Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Po pierwszych ćwierćfinałach Pucharu CEV kobiet

Po pierwszych ćwierćfinałach Pucharu CEV kobiet

fot. archiwum

Z czterech meczów 1/4 finału Pucharu CEV kobiet najbardziej zacięte było to w Dąbrowie Górniczej, w którym MKS pokonał po tie-breaku Galatasaray. Osiem zespołów, w tym dwa polskie, walczy o awans do rundy challenge, w której zagrają też drużyny z LM.

Dwie polskie drużyny reprezentujące Orlen Ligę dotarły do fazy ćwierćfinałowej Pucharu CEV kobiet w tym sezonie. MKS Dąbrowa Górnicza na tym etapie trafił na turecki Galatasaray Stambuł i stoczył zacięte spotkanie we własnej hali. Dąbrowianki dwa razy w tym meczu obejmowały prowadzenie i dwukrotnie je traciły. Ostatecznie w tie-breaku, którego rozpoczęły od prowadzenia 7:1, pokonały rywala. – Byłyśmy przygotowane na to, że będzie to bardzo trudny mecz i rzeczywiście taki był. Na pewno w przyszłym tygodniu będzie to kolejne trudne spotkanie, ale na pewno zrobimy wszystko, żeby przywieźć ze Stambułu zwycięstwo – mówiła po spotkaniu Eleonora Dziękiewicz. Trener Galatasaray Massimo Barbolini ma teraz tydzień czasu, by zmienić coś w grze swojego zespołu, bowiem turecki zespół by myśleć o awansie, musi w rewanżu wygrać. – Mieliśmy szczęście, ponieważ wygraliśmy dwa sety, które są bardzo ważne, a nie zasłużyliśmy, by je wygrać – stwierdził Barbolini. Dąbrowiankom zwycięstwo w Stambule zapewni awans, jeśli natomiast przegrają po tie-breaku, o tym, kto zagra w rundzie challenge, rozstrzygnie złoty set.

Mniejsze szanse na awans mają siatkarki Atomu Trefla Sopot, które przegrały we włoskim Conegliano 1:3. Wprawdzie podopieczne trenera Lorenzo Micellego mają przed sobą rewanż we własnej hali, jednak włoski zespół udowodnił, że należy do czołówki światowej. Dobrze znane w Polsce Marina Katić, Neriman Ozsoy i Rachel Adams pokazały, zwłaszcza w czwartej, wygranej do 13 partii, że to one są faworytkami do awansu. Sopocianki by znaleźć się w rundzie challenge, mogą za tydzień pozwolić sobie na stratę tylko jednej partii i dodatkowo wygrać złotego seta, co przy tej klasie rywala nie będzie łatwym zadaniem. W zespole prowadzonym przez Nicolę Negro zwraca uwagę świetna forma Emilii Nikołowej, która zdobyła w tym spotkaniu 22 punkty.

Bardzo blisko awansu do kolejnej rundy jest już francuski Beziers VB, który bez problemu pokonał na wyjeździe w trzech setach Naturhouse Ciudad de Logrono. Beziers VB przyjechał do Hiszpanii w zaledwie dziewięcioosobowym składzie, ale to wystarczyło do odniesienia przekonywującego zwycięstwa w setach do 20, 23 i 16. Najwięcej punktów dla zwycięskiego zespołu (15) zdobyła Bojana Marković, po dwa mniej na swoim koncie zanotowały Ruth Burdine oraz Helene Schleck. W rewanżu francuski zespół jest zdecydowanym faworytem i chyba tylko coś bardzo niepodziewanego mogłoby mu odebrać awans do rundy challenge.



Sporo emocji budził pojedynek Lokomotiwu Baku z Dinamem Krasnodar. W stolicy Azerbejdżanu gospodynie okazały się jednak mało gościnne i pewnie wygrały 3:0. Wprawdzie w trzeciej partii rosyjski zespół prowadził nawet w końcówce 21:17, ale podopieczne Konstantina Uszakowa nie potrafiły utrzymać koncentracji do końca i przegrały tego seta 22:25. W zespole prowadzonym przez holenderskiego szkoleniowca dobre spotkanie rozegrały środkowe – Valentina Arrighetti i Quinta Steenbergen. Na pochwały zasłużyła również najskuteczniejsza w zespole Lokomotiwu Aneta Havlickova (15 pkt.). Przed rosyjskim zespołem teraz trudne, chociaż na pewno wykonalne zadanie w rewanżu. Podobnie jak zespół Atomu Trefla by awansować do kolejnej rundy Dinamo, może sobie pozwolić tylko na stratę jednego seta i okazać się lepsze w dodatkowej partii.

Zobacz również:
Wyniki 1/4 finału Pucharu CEV kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved