Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup M: Sporo emocji w pierwszych meczach 1/8 finału

Challenge Cup M: Sporo emocji w pierwszych meczach 1/8 finału

fot. archiwum

Sporo emocji było w pierwszych meczach 1/8 finału Challenge Cup mężczyzn. Aż cztery z ośmiu spotkań rozstrzygnęły się dopiero w tie-breaku. Nieoczekiwanej porażki w Mińsku doznała Gubernia Niżnyj Nowogrod, a najszybciej rywala ograło Galatasaray Stambuł.

Najłatwiejszą przeprawę w pierwszym meczu tej fazy rozgrywek miało Galatasaray Stambuł, które u siebie nie oddało nawet seta Chemes Nova Ves. Przewaga gospodarzy uwidoczniła się przede wszystkim w ataku, w którym ich skuteczność na przestrzeni całego pojedynku ukształtowała się na poziomie 62%. Do sukcesu poprowadził ich zdobywca 15 punktów, Filip Rejlek. Nie powiodło się także innemu z przedstawicieli słowackiej siatkówki. Fatra Zlin uległa u siebie Ethnikosowi Alexandroupolis 0:3, nawiązując z nim walkę jedynie w trzeciej partii, którą przegrała po walce na przewagi 24:26. Goście mogli liczyć na dużą ilość błędów rywali, a sami z dobrej strony pokazali się w bloku. Najskuteczniejszym zawodnikiem w ich szeregach został Leo Andric, który zgromadził na swoim koncie 17 oczek.

Do sporej niespodzianki doszło w Mińsku, gdzie miejscowy Stroitel okazał się lepszy od Guberni Niżnyj Nowogrod, ogrywając ją 3:1. Przyjezdni jedynie w w trzecim secie znaleźli receptę na wykazanie wyższości nad rywalami, w pozostałych byli zdecydowanie słabsi. Pierwsze skrzypce w białoruskim zespole grał Radziwon Miskewicz, który zgromadził na swoim koncie 18 oczek. Bez sensacji obyło się za to na Węgrzech, gdzie Fino Kaposfar po czterosetowym starciu przegrało z Crveną Zvezdą Belgrad. O wyrównanym poziomie obu drużyn świadczy fakt, że niemal wszystkie partie kończyły się zaledwie dwupunktową przewagą jednego lub drugiego zespołu. Prym w zwycięskiej ekipie wiódł Lazar Koprivica, który zdobył 19 punktów.

Nie obyło się także bez tie-breaków. Do jednego z nich doszło w Brcko, gdzie miejscowy Mladost wykazał wyższość nad Vojvodiną Nowy Sad. Gospodarze dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale goście doprowadzali do wyrównania. Decydująca odsłona zakończyła się dopiero po walce na przewagi na korzyść drużyny z Bośni i Hercegowiny, a do sukcesu poprowadził ją zdobywca 25 oczek, Sasa Zimonić. Również pięć setów obejrzeli kibice w Libercu, gdzie Dukla musiała uznać wyższość CMC Ravenna. Przedstawiciel włoskiej Serie A prowadził już 2:1, ale kropkę nad i zdołał postawić dopiero w tie-breaku, duża w tym zasługa Klemena Cebuliego i Renana Buiattiego, którzy zgromadzili na koncie po 17 oczek.



Atutu własnego parkietu nie wykorzystało też Dinamo Bukareszt, które nie znalazło skutecznej recepty na ogranie Maliye Milli Piyango Ankara. Wprawdzie gospodarze ambitnie walczyli o korzystny wynik, dwukrotnie odrabiając straty, ale w decydującej partii oddali inicjatywę przeciwnikom. Z kolei w wewnątrz portugalskim starciu Benfica Lizbona pokonała u siebie Fonte Bastardo Azores. Goście mogą odczuwać spory niedosyt, bo prowadzili już 2:0, a w trzecim secie mieli kilka piłek setowych, ale przegrana w nim 35:37 podcięła im skrzydła. Dodała wiatru w żagle gospodarzom, którzy wygrali mecz w tie-breaku. Mecze rewanżowe odbędą się w następnym tygodniu, a najbardziej ciekawa rywalizacja zapowiada się w parach, których pierwsze spotkania zakończyły się dopiero po tie-breaku.

Zobacz również
Wyniki 1/8 finału Challenge Cup mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved