Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV: Walka się opłaciła, ZAKSA wygrała 3:0

Puchar CEV: Walka się opłaciła, ZAKSA wygrała 3:0

fot. Mateusz Siwiec

Kędzierzynianie przystąpili do 1. meczu 1/4 finału Pucharu CEV z Arkasem Izmir w dość zmienionym składzie, wymuszonym przez kontuzje. Pomimo tego pokonali turecki zespół 3:0. Najbardziej dramatyczny był drugi set, w którym przegrywali już 11:16.

Mecz dobrze otworzyła ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która dzięki dobrym zagrywkom młodego środkowego Krzysztofa Rejno wysunęła się na prowadzenie 3:1. Do gry po kontuzji kolana powrócił Łukasz Wiśniewski, którego skuteczny atak ze środka zaprowadził na tablicy świetlnej remis po 5. Arkas Izmir bardzo ofiarnie grał w obronie, a po piorunującej zagrywce Gavina Schmitta w młodego libero kędzierzyńskiej drużyny Korneliusza Banacha, na pierwszej przerwie technicznej goście prowadzili 8:6. Gdy dłuższą akcję zdecydowanym uderzeniem zakończył Kay van Dijk, to gospodarze odskoczyli na dwa oczka (11:9). Po dwóch dobrych blokach siatkarze z Izmiru doprowadzili do wyrównania, a na drugi regulaminowy czas, podobnie jak na pierwszy, oba zespoły zeszły po dynamicznym serwisie dobrze dysponowanego w tym elemencie Schmitta , przy minimalnej nadwyżce tureckiej drużyny. Błędy własne w ataku przyjezdnych sprawiły, że kędzierzynianie osiągnęli największą w tym meczu, trzypunktową przewagę (20:17). Swoje ataki kończyli Dick Kooy i Lucas Loh, ale podopieczni Glenna Hoaga pewnie odpowiadali efektownymi zbiciami ze środka Mustafy (22:21). Goście lepiej prezentowali się w przyjęciu, ale polski team wykorzystywał swoje szanse w kontrach. W końcówce seta minimalnie lepsza okazała się ZAKSA, która po uderzeniu z prawego skrzydła van Dijka zwyciężyła w premierowej odsłonie 25:23.

Otwarcie partii drugiej było jak odbicie lustrzane seta pierwszego. Dzięki dobrej zagrywce to Arkas Izmir osiągnął dwupunktowe prowadzenie (3:1), które utrzymywało się przez pierwszą część seta, a po asie serwisowym Kevina Tillie wzrosło już do trzech oczek (7:4). Po zatrzymaniu Loha turecka ekipa utrzymywała trzypunktową zaliczkę także na pierwszym regulaminowym czasie, a zaraz po nim dołożyła jeszcze blok na Kooyu, co zmusiło trenera Sebastiana Świderskiego do wzięcia czasu dla swojego zespołu. Cały czas na środku siatki błyszczał Mustafa, przyjezdni dobrze wykorzystywali swoje szanse w ofensywie, a raz po raz z pipe’a atakował Perrin, przez co gracze z Izmiru prowadzili 16:11 na drugiej przerwie technicznej. Po dobrym ataku Kooya z drugiej linii kędzierzynianom udało się zmniejszyć straty do trzech punktów (16:19), na co zaraz zareagował szkoleniowiec Hoag, prosząc o pół minuty przerwy dla swoich zawodników. W ważnej akcji gospodarze zablokowali atak Marshalla, a Kooy skończył przechodzącą piłkę i ZAKSA zbliżyła się już na jedno oczko do rywali (20:21). Na finiszu gracze z Opolszczyzny nadal mieli oczko straty, ale doskonała akcja w obronie Banacha, a w ataku Rejno, pozwoliła polskiej drużynie doprowadzić do remisu po 24. Znakomity blok Nimira Abdel-Aziza postawił kropkę nad i. ZAKSA przełamała przeciwników i wygrała na przewagi 27:25.

Niesieni na fali zwycięstwa kędzierzynianie rozpoczęli seta trzeciego bardzo pewnie, od przewagi 3:0, jednak poprzez własne błędy gospodarze zaraz utracili tę zaliczkę. Dick Kooy bardzo ofiarnie obronił piłkę nogą pod bandami reklamowymi, a w aut uderzyli Schmitt i Tillie, co spowodowało odbudowanie przewagi ZAKSY. Skuteczne ataki Loha sprawiły, że na pierwszej przerwie technicznej kędzierzynianie prowadzili 8:4. Bardzo dobrze na skrzydłach spisywali się Loh i Kooy, co pozwalało polskiemu zespołowi utrzymywać bezpieczne prowadzenie (13:9). Holenderski przyjmujący popisał się także asem serwisowym, dzięki któremu ZAKSA odskoczyła już na pięć punktów (15:10), jednak tuż przed drugą regulaminową przerwą siatkarze z Izmiru odrobili trzy oczka straty poprzez dobre uderzenia w polu serwisowym Marshalla, lecz nie podłamało to dobrze dysponowanych zawodników z Opolszczyzny, którzy po chwili powrócili do czteropunktowego prowadzenia (19:15). Przyjezdni zaczęli na potęgę popełniać pomyłki, przez co przegrywali już 15:22. Kędzierzynianie spokojnie prowadzili swoją grę, a mecz zakończył skutecznym atakiem z prawej flanki Dominik Witczak. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle pewnie zwyciężyła 25:17 i w całym meczu 3:0, przez co bardzo zbliżyła się do awansu do półfinału Pucharu CEV.



ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Arkas Izmir 3:0
(25:23, 27:25, 25:17)

Składy zespołów:
ZAKSA: Abdel-Aziz (5), Rejno (5), Loh (15), Wiśniewski (5), Kooy (11), Van Dijk (6), Banach (libero) oraz Witczak (3) i Ruciak

Arkas: Ramazanoglu (2), Perrin (8), Tillie (3), Capkinoglu (8), Koc (7), Schmitt (9), Yesilbudak (libero) oraz Marshall (6), Gokgoz (3), Dunge i Yucel

Zobacz również:
Wyniki ¼ finału Pucharu CEV mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-01-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved