Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Wiesław Popik: Mogłem liczyć na wszystkie dziewczyny

Wiesław Popik: Mogłem liczyć na wszystkie dziewczyny

fot. archiwum

- Z biegiem czasu dziewczyny grały coraz lepiej, a Belgijki nie wytrzymały psychicznie. W drugim secie próbowały jeszcze podjąć walkę, ale nie były w stanie ich złamać - powiedział Wiesław Popik po wywalczeniu przez Polki awansu do II rundy kwalifikacji do MŚJ.

Biało-czerwone nie były faworytkami turnieju kwalifikacyjnego do mistrzostw świata juniorek, tym bardziej że w grupie rywalizującej w Szczyrku znalazły się także Holenderki i Belgijki, które z dobrej strony pokazały się w ostatnich mistrzostwach Europy. Jednak już zwycięstwo z tym pierwszym przeciwnikiem na inaugurację zmagań, w dodatku bez straty seta, dawało nadzieję na osiągnięcie dobrego wyniku w całym turnieju. – Pierwszy set był bardzo nerwowy, ale było to związane z tym, że to był pierwszy mecz turnieju, w dodatku grany przed własną publicznością. Na szczęście dziewczynom szybko udało się opanować emocje, a dwa kolejne sety toczyły się już pod ich dyktando – skomentował Wiesław Popik, selekcjoner reprezentacji Polski juniorek.

Następnie gospodynie łatwo uporały się z Łotyszkami, ale dwa zwycięstwa na koncie miały także Belgijki, więc dopiero bezpośrednia konfrontacja między tymi drużynami musiała wyłonić tę, która awansuje do II rundy europejskich kwalifikacji do mistrzostw świata. Stawka meczu nie sparaliżowała biało-czerwonych, które po raz trzeci ograły przeciwniczki 3:0. – Starałem się zdjąć z dziewczyn presję. Cały czas powtarzałem im, że zagrały dwa dobre mecze i nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, by w trzecim również zaprezentowały się z pozytywnej strony. Dziewczyny miały wyjść na boisko i grać siatkówkę, na którą je stać – podkreślił Popik. – Ponownie pierwszy set był nerwowy. Walka toczyła się w nim punkt za punkt, ale z biegiem czasu dziewczyny grały coraz lepiej, a Belgijki nie wytrzymały psychicznie. W drugim próbowały jeszcze podjąć walkę, ale nie były w stanie ich złamać. W trzecim kontrolowały już sytuację na boisku i przypieczętowały w nim awans – dodał.

Kluczem do sukcesu polskich juniorek okazała się zespołowość. W trakcie turnieju trener Popik dał szansę gry wszystkim zawodniczkom, a one nie zawiodły. – Może w ostatnim meczu nie robiłem zmian, bo nie były one konieczne, ale w całym turnieju mogłem liczyć na wszystkie dziewczyny, co było bardzo budujące. W spotkaniu z Łotwą zagrały zmienniczki, które zaprezentowały się bardzo dobrze. Z kolei na przykład Belgijki ciągle grały podstawowym składem, a zmiany nic nie wnosiły do ich gry – zaznaczył szkoleniowiec biało-czerwonych. Jednocześnie był zadowolony z faktu, że jego podopieczne we wszystkich spotkaniach pokazały ciekawą siatkówkę. – W każdym elemencie zagraliśmy bardzo dobrze. Cieszę się, że atak był równomiernie rozłożony na wszystkie strefy. W zespole nie było liderki, która dostawałaby większość piłek w ataku, co też utrudniało grę rywalkom – zakończył Popik.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved