Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy: „Polska” wygrana w lidze żeńskiej, porażki w męskiej

Niemcy: „Polska” wygrana w lidze żeńskiej, porażki w męskiej

fot. archiwum

Niezbyt udanie nowy rok rozpoczęli siatkarze CV Mitteldeutschland, którzy w starciach z wyżej notowanymi rywalami nie zdobyli punktu. Punkt w swoim meczu zdobył natomiast Kamil Ratajczak i jego ekipa. W lidze żeńskiej wygrało VC Wiesbaden.

Tempa nie zwalnia SVG Lüneburg, odnosząc czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu, a piąte wliczając Puchar Niemiec. Piąty obecnie zespół w tabeli z Netzhoppers KW-Bestensee przegrywał już po dwóch zaciętych setach 0:2, drużyna Artura Ratajczaka zakończyła jednak spotkanie tylko z jednym punktem. Rozpędzeni siatkarze Stefana Hübnera zdołali doprowadzić do tie-breaka, a następnie wygrać cały mecz 3:2. W grze gospodarzy zdecydowanie spadła skuteczność ataku, coraz częściej nadziewali się oni na blok, a warto zaznaczyć, że cały czas utrzymywali wysoki poziom przyjęcia zagrywki. Kamil Ratajczak zanotował 56% odbioru pozytywnego i 39% perfekcyjnego, przyjął 18 zagrywek. Ekipie Mirko Culica nie pomogła nawet znakomita postawa Paula Sprunga, który zdobył 30 punktów. Po drugiej stronie siatki brylował Falko Steinke, autor 26 punktów.

Netzhoppers KW-Bestensee – SVG Lüneburg 2:3
(31:29, 26:24, 18:25, 21:25, 9:15)

Dwie ligowe porażki na początku roku odnieśli siatkarze CV Mitteldeutschland, warto jednak zaznaczyć, że walczyli z zespołami z czołówki. W meczu z SWD powervolleys Düren „Piraci” po zaciętym boju wygrali pierwszego seta. Potem jednak gra zespołu Ulfa Quella wyglądała już coraz gorzej. – Wygraliśmy pierwszą partię, byliśmy bardzo zmotywowani i czuliśmy, że możemy wygrać cały mecz. Niestety początek 2. seta nam nie wyszedł i potem nasza gra się trochę posypała. Trzy razy graliśmy z Duren i trzy razy przegraliśmy 1:3 – powiedział Jan Król, który był najlepiej punktującym w swojej ekipie. Zdobył on dla Chemie Volley 18 oczek, 17 atakiem i 1 blokiem. Miał 49% efektywności w ataku. Kolejny z „Piratów” Artur Augustyn zdobył 2 punkty atakiem (40%), 2 zagrywką i jeden blokiem. Trzeci – Marcin Brzeziński – rozpoczął mecz w wyjściowym składzie, na pozycji przyjmującego, miał jednak sporo problemów na boisku. Zdobył 5 punktów atakiem, przy 29% skuteczności, jeden blokiem i zagrywką. Był on także głównym celem zagrywających rywali. Przyjął 24 zagrywki, notując zaledwie 38% przyjęcia pozytywnego i 25% perfekcyjnego. Liderem zespołu z Düren był Sebastian Gevert, Chilijczyk mający także niemiecki paszport zdobył 24 punkty. Warto przy okazji wspomnieć, że zespół wzmocnił ostatnio środkowy Davic Meder.



W swoim drugim meczu w roku 2015, w środę „ Piraci” zmierzyli się z jeszcze bardziej wymagającym rywalem – mistrzem kraju, Berlin Recycling Volleys. – Mistrz kraju, co tu dużo mówić… grał pierwszym składem, a więc teoretycznie nie mieliśmy większych szans. Dobrze walczyliśmy w 2. secie, ale niestety końcówka była dla Berlin Recycling Volleys. W trzecim secie mieliśmy nawet 4 punkty przewagi, która bardzo szybko została zniwelowana przez zespół ze stolicy. Szkoda, że widowisko nie trwało dłużej, gdyż mecz odbył się w Dessau, gdzie przyszło ponad 1200 osób – powiedział Jan Król. W drugiej partii walka trwała do drugiej przerwy technicznej, potem dobra zagrywka Scotta Touzinskiego przeważyła o wyniku. W trzecim siatkarze Chemie Volley prowadzili już 12:8, ale szybko zrobiło się 13:12 dla mistrza Niemiec, który nie pozwolił już sobie wydrzeć wygranej i zrehabilitował się za ostatnią porażkę.

CV Mitteldeutschland – SWD Düren 1:3
(35:33, 22:25, 17:25, 20:25)

CV Mitteldeutschland – Berlin Recycling Volleys 0:3
(18:25, 14:25, 19:25)

Tempa wciąż nie zwalniają siatkarze VfB Friedrichshafen. Podopieczni Steliana Moculescu kolejny raz (czwarty z rzędu) wygrali 3:0, tym razem z silną drużyną TV Ingersoll Bühl. Pomimo stanu 3:0, było to bardzo zacięty pojedynek, chociażby nawet jak goście przegrywali w pierwszym secie 15:21, zdołali odrobić sporo strat. Można powiedzieć, że zespoły przeważnie utrzymywały kontakt punktowy, ale to wicemistrzowie kraju zachowali więcej zimnej krwi. Przede wszystkim popełnili zdecydowanie mniej błędów, chociaż i tak oba zespoły oddały sobie w ten sposób po ponad 20 punktów. Paradoksalnie w ataku lepsi byli gracze gości, którzy zanotowali w tym elemencie 53% efektywności, a rywale 45%. W bloku i na zagrywce lepsi okazali się goście. Dla VfB 13 punktów zdobył Adrian Gontariu, a jego zespół może się już koncentrować na szlagierowym meczu z Berlin Recycling Volleys. Dla pokonanych po 12 oczek zdobyli Lubos Kostolani i Richard Mauler.

VfB Friedrichshafen – TV Ingersoll Bühl 3:0
(25:21, 27:25, 25:22)


Kolejne zwycięstwo w żeńskiej Bundeslidze odniosła drużyna Izabeli Śliwy. VC Wiesbaden w środę po ciężkim boju na wyjeździe pokonało Ladies in Black Aachen. Widać było w tym spotkaniu, że gra obu ekip mocno falowała, raz pewnie wygrywała jedna drużyna, a raz druga. Obie ekipy ogólnie zagrały na blisko 40% skuteczności w ataku, każda z nich zapunktowała nieco ponad 10 razy w bloku (gospodynie 13, goście 11), w asach serwisowych minimalnie lepsze okazało się VC Wiesbaden (8:6). Można powiedzieć, że to był typowy ligowy mecz walki w żeńskiej siatkówce. W tie- breaku przyjezdne zachowały więcej zimnej krwi, podopieczne Andreasa Vollmera zagrały w nim na 75% efektywności w ataku, rywalki zaś na zaledwie 38% i to okazało się decydujące. Izabela Śliwa zagrała dobry mecz, na 20 przyjętych zagrywek zanotowała 70% odbioru pozytywnego i 25% perfekcyjnego, popełniła jeden błąd.

Ladies in Black Aachen – VC Wiesbaden 2:3
(25:21, 13:25, 23:25, 25:17, 8:15)

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved