Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Emocjonujące spotkanie z happy endem dla MOS-u Wola

II liga M: Emocjonujące spotkanie z happy endem dla MOS-u Wola

fot. archiwum

Siatkarze MOS-u Wola Warszawa odnieśli cenne zwycięstwo, pokonując w czternastej kolejce rozgrywek AZS UWM II Olsztyn. Pojedynek dostarczył kibicom wielu emocji, a o końcowym wyniku musiał rozstrzygnąć tie-break.

Goście rozpoczęli spotkanie z wielkim animuszem. Po asie serwisowym Filipa Kozłowskiego wyszli na prowadzenie 12:9. Gospodarze popełniali dużo błędów własnych, a podopieczni Andrzeja Grygołowicza konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Od stanu 12:18 goście zdobyli 5 punktów z rzędu. W tym czasie aż trzema zagrywkami nie do odbioru popisał się Marcin Ociepski. Ostatnie „oczko” w pierwszej partii dla przyjezdnych wywalczył Kozłowski, pewnie kończąc atak na lewym skrzydle.

Przed początkiem drugiej partii trener warszawian Krzysztof Wójcik zdecydował się na dwie zmiany w swojej ekipie. Na rozegraniu pojawił się Bartosz Drewniak, a na ataku Kajetan Kulik. Obie roszady dały nowy impuls miejscowej drużynie. Po kilku szczelnych blokach oraz punktowym serwisie Piotra Ilewicza wynik brzmiał: 13:8. W dalszej fazie drugiej partii pierwszoplanową postacią wśród gospodarzy stał się Alan Wasilewski. Zawodnik, który jeszcze niedawno występował na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Niemczech, był nie do zatrzymania przez przeciwników (17:10, 18:11, 24:15).

Po wysoko przegranej drugiej odsłonie, przyjezdni udanie rozpoczęli kolejnego seta. Po autowej zagrywce Jakuba Monkiewicza prowadzili 7:4. Stołeczni zawodnicy natychmiast wzięli się do odrabiania strat i po kilku minutach to oni wypracowali sobie przewagę. Duży w tym udział Ilewicza i Kulika, którzy regularnie przełamywali blok rywali (18:15). Swoją „cegiełkę” dołożył również Wasilewski, który po bardzo efektownym zbiciu z lewego skrzydła jeszcze bardziej przybliżył wolan do triumfu w trzeciej partii (22:18). Set zakończył się odgwizdanym błędem dotknięcia siatki przez środkowego AZS-u Krystiana Chełchowskiego.



Pierwsze minuty rywalizacji w czwartej odsłonie wskazywały na spore szanse na wygraną MOS-u za 3 punkty (5:2). Wtedy rozgrywający gości Grzegorz Pietkiewicz zaczął posyłać większość piłek do swojego atakującego Bartosza Bednarczyka. Dzięki niemu oraz pewnym atakom Kozłowskiego goście szybko wrócili na prowadzenie (12:7, 15:10). Gdy wydawało się, że na pewno będziemy świadkami piątego seta, gospodarze jeszcze raz rzucili się do walki. Po kiwce Monkiewicza wyszli nawet na prowadzenie (21:20). Sama końcówka tej części gry obfitowała w wiele długich i widowiskowych akcji. Ostatecznie pomimo czterech piłek meczowych, to zawodnicy trenera Grygołowicza przechylili szalę na swoją korzyść.

W decydującym secie od początku dominowali siatkarze ze stolicy. Najpierw kolejnego asa serwisowego zagrał Ilewicz, a po chwili dwa razy z rzędu blok warszawian zatrzymał Bednarczyka (3:0, 7:2). Olsztynianie popełniali coraz więcej błędów własnych, a gospodarze kontrolowali przebieg tie-breaka do samego końca. Wynik pojedynku ustalił Ilewicz, atakując z przechodzącej piłki.

MOS Wola Warszawa – AZS UWM II Olsztyn 3:2
(16:25, 25:15, 25:22, 29:31, 15:6)

Zobacz również:
Wyniki 14. kolejki oraz tabela gr. 4 w II lidze mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved