicznym miało trzy oczka nadwyżki. Po nim kielczanom ciężko było nadal skończyć akcję, a gospodarze zdobyli kolejny punkt (9:5). Effector jednak szybko z przestoju wyszedł, świetnie i ambitnie bronił i co ważne – kończył piłki w ataku – co od razu zmniejszyło jego straty do minimum (9:10). Po kolejnej udanej kontrze kielczan był już natomiast remis po 11. Z kolei gdy dłuższą akcję skończył Buchowski, to goście byli na prowadzeniu 13:12. Druga przerwa techniczna to już dwupunktowa nadwyżka ekipy Dariusza Daszkiewicza, po niej bezsilność Cuprum trwała nadal (14:17). Kolejny błąd – tym razem Borovnjaka, który splasował piłkę w antenkę – utrzymywał prowadzenie przyjezdnych. Udane obrony Cuprum wreszcie przyniosły skutek, gdy kontrę skończył Paszycki, a jego zespół zbliżył się do rywali na jeden punkt straty (17:18), chwilę później natomiast wyrównał po 18. W ważnym momencie tej odsłony gospodarze „odpalili” – Łapszyński uderzył po dłoniach blokujących kielczan w aut, a Gorzkiewicz zagrał pojedynczym blokiem i to miejscowi prowadzili 22:20. Po przerwie, o którą poprosił wtedy trener Daszkiewicz, rozgrywający powtórzył zagranie, tyle że w parze z Paszyckim, a środkowy następnie pojedynczym blokiem dał Cuprum piłkę setową. Lubinianie poszli za ciosem i od razu też – po kontrze – wygrali do 20.

Rozpoczęcie trzeciej partii to nadal świetna gra Cuprum na siatce. Po potrójnym bloku lubińskiego zespołu o czas od razu poprosił trener Daszkiewicz, bowiem jego zespół przegrywał już 1:4. Co prawda błąd w ataku Romacia zmniejszył różnicę do minimum (5:4), to jednak młody atakujący zrewanżował się też pojedynczym blokiem i na pierwszej regulaminowej przerwie gospodarze prowadzili 8:4. Kielczanie nadal walczyli, skutecznie atakowali, a po kolejnym błędzie Romacia wyrównali równie szybko, a następnie po zbiciu sytuacyjnym Pająka wyszli na prowadzenie (10:9). Niemoc w szeregach lubińskich graczy przełamał Paszycki. Środkowy najpierw skutecznie atakował, a następnie punktował z pola zagrywki. To pociągnęło za sobą kolejny blok Cuprum – tym razem w wykonaniu Kadziewicza – i miejscowi odzyskali prowadzenie (13:12). Team będący na prowadzeniu zmieniał się jeszcze nie raz, a po drugim czasie technicznym blok Borovnjaka uniemożliwił Effectorowi objęcie dwupunktowej nadwyżki (16:16). Podopiecznym trenera Cretu wystarczył moment, by odskoczyć z wynikiem na 19:17, a dwa punkty Romacia, zdobyte z pola zagrywki, podwyższyły to prowadzenie do 21:17 i w końcówce pozwoliły Cuprum grać trochę spokojniej. W dodatku asa serwisowego na stronę rywali posłał także Borovnjak i tym samym dał piłkę setową lubinianom. Mimo że kielczanie starali się przedłużyć walkę w tej odsłonie, to jednak przewaga Cuprum była za wysoka, a partię zakończył Paszycki.



Pierwsze akcje seta numer cztery należały do zespołu z Kielc, który odskoczył na 3:0. Lubinianie mieli problemy w obronie, jednak kiedy zaczęli podbijać piłki, również wynik zaczynał być dla nich korzystniejszy. Natomiast gdy Romać zatrzymał Staszewskiego, Cuprum wyrównało stan seta na 5:5 i rozpędzało się coraz bardziej. Na przerwie technicznej to już gospodarze prowadzili 8:6. W budowaniu nadwyżki pomagali im sami przeciwnicy i po autowym uderzeniu Buchowskiego na koncie lubińskich siatkarzy były trzy punkty więcej (10:7). Na drugiej przerwie technicznej przewaga gospodarzy była jeszcze bardziej wyraźna (16:12), to zawodnikom Cuprum wychodziło więcej, ale też i sprzyjało szczęście. Trener Daszkiewicz próbował jeszcze zmianami zmienić coś w poczynaniach swojego zespołu, jednak przewaga jaką wypracowali sobie rywale była za wysoka (20:14). Lubinianie grali swoje i pewnie dążyli do końcowej wygranej. Tę ekipie gospodarzy dał atak Romacia.

MVP: Ivan Borovnjak (Cuprum Lubin)

MKS Cuprum Lubin – Effector Kielce 3:1
(27:29, 25:20, 25:20, 25:19)

Zobacz również:
Wyniki 20. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved