Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy zmieni się lider po 20. kolejce?

PlusLiga: Czy zmieni się lider po 20. kolejce?

fot. archiwum

W tabeli PlusLigi robi się coraz ciaśniej. Zespoły dzieli minimalna różnica punktowa, dlatego w ostatnich seriach spotkań zapowiada się pasjonująca walka. W 20. kolejce ekipy z Warszawy, Olsztyna i Radomia powalczą z potentatami o poprawę swojego położenia.

Jastrzębski Węgiel na swoim boisku podejmie Indykpol AZS Olsztyn. Pomimo problemów jastrzębskiej drużyny spowodowanych kontuzjami podstawowych przyjmujących – na początku sezonu z gry został wykluczony Denis Kaliberda, a obecnie uraz łokcia leczy Zbigniew Bartman – podopieczni Roberto Piazzy radzą sobie dobrze. „Pomarańczowi” w hicie minionej kolejki pewnie zwyciężyli 3:1 ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle i plasują się na 5. pozycji w tabeli. AZS Olsztyn natomiast wyraźnie rozwinął skrzydła pod okiem trenera Gardiniego. To akademicy sprawili największą sensację w 19. kolejce, pokonując w tie-breaku wicemistrza Polski – Asseco Resovię Rzeszów, czym przerwali serię pięciu porażek z rzędu. Chociaż siatkarze z Warmii i Mazur nadal plasują się na dość niskiej, 12. lokacie w klasyfikacji generalnej, jednak nie ulega wątpliwości, że olsztynianie poprawili swoją grę, a tak ważna wygrana z pewnością podbudowała ich morale. – Myślę, że musimy zrobić wszystko, by rozstrzygnąć to spotkanie na własną korzyść, ale musimy uważać, bo jak widzieliśmy w zeszłym tygodniu, Olsztyn wygrał z Resovią. To o czymś świadczy. Trzeba poważnie podejść do tego meczu, być skoncentrowanym na własnej grze, zagrać na maksimum naszych możliwości. W ten sposób możemy zgarnąć komplet punktów – uważa Guillaume Quesque, przyjmujący Jastrzębskiego Węgla w wypowiedzi zamieszczonej na stronie klubowej. W starciu w hali Urania lepsi okazali się gracze ze Śląska, lecz nie zgarnęli pełnej puli punktów.

To Cerrad Czarni Radom jako pierwsi w pierwszej fazie rundy zasadniczej odrobinę zwolnili bieg rozpędzonego walca w postaci drużyny PGE Skry Bełchatów. Na własnym boisku radomianie przegrali 2:3, lecz zgarnęli cenny punkt do ligowej tabeli. Później wiodło im się ze zmiennym szczęściem, obecnie siatkarze Roberta Prygla zajmują 8. miejsce w klasyfikacji generalnej i walczą o wejście do fazy play-off. W poprzednich pojedynkach Czarni ulegli 1:3 Cuprum Lubin, natomiast Skra Bełchatów pewnie pokonała 3:0 AZS Politechnikę Warszawską. Bełchatowianie, po okresie dominacji na początku sezonu, w grudniu zanotowali drobny kryzys, przez co spadli na 3. miejsce w ligowej tabeli, tracąc jedno oczko do pierwszej Resovii Rzeszów i drugiego Trefla Gdańsk. – Ciężko będzie czymkolwiek zaskoczyć drużynę Skry w jej własnej hali. Jeżeli zagra na swoim najwyższym poziomie, to będzie niezwykle trudne dla nas spotkanie. Jesteśmy świadomi tego, jaki poziom prezentuje aktualny mistrz Polski. Jeżeli natomiast nas zlekceważy i zagra poniżej oczekiwań, a my zagramy na maksimum swoich umiejętności, to kto wie czy nie będzie nas stać na wygrane w setach, a może i nawet na wyrywanie punków – stwierdził przyjmujący Cerrad Czarnych Radom Dirk Westphal w rozmowie zamieszczonej na stronie klubowej. Mistrzowie Polski, aby zająć jak najwyższą pozycję przed fazą play-off, muszą wystrzegać się porażek i strat punktowych.

AZS Politechnika Warszawska wybierze się na Podkarpacie, aby w hali na Podpromiu zmierzyć się z Asseco Resovią Rzeszów. Wicemistrzowie Polski nadal zajmują fotel lidera w klasyfikacji generalnej, ale w minionej kolejce sensacyjnie przegrali na wyjeździe 2:3 z AZS-em Olsztyn, co pokazuje, jak wyrównana stała się nasza liga i że charakter i wola walki są w stanie przeważyć nad umiejętnościami czy przygotowaniem taktycznym. Podobną niespodziankę z pewnością pragnęliby sprawić warszawianie, a któż jeśli nie młode wilki Bednaruka potrafi tak zaciekle walczyć na parkiecie? Inżynierowie w meczu 19. kolejki nie dali rady Skrze Bełchatów, przegrywając 0:3, ale nie można odmówić im zaangażowania. Siatkarze ze stolicy aktualnie zajmują 9. miejsce w tabeli i histerycznie poszukują punktów, aby wskoczyć do grupy ośmiu najlepszych drużyn. – Będziemy walczyć, a co z tego będzie, to zobaczymy – krótko zapowiada niedzielne starcie młody przyjmujący akademików, Artur Szalpuk.



Siatkarze Transferu Bydgoszcz są na bardzo dobrej drodze, aby rundę zasadniczą zakończyć na wysokim, czwartym miejscu. Kolejną wygraną, która przybliży ich do tego celu, będą starali się odnieść w wyjazdowym meczu przeciwko BBTS-owi Bielsko-Biała. W poprzedniej kolejce obie ekipy zanotowały zwycięstwa po 3:1 – bielszczanie w bardzo ważnym meczu ograli zespół z Kielc, natomiast bydgoszczanie pokonali częstochowskich akademików. W starciu tym kontuzji stawu skokowego doznał Andrew John Nally i jeszcze dokładnie nie wiadomo, jak długo amerykański przyjmujący będzie musiał pauzować. Podopieczni Piotra Gruszki aktualnie plasują się na 10. lokacie w tabeli, a poprzednie starcie tych drużyn zakończyło się dość pewną wygraną siatkarzy znad Brdy, jednak podbudowani ostatnim zwycięstwem z kielczanami siatkarze BBTS-u będą starali się powalczyć z bardzo dobrze dysponowanymi graczami Vitala Heynena. Kibice gospodarzy z pewnością będą liczyli na dobra postawę Wojciecha Ferensa, a w szeregach bydgoszczan zapewne po raz kolejny wiodącymi postaciami będą Jakub Jarosz i Konstantin Cupković. Belgijskie doświadczenie czy polska młodość – która myśl szkoleniowa okaże się górą w tym starciu?

MKS Banimex Będzin po raz kolejny będzie pełnić rolę gospodarza, tym razem w starciu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Nękani kontuzjami kędzierzynianie źle spisują się na ligowym podwórku, ostatnio wyraźnie przegrywali z Jastrzębskim Węglem oraz Resovią Rzeszów i plasują się na 7. lokacie w tabeli. Przełamanie przyszło w europejskich pucharach – w minioną środę ZAKSA pewnie pokonała 3:0 turecki Arkas Izmir. Podopieczni Sebastiana Świderskiego dobrze zaprezentowali się we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła, a udany występ zanotowali młodzi gracze – środkowy Krzysztof Rejno i libero Korneliusz Banach, którzy wspierani przez będących w niezłej dyspozycji Dicka Kooya i Lucasa Loha grali skuteczną siatkówkę. Podobnie może być w pojedynku z MKS-em Będzin, bowiem wyżej notowana ekipa z Opolszczyzny wydaje się być faworytem tego starcia. Siatkarze z Zagłębia notują porażkę za porażką, w ostatniej kolejce pozostali bez szans w meczu z Treflem Gdańsk. Będzinianie spoczywają na dnie tabeli i wyjścia z tej trudnej sytuacji upatrują w ciężkiej pracy na treningach z nowym szkoleniowcem Roberto Santillim.

Lotos Trefl Gdańsk pewnie kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. W PlusLidze podopieczni Andrei Anastasiego pokonali 3:0 MKS Banimex Będzin, natomiast w ramach 7. rundy Pucharu Polski ograli 3:2 BBTS Bielsko-Biała. Tym razem przyszła kolej na AZS Częstochowa. Oba zespoły znajdują się na przeciwległych biegunach, jeśli chodzi o klasyfikację generalną. Zajmujący pozycję wicelidera gdańszczanie nie powinni mieć problemów w odniesieniu zwycięstwa nad przedostatnimi w tabeli częstochowianami. Siatkarze pod wodzą szkoleniowca Michała Bąkiewicza w ostatnim meczu przegrali 1:3 z Transferem Bydgoszcz, notując w ten sposób już szesnastą porażkę w tym sezonie. W szeregach akademików dwoił się i troił francuski przyjmujący Guillaume Samica, jednak potrzebuje on wyraźnego wsparcia swoich młodszych kolegów, aby zagrozić znakomicie prezentującemu się zespołowi Trefla, w którym pierwszoplanową rolę gra Murphy Troy. Amerykanin dotychczas we wszystkich spotkaniach zdobył łącznie 306 oczek, co daje mu drugą lokatę wśród najlepiej punktujących zawodników PlusLigi. Kolejną szansę do poprawienia tego imponującego dorobku otrzyma w starciu z graczami spod Jasnej Góry.

W ostatnim meczu 20. kolejki w Lubinie miejscowe Cuprum podejmie drużynę Effectora Kielce. Siatkarze beniaminka spisują się zdecydowanie powyżej oczekiwań stawianych przed nimi na początku sezonu. Ekipa trenera Gheorghe Cretu ma na koncie zwycięstwa z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle czy Resovią Rzeszów, a w ostatnim spotkaniu pewnie ograła 3:1 Czarnych Radom. Wydaje się, że największym atutem lubinian jest zespołowość, jednak nie brakuje w ich szeregach doświadczonych graczy, a należy zwrócić uwagę na znakomitą postawę środkowego Dmytro Paszyckiego, który grając doskonale na siatce, zbiera bardzo pochlebne opinie. Ukrainiec chociażby w meczu z Czarnymi Radom zdobył imponującą ilość punktów jak na środkowego bloku, mianowicie 18. Gospodarze będą stawiani w roli faworytów w starciu z 11. w tabeli zespołem z Kielc. Gracze trenera Dariusza Daszkiewicza mają na koncie bilans pięciu zwycięstw i czternastu porażek, a w meczu drużyn z dołu tabeli przegrali 1:3 z BBTS-em Bielsko-Biała i będą bardzo zdeterminowani, aby w pojedynku z beniaminkiem poprawić swoją sytuację. W pierwszym starciu pomiędzy tymi ekipami z wygranej 3:2 cieszyli się kielczanie. Jak będzie tym razem, dowiemy się w poniedziałek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved