Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Janas: Mamy bojowe nastawienie

Wojciech Janas: Mamy bojowe nastawienie

fot. archiwum

Po zwycięstwie nad rzeszowianami w obozie AZS-u panuje dobry nastrój. - Koncentrujemy się na tym, aby zaprezentować w praktyce te elementy, nad którymi pracuje trener Gardini i wszyscy siatkarze - powiedział przed meczem z Jastrzębskim Węglem Wojciech Janas.

Do Jastrzębia wybieracie się późną nocą. Jak samopoczucie przed meczem z piątą drużyną PlusLigi?

Wojciech Janas: – Jedziemy tam, aby zagrać naszą siatkówkę. Nastawienie mamy bojowe, ale jest to dla nas mecz jak każdy inny, więc jakoś specjalnie nie wyróżniałbym tego nastawienia. Koncentrujemy się na tym, aby zagrać swoją grę, zaprezentować w praktyce te elementy, nad którymi pracuje trener Gardini i wszyscy siatkarze.

Morale po ostatnim zwycięstwie z pewnością urosły? Zwłaszcza że okazaliście się lepsi od wicemistrza Polski, od lidera PlusLigi – Asseco Resovii Rzeszów.



– Na pewno po dobrym i zwycięskim spotkaniu zawodnicy uwierzyli w siebie. Swój poziom musimy potwierdzić całą serią spotkań. Na razie mamy wygrany jeden pojedynek. Przyznam, że nie był to wybitny mecz z naszej strony. My zagraliśmy dobrze, ale Rzeszów przez pierwsze dwa sety zagrał słabo. Tie-break był loterią. Dyspozycja Grzegorza Szymańskiego i jego mocna zagrywka otworzyły nam tego seta. Później na spokojnie mogliśmy dociągnąć tę partię do końca.

Jak to, nie był to wybitny mecz z waszej strony? Rozegraliście najlepsze spotkanie w tym sezonie…

– Popełnialiśmy sporo błędów, których nie powinniśmy w ogóle robić. Ale akurat jesteśmy teraz w takim cyklu, że mamy ciężkie treningi na siłowni oraz w hali. Nasi siatkarze byli zmęczeni i stąd mogły wynikać te błędy. Niemniej jednak również byliśmy pozytywnie zaskoczeni, że tak szybko i tak dobrze to wszystko wyglądało w warunkach meczowych.

To daje ogromne nadzieje na to, że ten sezon może zakończyć się jeszcze bardzo pozytywnie, a nie spisywać go na straty, jak to niektórzy już wróżyli.

– Zmiany w przepisach sprawiają, że nadal możemy zakończyć sezon wysoko i walczyć nawet o te 5. miejsce. Z matematycznego punktu widzenia są nikłe szanse, by awansować bezpośrednio do „ósemki”, dlatego też najważniejszą kwestią teraz jest to, by zająć jak najwyższe miejsce poza tą ósemką, aby mieć przywilej gry we własnej hali. Wtedy możemy wszystko. Wszystkich zawodników mamy zdrowych, więc możemy razem trenować. Po ostatnich spotkaniach można zauważyć, jak ważnym ogniwem dla naszego zespołu byłby Bartosz Bednorz, gdyby nie miał straconych dziesięciu kolejek na początku sezonu. Kto wie, być może nasza sytuacja wyglądałaby wtedy inaczej? Na razie gra bardzo dobrze i mamy nadzieję, że taki poziom będzie prezentował do końca sezonu. Wtedy jestem pewien, że możemy pokusić się o niespodziankę… jeszcze w tym sezonie.

Ale na razie trzeba żyć tym co tu i teraz, a przed wami mecz z Jastrzębskim Węglem, następnie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle… Zapowiadają się ciężkie spotkania.

– Chcemy, i tak sobie zakładamy na te spotkania, żeby grać jak najlepszą siatkówkę w każdym meczu. A czy będą z tego punkty? Będziemy się bardzo cieszyć, gdy będą za tym szły punkty. Ale założenia na każde spotkanie są takie same – czy będziemy wygrywać, czy przegrywać – gramy swoje, tak jak to zakładaliśmy przed meczem i stosujemy się do zaleceń trenera Gardiniego.

Z Wojciechem Janasem rozmawiał Mariusz Kraszewski.

 

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved