Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Rzeszowianie za mocni dla warszawskiej Politechniki

PlusLiga: Rzeszowianie za mocni dla warszawskiej Politechniki

fot. plusliga.pl

Nie było niespodzianki w meczu Resovii Rzeszów i AZS-u Politechniki Warszawskiej. Podopieczni Jakuba Bednaruka urwali co prawda ekipie z Podkarpacia seta, ale rywale z Rzeszowa ostatecznie okazali się dla warszawian za mocni i wygrali pojedynek 3:1.

Spotkanie w hali na Podpromiu oba zespoły rozpoczęły od zaciętej walki punkt za punkt. Dobrze na siatce radzili sobie środkowi obu ekip – swoje ataki kończyli Waldemar Świrydowicz i Russell Holmes. Jako pierwsza dwupunktową przewagę zbudowała Resovia Rzeszów, która po ataku Nikołaja Penczewa prowadziła na pierwszej przerwie technicznej 8:6. Błędy własne siatkarzy AZS-u Politechniki Warszawskiej i problemy Artura Szalpuka z przyjęciem mocnej zagrywki Jochena Schöpsa sprawiły, że przewaga gospodarzy wzrosła już do czterech oczek (11:7). Gdy dzięki asowi serwisowemu Piotra Nowakowskiego na tablicy świetlnej widniał już wynik 14:9 dla rzeszowian, o czas poprosił trener Jakub Bednaruk. Jeszcze wprowadzony na boisko Dominik Depowski popisał się asem serwisowym, jednak dwa dobre uderzenia Penczewa zaprowadziły drugi czas techniczny, na którym Resovia utrzymywała pięć punktów nadwyżki. Holmes popisał się udanym uderzeniem ze środka i punktową zagrywką, a akademicy próbowali przeciwstawić się efektywnymi zbiciami Michała Filipa, jednak cały czas to wicemistrzowie Polski mieli bufor bezpieczeństwa w postaci siedmiu, sześciu punktów zaliczki (21:14). W końcówce skutecznością popisał się Rafał Buszek, a seta zakończyło dotknięcie siatki przez gości. Resovia Rzeszów pewnie wygrała premierową odsłonę 25:15.

Na początku drugiej partii oba zespoły nie wystrzegały się pomyłek w ataku i zagrywce. Na dwa oczka odskoczyli rzeszowianie, gdy potrójnym blokiem zatrzymali Michała Filipa (5:3). Ofiarnością w obronie wykazał się Maciej Olenderek, kiedy próbował ratować piłkę w strefie stolika sędziowskiego, jednak autowa zagrywka Krzysztofa Bieńkowskiego sprawiła, że na pierwszym regulaminowym czasie to gospodarze nadal mieli dwa punkty zapasu. Szczęśliwa zagrywka po taśmie Filipa i udany atak po rękach blokujących Artura Szalpuka pozwoliły inżynierom doprowadzić do wyrównania po 9, lecz uderzenia Penczewa z lewej flanki sprawiły, że podopieczni Andrzeja Kowala powrócili do dwupunktowej zaliczki (14:12). Dwukrotnie zablokowany został Holmes, przez co na tablicy świetlnej ponownie widniał remis (15:15). Od tego momentu nastąpiło przebudzenie w szeregach podopiecznych Jakuba Bednaruka, którzy zdobyli siedem punktów z rzędu. Młodzi warszawianie doskonale prezentowali się na siatce – zatrzymywali rywali blokiem, a swoje szanse w ataku wykorzystywali Filip i Śliwka. Złą serię gospodarzy przełamało dopiero uderzenie Marko Ivovicia, który zmienił Rafała Buszka, lecz wynik 17:22 był już bardzo niekorzystny dla "resoviaków". Kropkę nad i postawił Aleksander Śliwka, obijając rzeszowski blok. Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej dokonali rzeczy, która nie udała im się w starciu ze Skrą Bełchatów, mianowicie wygrali partię numer dwa 25:21 i doprowadzili do wyrównania w meczu 1:1.

Otwarcie trzeciego seta zostało naznaczone dobrą grą ze skrzydeł zawodników Resovii Rzeszów, a inżynierowie punktowali głównie dzięki temu, że gospodarze na potęgę mylili się w polu serwisowym. Do stanu 6:6 toczyła się wyrównana gra, w szeregach przyjezdnych brylował Artur Szalpuk, jednak pewny atak z prawego skrzydła Schöpsa sprowadził obie ekipy na pierwszą przerwę techniczną przy dwupunktowym prowadzeniu rzeszowian. Wydaje się, że wtedy podopieczni Andrzeja Kowala wrzucili wyższy bieg. W ofensywie niezawodny był Schöps, a Nowakowski dokładając punkt z zagrywki, sprawił, że gracze z Podkarpacia zbudowali już czteropunktową zaliczkę (13:9). Warszawianie próbowali bronić się atakami Filipa, lecz także na drugim regulaminowym czasie utrzymywała się przewaga gospodarzy. Dobrze na siatce radził sobie Ivović, dzięki czemu rzeszowianie prowadzili już 20:15. Gospodarze spokojnie doprowadzili tę nadwyżkę do końca seta, co ułatwili im gracze AZS-u, nie wystrzegając się błędów własnych. W ostatniej akcji zablokowany został Szalpuk. Rzeszowianie pewnie zwyciężyli 25:19 i objęli prowadzenie w meczu 2:1.



Czwartą partię z wysokiego C rozpoczęli gospodarze. Wyraźnie będący już na fali siatkarze Resovii Rzeszów dzięki skutecznym blokom na Szalpuku i Śliwce prowadzili już 4:1. Gospodarze nie zwalniali tempa, w ataku świetnie radził sobie Penczew, przez co na pierwszej przerwie technicznej podopieczni trenera Kowala mieli już pięć punktów zaliczki. Akademicy starali się niwelować straty poprzez ataki Śliwki czy Sacharewicza, a także efektowny pojedynczy blok na Penczewie, jednak było to za mało. Widać, że przyjezdnym brakowało doświadczenia, młodzi warszawianie popełniali błąd za błędem. Sytuację próbował ratować trener Bednaruk, który prosił o czas czy wideo weryfikację dla swojego zespołu, jednak zapas punktowy rzeszowian była już bardzo wysoki (17:10). Fabian Drzyzga raz po raz posyłał piłkę do swoich środkowych, a gdy świetnie dysponowany Schöps pocelował zagrywką Szalpuka, było już 23:14 dla "pasów". Spotkanie zakończył autowy atak Filipa. Asseco Resovia Rzeszów zdecydowania wygrała 25:14 i w całym spotkaniu 3:1, dzięki czemu zachowała pozycję lidera w tabeli PlusLigi.

MVP spotkania: Jochen Schöps

Asseco Resovia Rzeszów – AZS Politechnika Warszawska 3:1
(25:15, 21:25, 25:19, 25:14)

Składy zespołów:
Resovia: Schöps, Drzyzga, Holmes, Nowakowski, Buszek, Penczew, Ignaczak (libero) oraz Ivović i Perłowski
AZS Politechnika: Lipiński, Filip, Szalpuk, Śliwka, Lemański, Świrydowicz, Olenderek (libero) Depowski, Bieńkowski i Sacharewicz

Zobacz również:
Wyniki 20. kolejki i tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved